Wysłany: 2008-07-06, 08:21 Gołota nie dał się wydoić cwaniarze
Meksykańska oszustka Julia Mendez (18 l.) myślała, że ogołoci Andrzeja Gołotę (40 l.). Po niewinnej stłuczce samochodowej chciała wyłudzić od naszego boksera ogromne odszkodowanie. Ale nie z Andrew takie numery!
Wszystko zaczęło się, kiedy pięściarz uderzył swym lexusem w prowadzonego przez nią chevroleta. Meksykanka nie doznała w trakcie wypadku żadnych obrażeń. Na miejsce nie przyjechała nawet karetka pogotowia, a w raporcie policyjnym nie odnotowano, żeby Mendez ucierpiała w stłuczce.
Cwana Meksykanka postanowiła wykorzystać fakt, że Andrew to zamożny człowiek. Pozwała go do sądu cywilnego, domagając się odszkodowania w wysokości... 50 tysięcy dolarów. Bezczelna oszustka zapewniała, że w wypadku doznała poważnych uszkodzeń kręgosłupa. Paradowała w kołnierzu ortopedycznym, przekonując, że potrzebuje pieniędzy na kosztowne leczenie.
Jednak to Gołota okazał się sprytniejszy! By udowodnić kłamstwa Mendez, bokser i jego żona Mariola (z zawodu prawniczka) wynajęli prywatnego detektywa, który chodził za Meksykanką krok w krok. Okazało się, że oszustka leczyła kręgosłup, szalejąc nocą w dyskotekach!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach