Nie jestem pewien czy to powinno znajdowac sie tu , jezeli nie to przepraszam forumowiczow moj blad wynika z mojej nie wiedzy.
Mianowicie moj problem dotyczy samoktonroli podczas walki. Nie wiem jak Wy ale ja jestem bardzo agresywny. Glownie chodzi mi o to iz po przyjeciu mega mocnego ciosu , dopada mnie cos w stylu ... "Checi rozpieprzenia komus twarzy" . Wiem dosc prymitywne. Ogolnie chcialbym dowiedziec sie czy macie podobnie i jak sobie z tym radzicie. Moze opinia doswiadczonych Fighterow w tym cos zdziala. Wiem ze mozna laczyc Agresje z Opanowaniem (Doskonalym przykladem jest Mike Tyson) lecz probowalem i miernie mi to wyszlo.
Czekam na wypowiedzi . Pozdrawiam :)
_________________ " Człowiek jest odbiciem ,pietna swiata ktory go otaczal. I to jego serce decyduje kim chce byc"
Ciekawy pomysl z muzyka klasyczna ... lecz chyba przed treningiem jakos nie widze siebie sluchajacego czegos podobnego :) (co nie znaczy ze nie sproboje) co do dlugosci mojego treningu ogolnie MT zaraz bedzie pol roku (nie liczac KM , BJJ i MMA ogolnie to z rok).
_________________ " Człowiek jest odbiciem ,pietna swiata ktory go otaczal. I to jego serce decyduje kim chce byc"
Mysza Pomógł: 2 razy Dołączył: 06 Kwi 2011 Posty: 64 Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-20, 22:26
melisa? :) nie otłumani,czy też osłabi lecz wewnetrznie uspokoi :)
Nie wiem dlaczego ale temat przypomniał mi się takie zdanie :P "Wampiryzm dobrze leczy się kołkiem, tak jak ADHD pasem. " ale to taki żarcik czy też dygresja :D
_________________ Męstwo hartuje się ranami
Jestem dyslektykiem, ale piszę poprawnie po polsku.
Pomógł: 1 raz Wiek: 18 Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 47 Skąd: Kielce / Worcester
Wysłany: 2011-06-20, 22:28
Hmm, nie miałem z agresją nigdy problemów, bo z natury jestem bardzo spokojny. Ogólnie ciężko mnie wyprowadzić z równowagi, więc nie wiem jak to można opanować. Mój trener zawsze mówi początkującym, którzy najczęściej mają takie problemy żeby po prostu wyluzować, dostaniesz mocniej, uśmiechnij się, pochwal partnera za technikę i jedziesz dalej : p
Co do agresji spróbój sparingów z kolegą i przerywajcie za każdym razem jak się zdenerwujesz. A podczas sparingów myśl bardziej o technice niz o sile uderzenia.
_________________ "Float like a butterfly! Sting like a Bee!"
Melise i przerywanie sparingu przerobilem rowniez i z tym drugim jest tak ze zanim sie uspokoje minie z 10-15 min. Z czasem myslicie ze opanowanie przyjdzie?
_________________ " Człowiek jest odbiciem ,pietna swiata ktory go otaczal. I to jego serce decyduje kim chce byc"
Mysza Pomógł: 2 razy Dołączył: 06 Kwi 2011 Posty: 64 Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-21, 10:40
a ile tą melise przerabialeś ? :)
_________________ Męstwo hartuje się ranami
Jestem dyslektykiem, ale piszę poprawnie po polsku.
doswiadczenie doswiadczenie i jeszcze raz doswiadczenie, z czasem jest lepiej, na judo sam mialem opcje zniszczenia jak polecialem na "dyche"/kots mi z bani wysadzil albo inny "brudny" chwyt, tutaj tez bardzo wazna role gra trener bo jak widzi ze ktos sie cisnieniuje to powinien przerwac i kazac mu ochlonac, gdy wylapiesz momet gdzie bedziesz lapal nerwa przerwij wyluzuj, ja teraz juz mam tak ze na sparingu jak za mocno kogos walne to go przeprosze wiec wszystko idzie wypracowac
_________________ We're only as strong as our weakest bladder.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach