Amadi Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Lis 2007 Posty: 691
Wysłany: 2008-04-09, 20:39 Pomocy
Otóż kiedy sparuje się z kumplami na rękawice są oni ode mnie wyźsi i sporo ciężsi (ok. 20 kg) co z tym idzie mają większy zasiąg ramion i jest im łatwiej trafić. Koledzy zaś nic w przeciwieństwie do mnie nic nie trenują i są ode mnie gorsi technicznie, kondycyjnie. Wyniki starć są zazwyczaj remisowe lub wygrywam (zależy z którym kolegą walcze), lecz z jednym mam problem mianowicie jest on ode mnie jak wyżej napisałem ok. 20 kg cięższy i sporo wyższy, dodam jeszcze że jest mańkutem. Często z nim remisuje ale ostanio przegrałem. Jestem od niego lepszy technicznie i więcej potrafie ale ma dużo większy zasięg ramion i gdy uderzam jego ciosy częściej dochodzą a ja rzadko czysto trafiam. Chciałem prosić was o rady jak sobie w takich sytuacjach radzić bo zazwyczaj moi przeciwnicy są wyźsi ode mnie (jestem niski, 160 cm wzrostu). Z góry dzięki :)
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-04-09, 21:26
Zdaje sie ze na dlugosc ramion nie masz narazie co liczyc, ale mlody jestes to sie jeszcze odkujesz .
Musisz dokladnie obserwowac jego walki (jak najwiecej).
Napewno robi jakis drobny blad czy ruch (na pierwszy rzut oka niezauwazalny), pokazujacy jaki cios wyprowadzi nastepny czy tez odslaniajacy jego slaby punkt. Kazdy ma cos takiego, trzeba tylko cierpliwosci. A jesli juz znajdziesz to jestes w domu, bo juz jeden taki szcegol moze dac ci przewage.
Ze tez to sie tyczy tylko przeciwnikow ktorych walki mozna ogladac na codzien .
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Szybkie zejścia z kontrą itp..
Wykorzystaj swoją większą zwinność - bo na pewno masz lepszą od niego.
I od siebie polecał bym jeszcze 'pchać się' pierwszemu z seriami, lecz jedynie jak wiesz, że bez szwanku większego z tego pchania się wyjdziesz.
_________________ 8 lat Taekwondo ITF
1 rok Kick-Boxing
A teraz przerwa w SW i tylko siłownia :)
ja z wyższymi zawsze miałem problem taki że jak za dobrze uderzałem to oni się wycofywali,
jeden czy dwa kroki ich były równe czterem moim.
Ta bieganina mnie męczyła dlatego zachowywałem się jak żelbetowy kloc,
stałe i czekałem aż podejdą i wtedy ostro do przodu jak maszynka do bicia
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-04-10, 19:50
Skoro raz go jechales to pewnie sie juz nie zgodzi na drugi, ale sprubowac zesciej nie zaszkodzi.
No... i mozesz w koncu czasem wykonac jakis nieczysty ruch "przypadkiem" .
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Witam. na poczatku chcialem Ci powiedziec ze ja sparuje z gosciami o 30 i 36 kg ciezszymi wiec nie masz sie co martwic. na poczatku jak zobaczylem jednego na ringu to mialem ochote z tamtad uciec. teraz to oni uciekaja. moje rady to:
1. jestes mniejszy i lzejszy czyli jestes zwinniejszy i szybsz.
2. naucz sie walczyc w dystansie wtedy chodz maja dluzsze rece nie wygraja z Toba bo takie "kluchy" wola walczyc w zwarciu(wiem to z wlasnego doswiadczenia) zwlaszcza ze nie trenuja, ewidentnie chca Cie uszkodzic bo mysla ze jestes mniejszy i slabszy.
3. to ze jestes mankutem w niczym nie przeszkadza, prawa reka punktuj ich bez przerwy przez cala runde chodz wcale to nie bedzie latwe bo reka bedzie bolec ale sie przyzwyczaisz.
4. walcz cala runde dlugimi ciosami prostymi( lewy,prawy,lewy lub lewy,prawy z zejsciem,lewy) kombinacje trenuj w domu na worku lub przed lustrem.
5. rob bardzo duzo ruchu, caly czas zmieniaj pozycje( jesli jestes lepszy od nich kondycyjnie to ich zmecz przez 2 rundy i zobaczysz efekty, stana w miejscu i sie nie bede ruszac)
6. zapamietaj ze w boksie sa najwazniejsze "szybkie oczy" (obserwuj przeciwnika przez cala runde)jesli to opanujesz to nie maja z Toba szans.
to narazie tyle. jak bedziesz czegos potrzebowac to daj znac. POZDRO.
_________________
Amadi Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Lis 2007 Posty: 691
Wysłany: 2008-04-26, 22:44
zurek1421 napisał/a:
3. to ze jestes mankutem w niczym nie przeszkadza, prawa reka punktuj ich bez przerwy przez cala runde chodz wcale to nie bedzie latwe bo reka bedzie bolec ale sie przyzwyczaisz.
Nie jestem mańkutem Napisałem że kumpel z którym sparuje jest :)
Wiek: 20 Dołączył: 19 Mar 2008 Posty: 436 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-04-27, 09:25
Akurat w boksie bardziej od wzrostu liczy sie szybkosc zobacz sobie filmiki z tysonem on zawsze lal takich po 2 metry i chodz on mial 182 wiec nie byl taki niski to bil sie z wyzszymi duzo tutaj masz link do dobrego filmiku z tysonem moj ulubiony http://pl.youtube.com/watch?v=ZJPN4naBTDI
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach