Pomógł: 28 razy Wiek: 17 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 1134
Wysłany: 2009-12-25, 11:24
Zawsze znajdzie sie jakas konfitura. Pozatym jak ktos sie bije to ida najczesciej duza grupa i nauczyciele/przechodnie wiedza o co chodzi. Gdyby szlo dwoch tak incognito to by nie bylo problemu z tym i pewnie nic by nie wyszlo chyba, ze ktorys by drugiego mocno uszkodzil ale to tez nie koniecznie.
Tak jak mój trener to mówi "Lepiej mieć szesciu sądzących niż czterech noszących" zawsze przypominam sobie tą zasade przy mało komfortowych sytuacjach i to jest mój sposb na przełamanie tego strachu
_________________ SPORTOWY TRYB ŻYCIA
MUAY THAI POLSKA
Ja też miałem podobną sytułację do Mackos , kumple typa wyskoczyli z tekstem że nie ma bicia na ziemi , a jak to zrobie to wjadą we mnie z buta , ale dałem rade dostał kilka strzałów i powiedział że mu sie śpieszy na autobus i poszedł...
_________________ Szkoła jest jak kibel idziesz bo musisz :)
Z Nibyladanii Jak bylem mlody tez mialem bujna wyobraznie.
To samo pomyślałem... Poza tym, ostatnio rozmyślałem z bliską mi osobą o tym, żeby nie dorastać, niczym Piotruś Pan, ale... Szefie, nawet Piotruś Pan miał solówę z kapitanem hakiem. A metoda na strach przed uderzeniem? Dostać w nos - z tym, że rękawicą. Pięścią dopiero w praktyce. Jo \/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach