Przecież on nie napisał, że wogóle nie umie trzymać gardy, tylko jak się ostro wkurwi to traci kontrolę nad tym i pewnie nad wszystkim innym. Moja rada jest taka, żeby ze złością nie walczyć, tylko nauczyć się walczyć z nią, sprawić, by ci pomagała a nie przeszkadzała.
Co do turniejów - ja byłem na jednym, po paru m-cach treningu i się tam nauczyłem bardzo dużo, polecam brać udział zawsze, jak tylko trener pozwoli .
raz widziałem w poznaniu (w właściwie pod poznaniem) na pierwszym kroku TRENERA!!! klubu mma oktagon Rybnik albo Fight Division Grudziądz Team nie pamiętam dokładnie :D. Sędziowałem jego walkę.. dostał takiego miska wielkiego 130 kilo sam ważył ze 96 kilo i znokautował go w 2 rundzie kolanem w głowę.
Raczej nie Octagonu, tamtejszy trener Muay Thai raz, ze jest znacznie mniejszy, a dwa ze jako medalista Pucharu Świata w kicku raczej by sie na pierwszy krok nie pchał.
Natomiast co do samych zawodów, to ja bym nastolatka z 7 miesięcznym starzem na uderzane sporty nie pchał, zwłaszcza jak widze, ze ma powazne braki. Na grappling bez problemu. Na MMA jeśliby naprawde dobrze sobie radził i był to autentyczny pierwszy krok to tak. Ale nie na uderzany full contact. Jak juz to na light, czy semi, przy załozeniu adekwatnego poziomu przeciwników.
A dla Fastrasa prosta rada. Ćwiczyc, ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć. Tą sprawą powinien się zając Twój trener. Jeśli nie zauwazył problemu, lub Ty nie zauwazyłeś, że on juz cos z tym robi, to z nim pogadaj. Jeśli ma na to wyłozone, to zmień klub.
Ja moge powiedziec, jak ja to widzę: duzo bardzo delikatnych i lajtowych zabaw sparingopodobnych w których uczysz się bronić.
Pomógł: 4 razy Wiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: częstochowa
Wysłany: 2008-07-14, 02:10
poproś kogoś starszego co dłużej ćwiczy lub nauczyciela jak ma czas niech poprowadzi ci trening dodatkowy na elementy które gożej ci wychodzą , nie sparing ale trening techniczny , tak byś nie wściekał się z powodu niepowodzenia , wzrost agresji gdy przegrywamy jest normalny przecież walczysz i chcesz wygrać za wszelką cenę , ja kiedyś często brak techniki nadrabiałem agresią i pomagało , no cóż niebyło finezji ale to ja stałem , i mówie tu hmm niestety o ulicy ale myślę że na ringu też tak jest (nie walczyłem na ringu )
_________________ "Boże chroń mnie przed przyjaciułmi bo z wrogami sobie poradze"
"Grzeczni chłopcy ida do nieba. Niegrzeczni idą tam, gdzie chcą..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach