Witam, mam 16 lat i od jakiegoś miesiąca trenuję Muay Thai. Problem zaczął się jakiś tydzień temu, kiedy kopałem w worek. Na nastęonym treningu podczas kopnięć powyżej brzucha (middle) prawę nogą, odczuwam ból w nodze na której stoję (ból w nodze jest od strony pleców). Ogółem noga nie bolała mnie jakoś strasznie ale w czasie dzisiejszego treningu nie mogłem stawać przez chwilę na nogę po tym jak kopałem w "walce z cieniem". I tutaj moje pytanie, czym może być to spowodowane? Oraz co zrobić aby to wyleczyć unikając lekarza? Czy oszczędzać nogę na treningach, kopać same low-kick'i, czy odpuścić sobie trening? Jeśli tak to na ilę? Proszę o poradę na początek ;) Pozdrawiam.
Wiem, że każdy będzie to radził, ale może ktoś już się spotkał z takim przypadkiem i powie mi co on w takim wypadku zrobił. Osobiście myślę, że ścięgna raczej nie naderwałem ponieważ mogę normalnie chodzić, biegać, dopiero kiedy kilka razy kopnę ból zaczyna mnie łapać. :/
Killu dobrze mówi tydzień przerwy i po bólu, nadciągniete scięgno, może zebrałeś tam jakieś kopnięcie czy coś w tym stylu tak czy siak przejdzie a jak nie to lekarz.
_________________ "Trzeba być pierwszym, najlepszym albo innym od reszty"
OK, dzięki wszystkim udzielającym się w tym temacie ;) Na razie zrobię sobie tydzień przerwy, korzystając z okazji że główny trener jest na zgrupowaniu kadry i mamy zastępcę. Ale jeżeli ktoś ma coś do powiedzenia w tej sprawię to byłbym bardzo wdzięczny ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach