Witam jak widać mój pierwszy post i od razu pisze ze możliwe że taki temat już istnieje/istniał więc proszę o wyrozumiałość ;)
Mój problem polega na tym że: jak byłem mniejszy około 12-13 lat byłem małą grubą pieprzona świnią...Potem udało mi się to zrzucić i wyglądałem dosyć przyzwoicie. I niestety znowu to do mnie wróciło.... mam 186cm i ważę 94 kg. I tu pojawia się moje pytanie:
wiem ze dieta to podstawa, ale czy lepiej ćwiczyć na masę (chodzi mi o to ze mięśnie będą napompowane i z czasem nabiorę sylwetki (mam zamiar brać kreatyne+hmb) ) czy lepiej bez żadnych odżywek najpierw zrzucić to co mam i potem dopiero zrobić z siebie koksa xD.
Nigdy nie zajmowałem się dietami, odżywkami itd więc jestem zielony w tym temacie ^^
Dodam że mam zamiar uprawiać jakąś sztukę walki najprawdopodobniej kb ;p
Pomógł: 28 razy Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 1134
Wysłany: 2009-03-27, 21:12
proponuje silownie 3 razy w tygodniu + basen w sobote albo niedziele. Mysle, ze trening FBW bedzie odpowiedni - poszukaj sobie na forum co to za trening byl gdzies taki temat. Na poczatku nie potrzebujesz odzywek starczy dieta ;) No i pocwicz sobie troche zanim zaczniesz KB cwiczyc, ja tak zrobilem i nie narzekam. Moze nie jestem jakims specjalista ale to co zaproponowalem powinno byc dobre, jak wprowadzilem kolege w blad to niech mnie ktos szybko poprawi.
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-03-27, 22:26
Mięśnie po "masie" niekoniecznie będą napompowane. Dopiero po treningu na gęstość/definicję, zakończonego wycinką osiągniesz ten efekt. Masz 2 opcje: albo zrzucić fat, i potem robić masę, albo zrobić masę i potem zrzucić fat, ale ja bym polecał tę 1 opcję. Powodzenia
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2009-03-27, 22:45
Również polecam opcję Spetz'a.
blais99 słusznie zauważył: Tu najważniejszą rolę odegrają aeroby. Nie ma co się oszukiwać dieta w tym wieku (metabolizm na wysokim poziomie), przyniesie efekty, ale bez aerobów okres w którym masz zamiar dojść do wyznaczonego pułapu będzie o wiele dłuższy.
Co do odżywek na razie przystopuj z nimi, z kilku powodów:
- Efekty bez ustalonej diety będą mizerne
- HMB nie jest dobrym wyborem (czy to ze względu na działanie, czy też staż na siłowni).
- Nie dotarłeś nawet do okresu lekkiej stagnacji. Początki siłowni zawsze są "najlepsze" wszystko pięknie samo idzie do przodu .
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Co myslicie o diecie+jakis spalacz typu Scroch?(ludzie gubili po 2-3 cm w 2tygodnie)
(moze głupio napisałem ale jestem zielony w tym temacie^^ wybrałem to co jest polecane)
Chodzi mi o szybki efekt jestem w stanie oddac sie najgorszym torturą ^^
Narazie z kb dałem sobie spokuj do wrzesnia,
1.brak czasu (koniec lekcji 15 + droga do domu 16)
2.Trzeba ze szkola zrobić porzadek
3.na pewno cos bym jeszcze wymyslil ^^
Aktualnie mam własna siłke z której korzystam 3 dni w tygodniu i codziennie biegam po 30-40 minut wieczorkiem.
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-10, 12:25
Spalanie więcej niż 1kg na tydzień do niczego dobrego nie doprowadzi dlatego jak masz dużo do zrzucenia to zapomnij o szybkim efekcie. Jak zaczniesz głodówkę to przepalisz mięśnie, i po takiej redukcji jak zaczniesz jeść to załapiesz jojo i będzie gorzej niż na początku. Dlatego najważniejsza jest odpowiednia dieta i trening. Możesz robić aeroby, albo np. 2 razy na tydzień HIIT (traktujesz go tak jak trening na siłowni, czyli wykonujesz w dni nietreningowe). Co do spalaczy ciężko jednoznacznie stwierdzić, który najlepszy, jedni polecają Venoma, inni Hydroxycut, a inni jeszcze co innego; ja jestem zdania, że dobra dieta wystarczy, a zamiast tego polecam zakupić jakieś BCAA, Glutamine, czyli antykataboliki, które zatrzymają rozpad mięśni i pozwolą zachować suche mięcho przy zrzucaniu fatu. I nie zapominaj o ćwiczeniach brzucha, jednocześnie nie przedobrzając - 3 razy na tydzień co 2 dni w zupełności wystarczy.
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2009-04-10, 17:14
Spetz napisał/a:
i pozwolą zachować suche mięcho przy zrzucaniu fatu.
Ale nie pozwolą zachować w 100%; masy mięśniowej którą uzyskaliśmy podczas masowania .
Co do spalczy: jeżeli sądzisz, że tzw. "szybkie efekty" to dobre rozwiązanie, to źle trafiłeś. Co do efektu "Jo-jo", występuje on w 90% przypadków u osób które:
Po straci upragnionych kg,:
-zaprzestają spożywać dany środek
-ignorują zalecenia żywieniowe
-rezygnują z aerobów
-oraz wracają do starych nawyków (żywieniowych, aktywności fizycznej).
Z prostego rozrachunku wynika, że bez podstaw się nie obędzie.
Reszta jak wyżej, dodam od siebie, że główną rolę odegra tu trening aerobowy oraz dieta nisko węglowodanowa (jest na forum podanych kilka przykładów).
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Ja wcale nie twierdze że to dobre rozwiązanie,a le już mnie delikatnie mówiąc wkurwiają komentarze "kolegów" na temat mojej sylwetki. W moich planach po zrzuceniu mojego "mięśnia" mam zamiar przestać brać ten środek i zacząć już systematycznie ćwiczyć (wyrobić sylwetkę) tzn. siłka, bieganie, od września kb lub jakaś inna sw.
Już w 10000% jestem pewien, że nie popełnię tego błędu co teraz i zacznę dbać o siebie i nie wrócę do starych nawyków jak to napisałeś.
Szkoda że dopiero teraz to zrozumiałem... ale człowiek się uczy na błędach.
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-10, 19:27
Ćwiczysz dla kolegów czy dla siebie? Uważasz, że jak przepalisz w szybkim okresie zbędny fat przy okazji z mięśniami i się wychudzisz to będzie fajnie, mimo tego, że samopoczucie niekoniecznie będzie dobre? W tym sporcie niczego szybko nie zrobisz, trzeba cierpliwości, z takim podejściem dojdziesz do wniosku, że masz mały biceps, to czemu tego nie przyspieszyć i sobie walnąć synthol. Sorry ale ja tak to widzę.
Nie robie tego dla kolegów tylko dla siebie... ale oni mnie w pewnym sensie uświadomili.Wydaje mi sie ze zrozumiałeś to tak że ja chce sie odchodzic dla nich w np 2 miechy ale tak nie jest.A co do sterydów aż tak porycie w bani to ja nie mam żeby nawpieprzać się jakiegoś gówna i za 10-15 lat pyta mi stać nie będzie...
Odnośnie tych moich szybkich efektów nie chodzi mi oto żeby z moich 94kg zrobić z siebie 84kg w 2 miesiące.Chodziło mi o to (używając zwrotu szybkie efekty) jak zrzucić to w kilka miesięcy. Chce stracić nie koniecznie szybko ale efektywnie na wadze a potem wziąć się za sylwetkę czyli brzuch.biceps itp.
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-10, 19:55
No to tak jak pisałem wcześniej, standardowo zrzuca się do 1kg na tydzień więc w trochę ponad 2 miesiące powinieneś osiągnąć to co chcesz. Biegaj, spożywaj dużo białka i mało węgli Potem już na siłkę z inną dietą i będzie dobrze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach