Jest sprawa ziomeczki drogie
2 miesiace temu przed czasem kiedy na nowo stałem sie obzydliwym kirusem zaczynałem redukcje z loł karbem..po 2 tygodniu nie moglem trenowac bo poprawianie ocen bla bla i diety nie trzymałem natomiast niezle porezało mi metabolizm.Od browarów raczej tego nie bylo bo brn tylko w łikend i sraka nie od tego.Teraz jest spoko dostlem leki od rodzinnego ktory powiedzial ze przez lc rozregulowalem sobie metabolizm.Teraz pytanie co zrobic zeby zrzucic nadwyzke fatu..(u mnie na oko 5 kg) bez wprowadzania sie w ketoze
.
Wegle "ograniczyc" do 4 tłuscze 1 i białka 1.8-2.2(zalezy od dnia)
-aeroby 4x na tydzien z rana albo interwały
-siłka 3-4x tydzien
- do tego kolo 5-7 treningow w tygodniu(bbj4/mma2/bokz1)
czy jakies inne ciekawe propozycje ?
_________________ Now tell me who want to fuck with us?
Ashes to ashes, dust to dust to...
BANG! .. and let your fuckin brains hang, snitches
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach