a.szybowska
Wiek: 26 Dołączyła: 10 Sie 2008 Posty: 6 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-08-10, 22:29 Standardowe pytanie laika - jakie SW wybrać dla siebie?
Witam,
Wybaczcie, że zadaję standardowe pytanie laika ;)
Przekopałam trochę internet, w tym również to forum, niestety nadal brak mi przekonania.
Postanowiłam trenować jakieś sztuki walki. Zaznaczę, że z kondycją itd. jest u mnie bardzo ciężko, spędzam większość czasu przy biurku, od jakiegoś czasu staram się trochę ćwiczyć w domu, chodzić do pracy na piechotę, po schodach itd, ale to za mało, żeby nadrobić zaległości :)
Na samym początku zainteresowałam się czystym boksem. Czytałam, że jest to dyscyplina, w której w miarę szybko można uzyskać jakieś efekty, co mnie pociąga jako osobę niecierpliwą i niestety mało systematyczną. Podoba mi się też idea walenia w worek jako metody wyżycia się po ciężkim dniu w biurze :)
Następnie kolega polecał mi kick-boxing jako ciekawszy. W tym miejscu nie mam zdania.
Potem zaczęłam myśleć, żeby może odnaleźć SW, w której istotna jest jakaś ideologia, że może bardziej by mnie to wkręciło. Jako fanka języka japońskiego oraz sushi zaczęłam patrzeć na japońskie sztuki walki. Z tych najbardziej chyba podstawowych, Judo mnie nie interesuje - chcę się trochę "powyżywać" i "ponaparzać" a nie tylko tarzać po ziemi i przeciągać. Aikido, chociaż też nie uderzane, wygląda dla mnie ciekawiej, ale stwierdziłam, że to może kiedyś w przyszłości, jak zechcę spróbować czegoś nowego. Ostatecznie pomyślałam o Karate Kyokushin. Ideologia mi się podoba, ćwiczenia przypominające medytację również. Nie podoba mi się natomiast brak uderzeń na głowę. Słyszałam też, że jest to styl wymagający dużo wkładu i można w międzyczasie wymięknąć. Dużo jest też ponoć ćwiczeń w powietrze, a względnie mniej sparingów itd.
No i teraz generalnie sama nie wiem :)
Najchętniej wybrałabym się jednocześnie i na boks i na Kyokushin, ale nie chcę na początek przesadzić. Szczególnie, że mam słabą kondycję, więc pierwsze treningi będą dla mnie zapewne męczarnią. Nie chcę też szybko zniechęcić się nadmiarem zajęć - na ile się znam, to wolę dawkować sobie doznania, choćbym na ten moment najchętniej chodziła 5 dni w tygodniu ;))
Będę naprawdę wdzięczna za pomoc w doborze zajęć, które mi podpasują.
Od razu też bardzo prosiłabym o porady co do odpowiedniej szkoły - bo w sumie nawet logiczne się to wydaje, że lepiej iść do super trenera na trochę "gorszą" SW niż ćwiczyć super techniki pod okiem kiepskiego trenera.
Mieszkam w Warszawie, na Ochocie i interesują mnie szkoły gdzieś w pobliżu, albo z szybkim dojazdem.
wiec parter odpada..
hmm
zostaje box lub kickboxing.
karate co prawda ma jakas swoja filozofie jakies rytuały bla,bla..
ale jesli cos bardziej kontaktowego to raczej box,kickboxing,
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-08-10, 23:57
Nie lubie sie zdawkowo wypowiadac wiec powiem co w calosci o takim doborze mysle.
Nie ma lepszej lub gorszj SW to jest raz.
A dwa to skoro interesuje cie KK to sproboj popytac czy gdzies jest Kyokushin z elementami Boksu (bo takowe tez ostatnio daje sie zauwazyc).
Ewentualna zbyt mala ilosc sparingow mozna awsze uzupelnic umawiajac sie z kims z sekcji na dodatkowe (ktos chetny napewno sie znajdzie). Gorsza sprawa to brak ciosow na glowe - jezeli sie uprzec to mozna podejsc do tego w ten spsob ze wystaczy poprowadzic noge nieco wyzej , ale jednak brak to brak. Tak nawiasem piszesz ze pracujesz za biurkiem co sugeruje ze dobry wyglad w pracy tez sie liczy, wiec nie wiem czy takie spokojne okladanie sie po gebach jest dobrym wyjsciem (oczwiscie nie mowie ze tak musi byc).
Jezeli jednak ten brak uderzen na glowe zdaje sie byc dla ciebie duzym minusem a chcesz miec tez troche tej "ideologii" to mozesz zawsze zrobic w ten sposob ze najpierw zaliczyc troche Boks/KB a dopiero potem Kyokushin (w sumie beda ciosy na glowe, nie bedzie brakow w rekach i filozofia tez bedzie).
Tak czy siak za dwie rzeczy naraz odrazu nie ma sie co chwytac. Boks jest kontaktowy i na poczatek moze byc dobry bo zlapiesz kondyche itd i najszybciej sie czegos nauczysz a pozniej zawsze mozna sie przerzucicna cos innego.
Edit:
TKD moze byc tez dobra opcja (sa ciosy na glowe, sa rece i "ideologia" tez sie znajdzie).
A i bez odrobiny systematycznosci tez bedzie raczej ciezko cokolwiek zrobic.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Jak rozumiem chcesz się po prostu wyżyc i żeby to jeszcze miało japońską otoczkę? Kiedys było w Warszawiw karate Shidokan, ale chyba "się zmyło". Teraz jest Enshin www.enshin.pl - to takie wzbogacone Kyokushin.
Co do judo, to akurat partreru tam mało, przede wszystkim rzuty w stójce, tu tez można się wyżyć. W aikido nie wyżyjesz się prawie na pewno, tu brak walk (o te najszybciej w Bjj, potem w judo).
Osobiscie radziłbym Ci zacząć od boksu (tzn osobiscie zawsze radzę Bjj, ale jak ktoś ma inne preferencje, to trudno), a potem dorzucić coś z japońszczyzny.
Amadi Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Lis 2007 Posty: 691
Wysłany: 2008-08-11, 14:13
Na początek boks będzie dobry Jak Ci sie nie spodoba to spróbuj KB.
a.szybowska
Wiek: 26 Dołączyła: 10 Sie 2008 Posty: 6 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-08-11, 14:20
Bardzo wam dziękuję za wypowiedzi :)
Będę kolejno się odnosić.
SZA: mógłbyś uargumentować dlaczego "ja uwazam ze dla dziewczyny najlepszy jest kick boxing ;] " ? Co w KB jest takiego dziewczęcego? :)
Jakub - mnie samo kopanie właśnie nie ciągnie jakoś :) Ciągnie mnie uderzanie pięściami i ciągnie mnie Karate całościowo.
shinra: dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź. Potwierdziłeś moje odczucia, ze za dwie rzeczy łapać się nie warto. Wygląda na to, że pójdę za Twoją radą i najpierw pobawię się boksem, a potem przejdę na coś bardziej ideologicznego, prawdopodobnie karate :) Kolega też mi powiedział, że o Karate dobrze jest myśleć raczej w latach niż miesiącach, tym bardziej na początku pobawię się czymś, co da szybkie efekty, żebym się nie zraziła.
Co do pracy, na co dzień mogę być poobijana :) Ale fakt, od czasu do czasu prowadzę szkolenia, wtedy lepiej nie wyskoczyć z sińcami na twarzy. Myślę, że można po prostu na to uważać jakiś czas przed planowanym szkoleniem, chociaż mam świadomość, że ryzyko jest zawsze. No trudno :) Zawsze będzie jakiś pretekst do anegdoty na szkoleniu i rozładuję sytuację ;)
FranzMaurer4444: dlaczego jesteś przeciwnikiem kobiet w SW? Dlaczego sam nie pójdziesz na siłownie zamiast trenować SW? :)
Boruta: również Tobie dzięki. Jako kolejna osoba potwierdziłeś, że lepiej zacząć od boksu, a potem dorzucić albo zmienić na coś innego. Tym torem zamierzam podążyć :)
Na koniec, znalazłam w internecie taką szkołę http://karate-k.pl/
Mają w swojej ofercie i Kyokushin i boks, umiejscowieni są blisko mnie, co mi bardzo odpowiada. Słyszeliście o tej szkole/trenerach? Znacie jakieś opinie?
Pomógł: 3 razy Wiek: 21 Dołączył: 04 Maj 2008 Posty: 381 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-08-11, 14:41
bo kb jest "delikatniejszy" od mt nie ma wlasnie lokci i kolan klinczu itd wiec wydaje mi sie dobry dla dziewczyn nie dla chlopakow ;] boks tez wydaje sie byc dobry dla dziewczyny bedziesz miala dobra kondycje ;]
a tak wg to spojrz na avatar franza ;] sadzisz ze on nie chodzi na silownie??? ;]
FranzMaurer4444: dlaczego jesteś przeciwnikiem kobiet w SW? Dlaczego sam nie pójdziesz na siłownie zamiast trenować SW? :)
ha ha ha...
jasne ,że jestem przeciwnikiem.p o prostu uważam ,ze płeć piękna nie powinna sie "obijac".a równie dobrze można się "wyżyć " na siłce ,więc...
[ Dodano: 2008-08-11, 14:45 ]
a.szybowska napisał/a:
Dlaczego sam nie pójdziesz na siłownie
nie pojde,bo narazie ma przerwe;-]
[ Dodano: 2008-08-11, 14:47 ]
SZA napisał/a:
a tak wg to spojrz na avatar franza ;] sadzisz ze on nie chodzi na silownie??? ;]
chyba myślała,że sciągnałem pierwszy lepszy obrazek kulturysty i że to nie ja.no własnie,pozory mylą.;-]
ale wybaczam ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach