Cześć wszystkim, trenuje karate kyokushin ale w wakacje nie ma treningów i trener kazał się rozciagać w domu przez wakacje.
Na treningu zawsze schodzilismy do szpagatu raz na lewą,prawą i poprzeczny.
W domu najpierw zaczynam od rozgrzewki nastepnie jakies tam sklony, wymachy nogami i teraz schodze do szpagatów(lewa,prawa i poprzeczny) ale nie wiem czy schodzic tylko po raz czy wiecej razy.
Czy mam zjezdzacz do spzagatu tylko raz czy kilka razy ? Jak bedzie lepiej czy zostac przy tym jednym razie czy dodac jeszcze kilka razy??
Widziałem na internecie rozne poradniki do rozciagania ale tam sa jakies lekkie cwiczenia bez zejscia do szpagatu nawet. Czy ja moge zrobic szpagat nie schodzac do niego podczas rozciagania ?
Rozciagam sie codziennie. Moj stan jak by to opisac to robie spzagat na lewa noge na prawa troszke brakuje do poprzecznego troszke sporo.
Żeby wysoko kopać nie musisz robić szpagatu, ale nie o to tutaj pytasz. zamiast ciągłych szpagatów poszukaj właśnie tych poradników i rozciągaj się wg. nich, a efekty będą dużo lepsze. I także codzienne rozciąganie to troszkę przesada, wg. mnie 3 razy w tygodniu to taki najlepszy wariant. W końcu mięśnie też muszą się zregenerować.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach