Witam wszystkich forumowiczów. Śmiem prosić o dietę Może podam informacje:
181,5 cm wzrostu
94 kg wagi
w czerwcu '08 skończyłem 14 lat, teraz mam 14 i pół
W poniedziałek ćwiczę godzinę lekcyjną na jako takiej siłowni szkolnej.
We wtorek dwie godziny koszykówki w szkolnym klubie. Dają tam wycisk bo nawet chłopaki z kondycją wymiękają.
W piątek to samo co we wtorek.
W zimie gdy jest śnieg i gdy tata jest w polsce to jeździmy na nartach.
Ogólnie to jestem ruchliwy. W lato przeważnie cały dzień spędzam na boisku koszykówki. W pierwszej klasie gimnazjum miałem 6 z W-f na koniec roku. Jedyny w klasie! A dostałem ją za nie opuszczenie ani jednego sks'u. Chodziłem nawet na siatkówkę dla dziewcząt.
W pierwszej klasie i do grudnia tego roku szkolnego chodziłem też na siatkówkę, ale zaprzestałem z powodu przyjścia na sks kilku "gwiazd", które uważają się za najlepszych.
W pasie mam 101 cm, a na wysokości pępka 105,5 cm.
Na śniadanie w roku szkolnym jem kanapki(jadłbym płatki z mlekiem ale po mleku boli mnie brzuch), na obiad przeważnie jest zupa i drugie danie, które jest różne zawsze więc ciężko opisać
Na kolację, jak taty nie ma w kraju, przeważnie jem takie płatki owsiane:
Wartość odżywcza produktu:
Wartość energetyczna:
1530 kJ / 366 kcal
Białko - 11,9g
Węglowodany 69,3g
Tłuszcz - 7,2g
a jak tata jest w polsce to różne rzeczy jem na kolację, czasem wcale nie jem.
Tata jest w kraju 2 tyg, i miesiąc go nie ma.
Śniadanie w szkole też jem, zawsze kanapki. W domu zazwyczaj piję herbatę, a czasem jakiś sok lub ice tea. Lubię słodycze, i ciężko mi się oprzeć. Zawsze są na wierzchu, bo często jest dużo osób w domu. Mam 2 hantelki chyba po 2kg. Swego czasu robiłem brzuszki - ale pewnej nocy zrobiłem 400 na raz i zrobiłęm odpoczynek 3 dniowy, a po tym już mi się nie chciało ich robić. Robiłem także pompki, ale na kolanach. Oczywiście nie takie że mam kąt prosty brzuch-udo. Jestem wyprostowany od szyji do kolan.
Zwykłych pompek zrobię 2 i już nie mogę.
Proszę o pomoc z dietą. Bardzo chcę schudnąć. Jestem jedyny gruby w klasie. Na wf wstydzę się przebierać...
Nie Powiem Pomógł: 14 razy Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2008 Posty: 375 Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-01-05, 10:09
Ogranicz słodycze, słodkie napoje, zmień zwykłe pieczywo na czarne (z kilku typów mąki) i zacznij na kolacje jeść coś na kolacje, nie na śniadanie. .Jak pójdziesz do liceum powinieneś zrzucić to wszystko! Szybkie odchudzanie gówno warte pamiętaj! Powodzenia.
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2009-01-05, 17:14
Jeszcze za młody jesteś na "ciężkie" diety (szkoda zdrowia), więc łatwo mogę zaproponować ci dietę nisko węglowodanową.
Składniki utrzymuj w takiej proporcji w ciągu dnia:
WW: 2-3 g na kilogram masy ciała
B: 2,5 g na kgm
Co do tłuszczów unikaj łączenia ich z węglowodanami (w dużych ilościach).
Przykładowo możesz spożywać takich oto 6 posiłków dziennie:
1. Płatki owsiane (jeżeli masz problemy z laktozą, zrób je na wodzie)+jajko
2. Pieczywo razowe+chuda szynka drobiowa
3. Posiłek przed treningowy: Ryż brązowy; Mięso z Kruczka
4. posiłek po treningowy: Banany; sok owocowy
5. Ryż brązowy lub Tuńczyk w wodzie
6. Twaróg chudy + Oliwa z Oliwek.
Ilość powyższych dań dostosuj do swojej wagi przestrzegając proporcji.
Koniecznie zainwestuj w siłownie. Trening 3x w tygodniu; połączony z aerobami (3-5x w tygodniu). Aeroby wykonuj na początku przez 30 minut potem stopniowo zwiększaj intensywność do 45 minut.
P.S Dodam, że jeżeli będziesz naprawdę skrupulatnie przestrzegał diety oraz treningów/aerobów efekty będą spore już po 2 miesiącach (przedział od 6-12 kg w dół).
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
"Ból przemija, chwała trwa wiecznie"
Alan Shearer
Nie Powiem Pomógł: 14 razy Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2008 Posty: 375 Skąd: Białystok
Wysłany: 2009-01-05, 18:01
A ja proponuje nie jeść tych 6 posiłków dziennie. Może potem, nie ma co "wpływać na głęboką wodę" (czy jakoś tak). Niech porostu ograniczy słodycze, zmieni rodzaj chleba etc. Oczywiście aeroby też dodać (chociaż po opisie widzę, że z tym większego problemu nie ma).
Z tymi węglowodanami. Rozumiem to tak: 2,5*94=235, czyli mam spożyć 235gram węglowodanów na dzień? Z białkiem tak samo?
1. Co do tych płatków... moja mama mówi żebym zjadł na śniadanie to co zawsze. Żebym zjadł coś treściwego, oraz że mnie będzie bolał brzuch w szkole.
2. Da się zrobić.
3. Przed treningowy? To znaczy, że mam to zjeść przed sks'em? Raczej odpada... jakoś nie widzę jedzenia na przerwie kurczaka i ryżu
4. Słyszałem, że banany tyją.
5. Myślę że dam radę przekonać mamę
6. Co masz na myśli? Mam sie zajadać plasterkami twarogu popijając oliwą?
No siłownię mam raz w tygodniu w szkole no i w środę mogę pójść i może jeszcze w czwartek
A te aeroby - to mam se skakać po pokoju czy do jakiegoś fitness clubu?
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2009-01-05, 21:58
Ale Panowie to, że ograniczył słodycze i jako tako pobiega na w-f da bardzo mizerne efekty. Musi utrzymywać węglowodany na niskim poziomie; wykonywać systematycznie i intensywnie aeroby. Nauczyć się jeść mało i często (to pobudzi metabolizm do "szybszego" działania). Żeby schudnąć trzeba naprawdę chcieć, a stosowanie się tylko do kilku z wielu podpunktów daje 10% całości.
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
w tym wieku lepiej tylko ograniczaj jedzenie, i patrz mniej wiecej co szamiesz, zeby to nie bylo cos tluczacego biegaj troche, rower, w pilke pograj itd
Mniej jeść, intensywne aeroby ćwiczyć (a nie jak siatkówka, że stoisz w miejscu i czasem podbiegniesz czy wyskoczysz...), biegać... Obejrzyj sobie filmiki z aerobami i zapierdalaj w chacie, w kilku koszulkach i bluzie.
Ja przez całe życie byłem chudy i jadłem w chuj mało (teraz chcę przytyć to jem co się da, jak tylko mam kasę na żarcie). Znałem też dużo osób, które były otyłe, ale to nie była ich wina (tylko genów, grubych kości itd). I ci znajomi jedli min. 2 razy więcej ode mnie. Oto, co myślę o otyłości. Pozdro.
Ale Panowie to, że ograniczył słodycze i jako tako pobiega na w-f da bardzo mizerne efekty. Musi utrzymywać węglowodany na niskim poziomie; wykonywać systematycznie i intensywnie aeroby. Nauczyć się jeść mało i często (to pobudzi metabolizm do "szybszego" działania). Żeby schudnąć trzeba naprawdę chcieć, a stosowanie się tylko do kilku z wielu podpunktów daje 10% całości.
Jak mam utrzymywać węglowodany na niskim poziomie? Jak mam z czegoś opakowanie, to widzę czego ile jest. Ale jak mama zrobi jakieś kotlety czy co to skąd ja mam wiedzieć ile to czego ma?
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2009-01-06, 16:44
Jestem zdaniem KaMaSx'a, że jeszcze czas przyjdzie na ostre diety.
Ale i tak odpowiem na pytanie, żebyś nie sugerował się jakimiś "głupotami" na mało profesjonalnych stronach o odchudzaniu itp..
Proszę o to jedna z 100'tek stron o "rozpisce" składników odżywczych wielu produktów:TUTAJ
P.S A co do tych kotletów: Jeżeli wieprzowe to nie ruszaj; I pamiętaj, że ręce masz 2 i spokojnie potrafią one zrobić coś "zdrowego" i odżywczego do jedzenia.
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach