Wysłany: 2008-05-11, 08:52 Król nokautu walczy z nałogiem
Mike Tyson kiedyś pławił się w luksusach. W ringu zarobił ponad 400 milionów dolarów. Rozdawał samochody, kupował tygrysy bengalskie, organizował huczne imprezy. Dziś nie ma już nic - pisze "Super Express"
Gdy był u szczytu kariery pił, balował, zażywał narkotyki, teraz na nic go nie stać. - Wstaję rano, ścielę łóżko, oglądam telewizję. Dzwonię do księgowego, a on mówi mi: ,,Nie dostaniesz nawet dolara" - opowiada "Żelazny" Mike.
W grudniu 2006 został aresztowany za posiadanie narkotyków, poddał się leczeniu w klinice. Teraz nakazem sądowym musi co miesiąc poddawać się testom na obecność w organizmie alkoholu i narkotyków. Jeśli wynik będzie pozytywny Mike pójdzie za kratki. - Ciągnie mnie do narkotyków, codziennie mam ochotę się nawalić, nachlać. Ale jakoś się powstrzymuje - wyznaje bokser.
zródło: sport.pl
Ostatnio zmieniony przez Tycho 2008-05-11, 08:58, w całości zmieniany 2 razy
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2008-05-11, 21:26
Wydawanie pieniędzy nie jest tu problemem. Ale Tyson jest już uzależniony od koksu i alkoholu więc nie ma szans na poprawę życia tylko ciągle w dół. Gdyby liczyła się tylko jego rozrzutność i straciłby kasę, to zebrałby sie do kupy i jakiś serialik, reality show, może prowadzenie programu o gotowaniu ale zawsze coś. A kiedy biorą cię za ćpuna nikt cię nie szanuje i izolują cię (szczególnie w świecie biznesu i mediów). Moim zdaniem to jest początek całkowitego końca Mike.
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach