Witam. Wczoraj w czasie amatorskiego sparingu z kolegą źle zablokowałem low kicka, w wyniku czego oberwałem w mięsień (nie pamiętam jak się nazywa, ten po zewnętrznej stronie piszczela). Z początku ból nie był mocny, mogłem dalej walczyć, ale po jakiś 30 sek. musiałem się poddać, ponieważ nasilił się i nie umiałem nawet ustać na nodze. Do wieczora było coraz gorzej a dzisiaj boli mocno, ale się nie pogarsza. Nie wiem czy opłaca się iść do lekarza, bo może przestać boleć np za 2 dni. Moje pytanie : czy któryś z was miał kiedyś taki wypadek i po jakim czasie minął ból i wróciła sprawność.
Pozdrawiam.
Z87 Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Gru 2009 Posty: 224
Lód, arnica, krótka przerwa w treningach jeśli aż tak bardzo boli i powinno przejść po kilku dniach. Chyba że to coś innego to tak jak mówiono wcześniej do lekarza. I na przyszłość kup ochraniacze na piszczele...
Dobra dzięki za pomoc, zapomniałem tu zajrzeć, ból minął po tygodniu. Przemówiliście mi do rozsądku i od dzisiaj sparingi tylko w ochraniaczach na piszczele. Człowiek młody i głupi jest, myśli momentami że nawet niezniszczalny . Temat do kasacji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach