Panowie, ostatnio moje zarcie nie jest za bardzo skomplikowane, wrecz jem zwykle to samo :|
Rano:
-zupa mleczna
-kanapki, czasem serek wiejski
W szkole na ogol kanapki lub bulki ze 4 bo mamuska buntuje sie robic wiecej
Potem obiadek, to co mama zrobi oczywiscie, do niego na ogol robie sobie potem jajka sadzone, czesto dogryze jakimis batonami
Zwykle okolo 18 wrzucam jakies kanapki, czasem tez jajka sadzone ze 3
O 20-21 zupa mleczna na ogol z wiejskim serkiem, czasem walne ze 2 kielbaski z patelni
No i 22-23 jajki sadzone ze 3, wiejski standard i spac.
Jako, ze w domu nigdy nie ma jedzenia :), a prosto jest mi zrobic jajki czy zupe mleczna to jem tego duzo. Nie jest tutaj za duzo bialka? Zastanawiam sie co jeszcze mozna prosto i dobrze zjesc. Mamuska oczywiscie daje swoje madrosci ze sam sobie bede obiady robil jak mi nie pasuje, ja na to, ze jak mialoby mi to przyniesc korzysci to bym robil tylko niech mi pokaze cokolwiek bo od 0 nie zaczne no i na tym etapie ona sie zamyka i nie odzywa...
Parówczaki czasem sobie zrobie ale to shitem podobno jest ogromnym wiec raczej unikam.
_________________ Tomasz Adamek: "Inni potrzebują psychologa, a mnie wystarczy Bóg. Jemu powierzam swoje kłopoty i nigdy się nie zawiodłem. Bez Niego byłbym nikim."
Kosak, chodzi mi bardziej o cos co moge zrobic rownie szybko i prosto jak jajka sadzone ;) Zeby spedzic caly dzien w kuchni i sobie zrobic zarcie, ktore zjem w moment to nie mam czasu :|
Strona podana przez szoguna przejrze ;)
Hehe, aż tak dobrze to chyba nie ma chyba że żarcie z puszek :P Ryż gotuje się 15-25min chodź z doświadczenia wiem że i po 10minutach może być dobry, wrzucasz 2-3torebki i po tym czasie masz ryżu na 2-3 porcje więc nie jest to aż tak czasochłonne. Ryby wędzone wogóle nie wymagają przyrządzania np makrela , co do warzyw to można też kupywać gotowe surówki ale sam nie próbowałem takich rzeczy ;)
Przede wszystkim powiem tak , to co stosujesz to nie jest dieta , jeśli zależy Ci na efektach czy to przyrostów masy , czy redukcji tłuszczu , to należy wyliczyć przede wszystkim zapotrzebowanie kaloryczne Twojego ciała , ułożyć proporcje białka węgli i tłuszczy a posiłki nie widze problemu by poświęcić wieczorami troszke czasu i po prostu zapakować to wszystko w pojemniki i do szkoły Jak się chce efektów to trzeba się poświęcać a wszystko można ustalić i zgrać czasowo
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-13, 14:27
j/w
Albo wstajesz wcześniej rano, albo wieczorem sobie przygotowujesz jedzenie na następny dzień. Zagotować wszystkie paczki ryżu, ewentualnie mięso, lub samo mięso pokroić na kawałki i potem tylko odgrzewać. Dla chcącego nic trudnego
Ja wiem, ze to nie jest dieta i nigdy nie smialem tak twierdzic ;) po prostu nie wiem czy nie ma tutaj za duzo bialka bo najczesciej zdarza mi sie jesc wlasnie tak. Z tym ryzem to faktycznie bede kombinowal, cos do niego dodam i bede zarl :P
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-02-13, 16:48
Mi tez przydaloby sie pare naprawde szybkich przepisow - juz nie mowie o masie, a zeby chociaz norme wylapac bojeszcze schudne i klopot murowany - bo w dobie mi godzin zaczyna brakowac
Od Szoguna juz wpadl mi w oko przpis na 'Pikantny ryż z fasolą', pewnie dlatego ze jeszcze chyba nie jadlem czarnej fasoli, a tabasco juz tylko przypieczetowuje sprawe
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Przyznam szczerze, że żelek to ja nie jadłem mnostwo czasu. Mama wlasnie wyszla do Sano, więc wysylam SMSA o żelki ;)
Jednak powrocmy do tematu :) Ponawiam pytanie... Nie jes to za duzo bialka w porownaniu do wegli? Sam tego nie potrafie zliczyc, a prosze o taka powierzchowna odpowiedz. Same jajki, zupy mleczne, serki wiejskie... Jednak sporo tego musi byc. Spaghetii na obiad akurat mialem dzis.
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-13, 18:11
Białka jest za mało, jako główne źródło licz mięso + jajka, no i twaróg, ale jego nie ma sensu spożywać kilka razy dziennie.
Nie ma czegoś takiego jak stosunek B do WW, po prostu w zależności do celu zwiększasz/zmniejszasz spożycie jednej z tych grup.
O co chodzi z tymi żelkami? Rozumiem ze to taki zart tak??
_________________ Tomasz Adamek: "Inni potrzebują psychologa, a mnie wystarczy Bóg. Jemu powierzam swoje kłopoty i nigdy się nie zawiodłem. Bez Niego byłbym nikim."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach