Wysłany: 2010-08-09, 18:57 Walka gdy jest sie mańkutem
Tak jak w temacie jestem mańkutem (leworecznym) jak walcze z prawo recznymi to jest jak lustrzane odbicie mojej gardy i mam dość cięzko przez nia przejsc. macie jakies sposoby na walke z praworecznymi ?.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-08-09, 19:40
Szukac nie bede bo w pracy jestem (choc mozliwe, ze faktycznie inne tematy byly "przeciwko leworecznemu", niewazne). ale tak na szybko to co wiem sam.
Powinienes zwrocic uwage ze na pewno masz latwiejsze podejscie do podbrodkowego. Do tego jak ja sie ustawiam garda na lewa, to latwiej zablokowac lewa przeciwnika. Uwazaj tez na watrobe bo wtedy ja niemilosiernie odslaniasz. Dodatkowo czeste zejscia na prawa przeciwnika, zwaszcza gdy zadaje pelny prawy prosty, wtedy jest odsloniety jak tarcza strzelnicza (tylko nie wiem jak takie ciosy 'od boku' maja sie do zasad w ringu).
Generalnie masz ten sam problem co twoj przeciwnik.
Sproboj sie nauczyc walczyc na obie strony, taka nagla zmiana moze mozcno zdezorientowac przeciwnika.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach