Pomógł: 4 razy Wiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: częstochowa
Wysłany: 2007-08-30, 16:00
czy ja napisałem że byś spieprzył? chodzi mi o to że gupotą jest się pchać do walki jak można się wycofać.jak oberwiesz tak że wylądujesz na obserwazji w szpitalu to zrozumiesz
ja niestety nie zrozumiałem i zastanawiam się kiedy skończy mi się szczęście
SZCZĘŚCIE SPRZYJA LEPRZYM !!!!!
Gdy samuraj wychodził z wioski na wojne ludzie mówili mu :
-"niech strzały naszych wrogów trafią w twoje czoło ale nigdy w plecy"
_________________ "Boże chroń mnie przed przyjaciułmi bo z wrogami sobie poradze"
"Grzeczni chłopcy ida do nieba. Niegrzeczni idą tam, gdzie chcą..."
doświadczony powiadasz? hmm ale musze nosić ibuprom bo bul po urazach nie jest przyjemny, jeśli to by były starcia na śmierć i życie to bym tu dziś nie pisał. w dzisiejszych czasach doświadczenie z ulicy to głupota, więc będe jednym z więkrzych głupców na foróm, mądry zwieje a gupi powie "chcesz się bić łysa pało?!?!?!"
Heh mądre słowa, sam mimo że często powtarzam żeby lepiej unikać bijatyki na ulicy, to raczej nie stosuje się do tego... Też należę do typu tych "głupich'
Różnie już bywało, raz się kogoś obiło, raz zostało się obitym. Jak w życiu, raz do przodu raz do tyłu. Ale jak słyszę kogoś jakiegoś ''eksperta" który prawdziwe bójki widział tylko z okna bloku, albo na YuTubie i jeszcze sie kłóci jak powinno sie zachowywać na ulicy, to mi się k***a krew gotuje
Wymieniajcie się swoimi doświadczeniami, pytajcie, ale miejcie troche pokory i nie kłócicie się z kimś bardziej obytym w tych sprawach, bo trener wam na treningu powiedział, że tak się powinno się bić.
Może się czepiam, ale to tylko moje zdanie i do nikogo konkretnego nie kieruje te słowa.
PS- dc_amok ja często powtarzam sobie "głupi pierwsi giną, ale też pierwsi szczyty zdobywają"
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-08-30, 16:19
walka na ulicy to ostatecznosc ale jak mi kumpla zaczna bic to wskocze w ogien albo jak koles juz cie prierszy uderzy ejszcze z partyzanta to lanie na kolanie sie nalezy kumpel z treningow ostanio mial taka sytuacja (on nie lubi sie bic) jakis typ okladal laske on podbił sprzedał mu tylko fronta na klate koles padł a ta laska go zaczela torebka okladac hehehe
ninja np uwazali ze ucieczka czyli wyjscie bez szfanku to wygrana bo jesli chciles mi zrobic krzywde a ja ci ucieklem to znaczy ze ci sie nieudalo i ja wygrałem
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
Pomógł: 4 razy Wiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: częstochowa
Wysłany: 2007-08-30, 16:33
"ninja np uwazali ze ucieczka czyli wyjscie bez szfanku to wygrana bo jesli chciles mi zrobic krzywde a ja ci ucieklem to znaczy ze ci sie nieudalo i ja wygrałem"
święte słowa,moja definicia ucieczki
wycofanie w celu przgrupowania sił
[ Dodano: 2007-08-30, 18:02 ]
"umiesz liczyć licz na siebie" muj były uczeń (ulicznik i łobuz)miał niemiłął niespodzianke
był z 4 łebkami na biznes centrum (są tam knajpy) w częstochowie (dwuch z nich też uczyłem) zaatakowało ich trzech gości,było 3 do 5 i co? ano kumpel walnoł jednego i zaczoł go tłuc na ziemi( mimo że w kółko powtażałem gość padł to kopa mu i wal następnego) dwu znajomych zwiało a dwu się przyglądało jeden z tych trzch wyjoł krutki bejzbol z rękawa i walną tego kumpla co prał gościa na ziemi w głowe,i co było dwuch znajomych z nim każdy średni w walce i w tym jeden obity (nie licze tego co tłukł gościa na ziemi) i żaden nie zareagował, jeden stwierdził że znał jednego z napastników i nie wypadało (żenada),ten co walczył i dostał pałą ewakuował się dotarł do domu mojego brata( w domu księcia-kamienica w czewie gdzie się wychowałem) i po przejściu przez drzwi nieprzytomny z rozwaloną głową zostawiając krwawe ślady dłoni na meblach (zaj....sty widok jak w horrorze) i wylądował w szpitalu na urazówce , uratowało go to że ma twardą czachę. Wnioski wyciągnijcie sami
_________________ "Boże chroń mnie przed przyjaciułmi bo z wrogami sobie poradze"
"Grzeczni chłopcy ida do nieba. Niegrzeczni idą tam, gdzie chcą..."
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 1001 Skąd: ty mieszkasz??:P
Wysłany: 2007-08-30, 17:24
Hellnoise napisał/a:
Ale jak słyszę kogoś jakiegoś ''eksperta" który prawdziwe bójki widział tylko z okna bloku, albo na YuTubie i jeszcze sie kłóci jak powinno sie zachowywać na ulicy, to mi się k***a krew gotuje
hellnoise kogo slyszysz??
_________________ " Bulterier wymięka kondycyjnie przy pitbullu, a ja jestem jak pitbull i lecę z frajerami do końca bo nie wiem co to litość. "
Pomógł: 1 raz Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 298 Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-08-30, 18:36
Ja popieram że wdawanie się w walkę na ulicy to głupota bo:
-może ci się coś stać mimo że masz z 80 danów - gościu ma kosę/kumpli za rogiem i co wtedy?;
-może się coś stać atakującemu a wiadomo jak działa nasz wymiar sprawiedliwości poza tym ktoś może szukać zemsty;
-przykre doświadczenia z policją lub z kolesiami atakującego;
Walki na ulicy można łatwo uniknąć ale nie zawsze jest to możliwe. Tym niemniej znajomy policjant zawsze powtarza mi żeby uciekać ile sił w nogach bo konsekwencje bójki mogą się nie skończyć na kilku siniakach....
MasterKill - Hell nie mówił konkretnie tylko bardziej ogólnie.
Pomógł: 4 razy Wiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: częstochowa
Wysłany: 2007-08-30, 19:49
właśnie ja mam wyrok za pobicie z trwałą utratą zdrowia , dostałem 1,5 roku na 4 lata.za co? ano za to że stanołem w czyjejś obronie to było jedno udeżenie i mam kłopot do przyszłego roku (2008) bo wtedy kończą się moje zawiasy i muszę uważać jak ktoś zgłosi że dostał odemnie mimo że był winien ide siedzieć (łach który dostał połamał w zemście łebka za którego oberwał i dostał tylko 10 miesięcy na 2lata i gdzie sprawiedliwość?!)
_________________ "Boże chroń mnie przed przyjaciułmi bo z wrogami sobie poradze"
"Grzeczni chłopcy ida do nieba. Niegrzeczni idą tam, gdzie chcą..."
Pomógł: 1 raz Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 298 Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-08-31, 14:59
Jest prawo i to ono stoi nad sprawiedliwością (mówi wam to przyszły prawnik ). Prawo bowiem jest oparte na sprawiedliwości.
Co do pobić - trzeba wziąć pod uwagę masę innych czynników : status materialny na przykład. Ale co prawda to prawda - prawo jest często źle wymierzane.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach