Wysłany: 2008-06-14, 16:43 Treningi i Turnieje - problem
Cześć!
Trenuje muay thai od 7-8 miesięcy, na turniejach i sparingach zachowuje sie jak wariat lub dzikus. Dzieje sie tak w momencie kiedy zaczynam sie męczyć (kondycja słaba) lub oberwę mocnym ciosem powyżej pasa. Nie wiem jak mam temu zaradzić, staram sie opanować "dauna" ;p ale jak sytuacja sie powtórzy to znów wariuje. Wiecie może jak to opanować? Czy tylko ja mam tą przypadłość?
P.S: Mam duże braki jeżeli chodzi o poruszanie sie na ringu i obronie (nie umiem trzymać gardy i przyjmować ciosów na nią).
Pomógł: 6 razy Wiek: 23 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 344 Skąd: z Miasta
Wysłany: 2008-06-14, 20:39
Uczyć to ma się na treningu, bo na zawodach to juz nie żarty tylko napierdalanie ile sił. Koleś jeszcze jedno ty jakiś nerwowy jesteś jak w taki trans wpadasz mam takiego kolesia boksera też tak ma dobry psychol z niego. Powodzenia i opanuj się bo zle mi to wygląda.
_________________ Masz pytania? życie Ci odpowie na nie
Panowie na zawodach właśnie się uczy!!! Uczy się i to najwięcej, na treningu postawy technika, na sparingach wewnątrz klubowych pierwsze szlify, a na zawodach zawodnik zdobywa prawdziwe doświadczenie! A więc tak naprawdę najbardziej wartościową wiedzę! A co do startu choćby w zawodach MuayThai to są przecież zawody pierwszego kroku. Gdzie w TEORII startują osoby z małym doświadczeniem, ale nie raz widziałem wałki gdzie np. amatorski mistrz w boksie, karate kiokushin itp. niby miał pierwszą walkę w MuayThai ale doświadczenie ogromne, a dostawał chłopaka co trenuje pół roku... wynik wiadomo jaki :), a raz widziałem w poznaniu (w właściwie pod poznaniem) na pierwszym kroku TRENERA!!! klubu mma oktagon Rybnik albo Fight Division Grudziądz Team nie pamiętam dokładnie :D. Sędziowałem jego walkę.. dostał takiego miska wielkiego 130 kilo sam ważył ze 96 kilo i znokautował go w 2 rundzie kolanem w głowę.
Reasumując.. można startować w zawodach nawet po paru miesiącach treningu jak ktoś szybko łapie.. ale turnieje pierwszego kroku nie gwarantują ze dostaniesz kogoś kto naprawdę pierwszy raz (teoretycznie do 3 walk) wchodzi do ringu,
tak,na zawodach łapiesz doswiadczenie .ktorego az nic nie zlapiesz na sparingu ze "swoimi" lub na worku.ch** z tego ,że przegrasz,ale wazne ze walczyles .i doswiadczenie zostalo.czlowiek uczy sie na bledach.
_________________
Amadi Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Lis 2007 Posty: 691
Wysłany: 2008-06-15, 07:52
No wiadomo że sie uczy na zawodach ale gardy to go powinni nauczyć na treningach. Trenujesz pół roku i nie potrafisz trzymać gardy?! Powiedz to trenerowi jeśli jeszcze nie zauważył.
ja wiem ze na zawodach sie najlepiej nauczy, ale skoro nawet gardy nie umie trzymac to poprostu bezmyslnosc wystawiac takiego do walki, tylko krzywde mu moga zrobic
dokładnie i to jest wina słabego poziomu klubu w którym trenujesz albo twoja, bo poszedłeś na sztuki walki bo to teraz jest w modzie. Wiec zastanów sie poważnie czy to ma sens wywalać kasę w błoto.
_________________ Im więcej potu na treningu tym mniej krwi na ringu !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach