Jako jedyni oglądaliśmy we wtorek przed północą trening O'Neila Bella, który już w sobotę w Katowicach zmierzy się z Tomaszem Adamkiem w starciu o prawo do walki o tytuł mistrza świata IBF. Utytułowany pięściarz przygotowuje się do tego starcia, trenując... karate. Bokser kilka minut po godzinie 22. pojawił się w Fitness Clubie w katowickim hotelu Qubus razem ze swoimi dwoma szkoleniowcami i trenerem od przygotowania fizycznego.
Kiedy zobaczył nas jego 79-letni szkoleniowiec James Plenty, puściły mu nerwy. - Polscy dziennikarze? Nie przeszkadzajcie nam w zajęciach. Dajcie nam spokój - krzyknął w naszym kierunku. Alex Ariza, trener od przygotowania fizycznego Jamajczyka, szybko wyjaśnił dziarskiemu staruszkowi, że Bell umówił się z nami.
Pięściarz rozpoczął zajęcia od rozciągnięcia mięśni, a później przez kilka minut biegał na ruchomej bieżni. W wadze junior ciężkiej limit wagi wynosi 200 funtów, czyli niecałe 91 kilogramów. - Teraz mam 92 i już po kilku treningach będę miał idealną wagę - tłumaczył Bell, który po biegu rozpoczął kilkuminutową walkę z cieniem, mającą za zadanie poprawę szybkości i pracy nóg. Większość fachowców sądzi, że to są właśnie największe mankamenty Jamajczyka.
Następnie Bell zrzucił spoconą koszulkę i rozpoczął walkę gołymi pięściami ze swoim 79-letni trenerem! Okazało się, że Bell to również dobry karateka, a Plenty, który sprawia wrażenia ospałego i zmęczonego życiem dziadka, potrafi być niesamowicie szybki. Obaj oczywiście nie zadawali ciosów nogami.
Więcej w Przeglądzie Sportowym z dnia 2008-04-17
źródło: Przegląd Sportowy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach