Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-08-11, 16:21
OK.Nortgaroth widze że znasz sie na sztukach walk interesujesz sie czy ćwiczysz też coś? Ja czwicze wietnamskom sztuke walki VO-Quyen.A co mam zrobić żeby mieć pod loginem takie zdjecie jak ty albo jakieś inne? i czy ktoś mi w końcu napisze jak dodać posta na forum!!!!
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 1001 Skąd: ty mieszkasz??:P
Wysłany: 2007-08-11, 17:20
Nortgaroth napisał/a:
Pilnuj własnego nosa. Nie masz co robić z siebie bohatera dla całej szkoły. Póki on się nie zacznie - nie ruszaj.
A jeżeli chodzi o bitki w szkole - szatnia od WF itp.
Poza tym ma goryli - więc może nie trzymać gardy i nie musi umieć się bić. Nawet jak mu wlejesz na solo to i tak dorwą cię jego goryle.
Tu dodam cos od siebie mam taki sam problem
1 koles w szkole sie do wszystkich sadzi a jest prawie dla kazdego na strzala. Przyszedl czas na mnie... moglem go tylko zjechac bo bylo zaje** duzo nauczycieli... za to moj kol ktoremu na niczym nie zalezy tak go obil ze szkoda gadac>> mocne sierpowie i proste>>front kick w brzuch>> kolana na twarz i konkretne kopniecie w rzebra prawie go zabil...FAJNIE:D ale co z tego jak dostal dwa razy od jego kumpli(kolesie najbardziej pojebani... Kumpel dostal jak lezal na ziemi kilka razy z glana w twarz i 100 razy z norm butow sinaiki na twarzy mial przez miecha..byl sam dorwali go na miescie...Teraz ja kolo nich przechodze i sie patrze specjalnie na nich sapia sie ale nie podbiegaja narazie niestety tez sie szykuje zamach na nich(odwet) ale nas bedzie wiecej w planach jest takie cos chcemy im tak najebac zeby juz nikogo nie ruszyli i z gory zalozylismy ze kazdy z nas dostanie ale trzeba sie poswiecic;-D wiec nie ruszaj go narazie musisz sie upewnic ze masz plecy i koledzy ci pomoga...(u nas jest zasada
1 nie zaczynaj a ci pomozemy!!! jezeli sie dogadasz z twoimi kol ze ci pomoga jak tamci ci najebia. to wtedy mozesz troche go zprowokowac jak masz odwage itd...
_________________ " Bulterier wymięka kondycyjnie przy pitbullu, a ja jestem jak pitbull i lecę z frajerami do końca bo nie wiem co to litość. "
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-08-11, 18:10
Niewiem co fajnego jest w pobiciu gościa prawie na śmierć.Trzeba bronić sie w ostateczności nie czytałeś gościu MITY WALK ULICZNYCH jak nie to przeczytaj mi ten tekst dał wiele do myślenia. Znacie jakieś ćwiczenia na szybkość bo mam uderzenie niezłom technike ale tej cholernej szybkości mi brakuje.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-08-12, 16:50
Na boks nie pójde bo żal rezygnować z vo-quyen.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Pomógł: 4 razy Wiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: częstochowa
Wysłany: 2007-08-29, 15:57 walka uliczna
Siema Nortgaroth jestem tu nowy ale parę lat trenuje walkę wręcz(początki były żałosne jak u każdego)podobał mi się tekst o walce na ulicy,sam parę walk przeżyłem ze zmiennym szczęściem(po 3-4 wizyty na ostrym dyżurze w szpitalu) było więcej napastników niż jeden,ostatnio jak stałem na bramce na dyskotece,nawalił znajomy,lałeb dwóch gości(sporo więkrzych odemnie) do tego momętu puki nie wybiegłem za jednym na zewnątrz lokalu i zaczołem prać tego jednego i film mi się urwał,drugi mnie zaszedł od tyłu, efekt pęknięta kość policzkowa i nos(kto mieczem wojuje od miecza ginie). takie sytłacje nauczyły mnie jednego że walcząc musisz walczyć by zabić ale czy zabijesz to od ciebie zależy(bo nie musisz),zmieżam do tego że naspidowany kafar ma wdupie że pujdzie siedzieć jak cię zmasakruje.wiem jedno jeśli nie okażesz strachu i agresji tylko zimne opanowanie i wyrachowanie to masz więkrze szanse na przetrwanie.Wychowałem się wśród chuliganów złodzieji i krzyminalistów i mają do mnie szacunek podsiany strachem nie dlatego że kopne z obrotu czy dlatego że wywijam nunchaku ale dlatego że wiedzą że jak by mi coś zrobili to wyjdę ze szpitala i wyłapie ich pojedyńczo a żaden z nich nie ma odwagi zabić człowieka,ale to moje osiedle,w innym mieście wolę nie robić scen bo mogę wylądowac w dole(zawsze znajdzie się ktoś lebszy)ale miejsce gdzie mieszkam ma być bezpieczne dla mnie i mojej rodziny,i tu wchodzimy na temat którego nie poruszają w szkołach walki wręcz psychologia i taktyka zastanówcie się ile trzeba czasu i wysiłku by wypracować sobie pozycje na własnym terenie(nie koniecznie bijąc ale podsycając własną legęde),to jest gwarant sukcesu,dziś pojęcie walki głównie ogranicza się do MMA UFC i takich tam do momętu do puki jakiś żul nie walnie was butelką w głowe lub kosą po żegrach,znajomy kulturysta i zapaśnik(były) ma gustowną blizne na brzuchu po tym jak około 16letni wypierdek ciachną go w brzuch na dyskotece (jak się cofną spodkał się ze ścianą i dostał kosą), inny muj kumpel dostał w biały dziń w tranwaju od kibola śrubokrętem w brzuch(fuksem śrubokręt ominą organy wewnętrzne), żaden z nich nie jest palcem robiony,pierwszy chłop jag dąb i szybki , nigdy nie ma idealnych sytłacji jak na filmach lub waszych wyobrażniach
ave idący na śmierć pozdrawia was
_________________ "Boże chroń mnie przed przyjaciułmi bo z wrogami sobie poradze"
"Grzeczni chłopcy ida do nieba. Niegrzeczni idą tam, gdzie chcą..."
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-08-29, 16:15
wow niezły post moze opisałbys swoje przygody wnioski jakis artykuł moze - byli bysmy wdzieczni pochodze z podobnego srodowiska jak ty gdzyby nie muay thai pewnie cwiczył bym na celi pewnie heh dlatego cenie takich ludzi bo wiedza jak jest widzieli na to oczy a to fakt i zalosna prawda ze nawet kafar czy doswiadczony zawodnik moze dostac kose od gówniarza ktory bez tej kosy nawet niepoatrzył by ci w oczy to strasznie smutne
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
Pomógł: 4 razy Wiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: częstochowa
Wysłany: 2007-08-29, 17:45
WeRs
"........wow niezły post moze opisałbys swoje przygody wnioski jakis artykuł moze......."
Jak tylko znajdę czas to wyskrobę coś natemat moich doświadczeń z ulicy i metod treningowych, no jak moderator nie wywali tak długich artykułów:D
P.S.jak dodaje się wizerunek(zdięcie)?
_________________ "Boże chroń mnie przed przyjaciułmi bo z wrogami sobie poradze"
"Grzeczni chłopcy ida do nieba. Niegrzeczni idą tam, gdzie chcą..."
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-08-29, 18:26
Wchodzisz na www.imageshack.us.wrzucasz tam zdjęcie kiedy to zrobisz skopiuj link "link to image" i wejdź w profil na pasku pod banerem.Tam znajdź panej kontrolny avatorov[na dole] i wcześniej skopiowany link wklej obok napisu "odnośnik do zewnętrznego obrazka" następnie klikni wysli i gotowe!!
P.S: Rozmiar zdjęcia musi wynosić nie więcej niż 130x130 i mieć nie więcej niż 39kb.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
ja miałem sposób.... mówiłem że sie boje, ludzie sie pośmiali i odpuszczali. Wiem że nie zawsze to skutkuje; w moim przypadku było to jednak jak najbardziej dobre rozwiązanie: nikt nie kwapił się żeby mnie długotrwale nękać ponieważ byłem osobą z którą było warto utrzymywać kontakty (typ intelektualisty)
_________________ Cnota z okazją noc przespały;
Cnoty nie było kiedy razem wstały
Pomógł: 4 razy Wiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: częstochowa
Wysłany: 2007-08-30, 15:21
"ja miałem sposób.... mówiłem że sie boje, ludzie sie pośmiali i odpuszczali. Wiem że nie zawsze to skutkuje; w moim przypadku było to jednak jak najbardziej dobre rozwiązanie: nikt nie kwapił się żeby mnie długotrwale nękać ponieważ byłem osobą z którą było warto utrzymywać kontakty (typ intelektualisty)"
"Weteran wojenny to taki gość co idzie ostatni do ataku i pierwszy się wycofuje, by przekazać doświadczenie innym"-ocaliłeś zęby jesteś mistrzem nie ważne jak to zrobiłeś
P.S.http://www.steelshoes.org/
[ Dodano: 2007-08-30, 16:26 ]
MasterKill
"dc_amok raczej napewno bardziej doswiadoczony na ulicy niz ja z tego co piszesz to masz duzo doswiadczenia i mozesz bardzo dobre posty pisac "
doświadczony powiadasz? hmm ale musze nosić ibuprom bo bul po urazach nie jest przyjemny, jeśli to by były starcia na śmierć i życie to bym tu dziś nie pisał. w dzisiejszych czasach doświadczenie z ulicy to głupota, więc będe jednym z więkrzych głupców na foróm, mądry zwieje a gupi powie "chcesz się bić łysa pało?!?!?!"
_________________ "Boże chroń mnie przed przyjaciułmi bo z wrogami sobie poradze"
"Grzeczni chłopcy ida do nieba. Niegrzeczni idą tam, gdzie chcą..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach