Wysłany: 2008-06-13, 08:04 De La Hoya: tylko jedna walka i koniec
Amerykański bokser meksykańskiego pochodzenia, mistrz olimpijski z 1992 roku z Barcelony, 35-letni Oscar De La Hoya chce stoczyć jeszcze tylko jedną walkę na zawodowym ringu, a potem zawiesić na kołku rękawice.
To mój finałowy rok. Chciałbym jeszcze tylko raz wejść między liny ringu. Potem biorę rozbrat z boksem - powiedział bokser przy okazji promocji swojej najnowszej książki "American Son".
De La Hoya zwany w bokserskim światku "Złotym chłopcem" miał stoczyć walkę z młodszym o cztery lata rodakiem, niepokonanym Floydem Mayweatherem Juniorem. Pojedynek miał być rewanżem za walkę z maja 2007 roku, którą na punkty wygrał Mayweather. Mayweather zrezygnował jednak w ubiegłym tygodniu nieoczekiwanie z uprawiania boksu, nie widząc dalszej motywacji.
Jeśli Mayweather uprawia jakąś małą grę i chciałby spotkać się ze mną w przyszłym roku, kiedy będę starszy o rok, to niech lepiej zrobi to teraz - powiedział De La Hoya.
De La Hoya, który rozpoczął karierę na zawodowym ringu od pokonania w 1996 roku Meksykanina Julio Cesara Chaveza zdobył mistrzostwo świata w sześciu kategoriach wagowych. W dorobku ma 39 wygranych, w tym 30 przez nokaut i pięć porażek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach