Witam mam do was pytanko a wlasciwie , jak skutecznie i szybko skracac dystans, mam z tym problem poniewaz, sparuje z szybszym i wyzszym a ja bardzo szybki nie jestem, a on mnie na dystans bieze jak chce wiec, nie ma sensu nacierac bo jedna jego udana kontra i leze tak bynajmniej mysle, prosze o porady pozdrawiam ;D
_________________ Nie pisze ortograficznie poniewaz mam holenderskiego imaca ;D
A jak u ciebie z unikami/rotacjami? najlepiej skrocic dystans po ciosie przeciwnika. pewnie trzyma cie na dystans lewym prostym to unik na prawo i masz go jak na patelni w poldystansie
np.zejdź za ciosem. Z resztą od takich rzeczy jest trener więc jego pytaj. Sposobów jest dużo ale wyjaśnianie tego przez neta nie pomoże Ci.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Jakby to było MT to mógłbyś go obijać kopnięciami okrężnymi na udo (low kick) ale jeśli chodzi o sparing bokserski to balansuj ciałem i uderzaj w niego cepami nie prostymi cały czas na niego nacierając.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach