Sporty Walki i Sztuki Walki - Fight Club Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Mity walki ulicznej
Autor Wiadomość
Nortgaroth 
Były moderator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 298
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-04-15, 22:47   Mity walki ulicznej

Istnieje wiele mitów na temat walki ulicznej, większośc z nich jest jednak głoszona przez osoby które nigdy się nie biły i nie zostały napadnięte. Najgorsze jest jednak to że takie osoby zalewają fora jakie to są kozaki, że naklepali pięciu albo obronili się przed pałką albo nożem. Kiedy młody użytkownik przeczyta coś takiego pomyśli że in on może tak wymiatać. Niestety prawda jest inna i o wiele bardziej bolesna o czym miałem się okazję kilka razy przekonać (od razu mówię: nie jestem ulicznikiem ale empirycznie sprawdziłem kilka mitów). No więc jedziemy.

Mit 1. Obrona przed nożem lub pałką.
Na niemalże wszystkich kursach samoobrony temat wałkowany niemiłosiernie przez instruktorów wszelkiej maści. Zwykle wygląda to tak że jeden trenujący uderza bardzo wolno drugiego z góry a tamten łapie rękę i ją wykręca\ sprowadza na glebę itp. a całość kończy się dźwignią i odebraniem noża.
Wygląda dobrze, prawda? ALE NIE DZIAŁA! Kiedy zostaniecie zaatakowani na ulicy nożem dojdzie do tego jeszcze stres, paniczny strach a przede wszystkim-kto z ulicy zechce z wami współpracować w stylu "ja cię uderzę tak i tak a ty mi ten nóż zabierzesz". Nie on cię zaatakuje bez współpracy z siła i agresją. Jeżeli nie trafi to ponowi atak. W momencie napadu dla nożownika stajesz się kawałkiem wołowiny. A szanse jakie masz-w granicach 3-5%. Nie wspominając o tym że jak ktoś cie będzie chciał zabić to i tak to zrobi przy pomocy noża.
Ale w większości przypadków nie będzie chciał zabić (chyba że należysz do gangu itp.), tylko wymusić pieniądze czy inna wartościową rzecz ( np.zegarek).Wtedy przystawi ci nóż do ciała i kiedy mu nie dasz tego co chce- prawdopodobnie zginiesz. Paradoksalnie obrona przed szantażem jest łatwiejsza ( co nie znaczy że łatwa). Jak się można obronić napiszę w innym poście.
Poza tym na zajęciach samoobrony uczy sie obrony przed atakiem nożem kiesy napastnik trzyma noż chwytem do kruszenia lodu. W większości przypadków atakują jednak chwytem szermierczym. Co wtedy? Chyba już wiecie....
Podsumowując- jeżeli widzisz że ktoś ma nóż to uciekaj/oddaj mu to czego chce. walcz w ostateczności.
Pałka-w sumie mniej groźna ale też stanowi zagrożenie. Można połamać rękę nogę itp. Tak samo jak w przypadku noża- trudno lepiej uciekaj niż kozaczyć i trafić na intensywną terapię albo na cmentarz.
Mit 2. Walka z kilkoma
Nieraz da się słyszeć jak to ktoś rozwalił kilku bez szwanku. Ale walka z kilkoma jest strasznie trudna obojętnie czego byś nie trenował. Pamiętaj bowiem że sztuki walki stworzono do walki z jednym przeciwnikiem nie kilkoma.
W przypadku ataku przez kilku zostaniesz prawdopodobnie otoczony. Następnie atak nastąpi albo ze strony twojej albo agresorów. Sam zobaczysz jak szybko znajdziesz się na glebie butowany przez kilku kolesi.
Czy jest więc skuteczna obrona przed kilkoma? Jest. Uciekać albo mieć pistolet. A co w przypadku sprowadzenia na glebę i butowania? Pozycja na grzyba czyli plecy na górze skulony a łokcie osłaniają twoje narządy wewnętrzne i żebra. Najlepiej jest jednak uciekać i to szybko.
Mit 3.Krav Maga nadaje się na ulicę.
Po częsci prawda ale tylko w przypadku łączenia z innymi sportami walki (mt, boks bjj judo). Sama kravka nie działa i możesz się na niej boleśnie przejechać. Czemu? Odpowiedzi dostarczy historia powstania judo. Otóż w Japonii istniał styl ju-jitsu w którym były techniki mogące pozbawić oponenta zdrowia i życia. Prof. Jigoro Kano założyciel judo wyodrębnił z ju-jitsu techniki mogące zagrażać zdrowiu i życiu ćwiczących. Oczywiście judocy ćwiczyli na pełnej szybkości i bez zbytniego patyczkowania się z partnerem. Ludzie z ju-jitsu podważyli styl Kano i wyzwali jego uczniów na pojedynek. Wszystkie wygrali judocy.
Dlaczego? Bo ćwiczyli na pełnej szybkości i wykonywali daną technikę zamiast ją tylko markować. Po prostu jeżeli czegoś wcześniej nie przećwiczyłeś w sparingu masz małe szanse aby tego użyć. Jest to paradoks Kano.
Ale np. bokser czy judoka szybko włączy "brudne sztuczki" do arsenału swoich technik. KM warto więc trenować jako uzupełnienie.
Mit 4. Siłownia/ulica pozwala nauczyć się bić.
Mit rozpowszechniany przez chuliganów którzy uważają że można nauczyć się bić we własnym zakresie. Jasne można ale niech taki chuligan spotka średnio technicznego boksera. Bokser zrobi z niego miazgę. Czemu? Bo siłownia ani ulica nie wyrabia dobrych nawyków. Siła statyczna i cepy to nie wszystko. U takich panów widać brak gardy złe techniki uderzania itp. Ale uwaga- i ci potrafią być groźni.
Mit 5. Laski lubią obitych.
Na sam koniec zostawiłem coś nieco luźniejszego. Otóż spora część panów myśli że jak da komuś w ryj to będą uwielbiani przez laski. Nieprawda nie będą. A przynajmniej przez te mądrzejsze. Bo wytłumaczcie mi- co to za przyjemność mieć chłopaka któremu może się coś stać z nim kobieta nie jest pewna niczego sporo ryzykuje (np. podczas spaceru z nim mogą go zaatakować "koledzy") a jako przyszły mąż raczej się nie sprawdzi. Prawda są panny co mają skłonność do chuliganów- ale jest ich niewiele.
I tak zakonczyłem pierwszą część mitów na temat walki na ulicy. Myślę że sporo możecie wynieść z lektury tego posta. Jeśli się z czymś nie zgadzacie piszcie odpowiedzi.
 
 
 
Tycho
Administrator


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 14 Mar 2007
Posty: 807
Wysłany: 2007-04-17, 19:49   

Na dniach będę pisał skrypt artykułów na stronie, będę mógł tam wrzucić ten tekst?
 
 
Nortgaroth 
Były moderator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 298
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-04-19, 11:49   

Pewnie że możesz. Byłbym bardzo szczęśliwy gdybyś to zrobił i przykleił temat.
_________________
GO WALLABIES!!!
 
 
 
WeRs 
http://maxxx.pl.tl


Pomógł: 2 razy
Wiek: 23
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 998
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-24, 20:28   

ciekawy artukól oby takich wiecej :mrgreen:
_________________
WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
 
 
Nortgaroth 
Były moderator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 298
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-04-24, 21:07   

Następny napiszę o profilaktyce na ulicy, co moim zdaniem jest ważniejsze niż sama nauka samoobrony.
_________________
GO WALLABIES!!!
 
 
 
WeRs 
http://maxxx.pl.tl


Pomógł: 2 razy
Wiek: 23
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 998
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-24, 22:43   

moi zdaniem zdecydowanie jest najwazniejsze na ulicy jesli sie wachasz nic z tego nie bedzie i oczywiscie szybkosc na ulicy kto pierszy ten lepszy liczy sie piersze pier***niecie kazde uderzenie musi byc zadane z pelna sila jak zdecydujemy sie podjac walke musimy byc grozni i agresywni wykorzystuja najprostsze techniki te ktore znamy najlpiej wazny jest oddech musi byc regularny jeden cios jeden wydech (moze byc okrzyk co straszy troche przeciwnika i w ans wzbudza agresje) oddychaja napiany i rozluzniamy brzuch pomaga to opanowac stres na ulicy nie mozna sie cofac nie mozemy dac sie przeciwnikowi rozpedzic lepiej tez w niego wleciec i podjac walke w zwarciu przejac inicjatywe zrobic swoje i znikac jak cien :evil: na ulicy nie pokazuj bulu i nieznaj litości :evil:
_________________
WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
 
 
Nortgaroth 
Były moderator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 298
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-04-24, 23:00   

Dobra fajne niby trzyma się kupy itd.I masz człowieku pełną rację! Na ulicy krzyczysz dajesz z siebie wszystko bijesz aby nie wstał. Tylko sytuacje,że zaatakuje cię jeden nieuzbrojony przeciwnik są rzadkie co nie znaczy że ich nie ma.
Ale kiedy podejmujesz walkę wiąże się z tym ryzyko. Koleś może mieć kosę albo za rogiem czają się jego kumple gotowi wkroczyć w razie gdyby ich kolega dostawał baty.
Tak więc podejmuj walkę TYLKO wtedy kiedy masz pewność że oponent nie ma narzędzia albo kumpli.
_________________
GO WALLABIES!!!
 
 
 
michal_5_fcb 
FC Barcelona


Pomógł: 17 razy
Wiek: 17
Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 1178
Skąd: Bydgoszcz
  Wysłany: 2007-08-10, 18:05   Mity walki ulicznej

Według tego co piszesz to wogóle nie opyla sie ćwiczyć sztuk walk. A załużmy że gościu wyskoczy zza rogu bez broni i co? wg ciebie powiniem uciekać.A on może nie umieć sie bić i mu moge dołożyć bo JA umiem sie bić. Prosze o odp.
 
 
 
Nortgaroth 
Były moderator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 298
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-08-10, 18:55   

Ćwiczy się dla
-rekreacji;
-sportu, kariery sportowej;
-zdrowia;
-zabicia czasu;
-poznawania nowych kolegów;
-zachowania sprawności fizycznej;
- i samoobrony
Jak widzisz powodów dla których trenuje się SW jest mnóstwo. Ale ćwiczenie dla samej samoobrony to niezbyt mądry pomysł co wynika ze specyfiki walki ulicznej.

A jak zaatakuje cię leszcz to:
- może mieć za plecami kolegów gotowych wkroczyć w każdej chwili;
- skąd wiesz że nie umie się bić?;
- jak mu coś zrobisz to mogą czekać cię potem nieprzyjemności w postaci policji sądu etc;
- może mieć za plecami kosę;

Bicie się na ulicy to głupota co powie ci każdy policjant albo trener sportów walki.
Natomiast jak chcesz kolesia postraszyć to jakiś rzut. Prawdopodobnie ucieknie z płaczem do mamy :-P
_________________
GO WALLABIES!!!
 
 
 
michal_5_fcb 
FC Barcelona


Pomógł: 17 razy
Wiek: 17
Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 1178
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-08-11, 11:04   

Masz racje. Ale chciałbym poznać twoje zdanie co do walk w barze czy na dysce. Niedawno czytałem że jest takie prawo że możesz oponenta zabić w obronie własnej. Przepraszam za mój poprzedni komentarz był niestosowny. Sam ćwicze sztuki walki[wietnamskie] i tak jak piszesz ćwicze je dła rekreacji i wzmocnienia ciała . A nie sądzisz że ćwicząc sztuki walki czujesz sie bezpieczniej? Prosze o szybką odpowiedź.

[ Dodano: 2007-08-11, 11:07 ]
Cz ktoś wie jak można dodać swoj tekst tego typu.
_________________
"...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
 
 
 
Tycho
Administrator


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 14 Mar 2007
Posty: 807
Wysłany: 2007-08-11, 11:14   

Jak chcesz żeby twój tekst był na stronie głównej www.fight-club.pl to musisz napisać go na forum najlepiej w oddzielnym temacie i jak będzie ciekawy, wartościowy i trzymał poziom (bez miliona przekleństw ortosów i emoikonek typu ":)))))))) :OOOO :PPPpppPPPppp") to zostanie wrzucony do bazy danych na fight-club.pl
 
 
WeRs 
http://maxxx.pl.tl


Pomógł: 2 razy
Wiek: 23
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 998
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-08-11, 11:28   

napewno czujesz sie bezpieczniej jak trenujesz SW (tylko nie potygodniu) juz samo to jaka przymiesz pozycje i garde juz czyni cie lepszym niz jak bys nie trenował
_________________
WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
 
 
Nortgaroth 
Były moderator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 298
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-08-11, 15:17   

W barze czy na dysce niestety też już często atakują ekipami (ostatnio synowi znajomej mojej matki załamali kręgosłup, wywalili oko, rozwalili szczękę, wybili 14 zębów i złamali łapę... w takich chwilach jestem za kodeksem Hammurabiego). A jeżeli chodzi o bitkę że kolo przystawia się do twojej niuni czy coś to najlepiej sprawdzi się judo boks albo zapasy.
_________________
GO WALLABIES!!!
 
 
 
michal_5_fcb 
FC Barcelona


Pomógł: 17 razy
Wiek: 17
Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 1178
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-08-11, 16:18   

Dzieki a jak dodać na forum post? I mam pewien problem myśle że mi pomożecie. W mojej szkole jest taki gościu co wogule nie umie sie bić [brak gardy,wali cepami] a we wszystkich sie zaczyna jest arogancki i co mnie najbardziej wkurza zaczyna sie w laski. Już dawno chciałem mu wpieprzyć ale zawsze coś mnie powstrzymywało [w pobliżu był pewien nauczyciel,lub było zbyt dużo ludzi] Na mieście go nie dorwe bo zawsze jest otoczony swoimi gorylami [też nie umieją sie bić]. Co robić? Gościu jest tak rozbestwiony że wystarzczy że ktoś mu odpyskuje a on już chce sie bić.Chce z tym skończyć zanim kogoś z swoimi kumplami pobije do nieprzytomności. Prosze o odpowiedż
_________________
"...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
 
 
 
Nortgaroth 
Były moderator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 298
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-08-11, 17:13   

Pilnuj własnego nosa. Nie masz co robić z siebie bohatera dla całej szkoły. Póki on się nie zacznie - nie ruszaj.
A jeżeli chodzi o bitki w szkole - szatnia od WF itp.
Poza tym ma goryli - więc może nie trzymać gardy i nie musi umieć się bić. Nawet jak mu wlejesz na solo to i tak dorwą cię jego goryle.
_________________
GO WALLABIES!!!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
MMA