Bella Pomogła: 1 raz Wiek: 36 Dołączyła: 27 Sty 2009 Posty: 126 Skąd: New York
Wysłany: 2009-10-27, 21:42
Ja mam ten sam problem. Jezeli chodzi o walke na zawodach to nie ma zadnego problemu. Nie boje sie zadawac ciosow czy kopniakow ani ich przyjmowac. Bo wiem ze przed soba mam kogos kto jest na to przygotowany i zdaje sobie przynajmniej czesciowo sprawe z naszej sily i umiejetnosci.
W codziennym zyciu mam opory i nigdy sama nie zaczne bojki czy udeze. Trzymam sie od tego jak najdalej. Boje sie udezyc bo czasem jednym ciosem lub kopniakiem mozna zrobic powazna krzywde. Jak bym mosiala bronic swojego zycia lub mojej rodziny to co innego. Ale nie wiem do konca co bym zrobila.
"najlepszą obroną jest atak"
jak widzisz że ktoś chce cie zaatakować to np. zrób unik i popchnij ją żeby ta osoba poszła na glebe. Wtedy to chyba nie zrobisz nikomu krzywdy. A później jak się będzie dalej chciała bić to wtedy już po mordzie.
Łatwo się mówi.. dużo osób boi się zaatakować jako pierwszy bo albo zrobi komuś krzywdę zadając cios nie precyzyjnie lub za mocno, za to druga część boi się że ich cios będzie za słaby aby zadziałać i dostanie się baty :)
Majkel Pomógł: 14 razy Wiek: 20 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 509
Wysłany: 2009-10-27, 22:23
Ja raczej nikogo pierwszy nie uderzyłem,ponieważ mam taką obawę że będą problemy różne,że można baty dostać itp. problemy związane ze szkołą tu w Liceum nikt w naganne się nie bawi
_________________ BABILON PŁONIE-CZAS ODEBRAĆ KORONE BESTIA NA TRONIE KRWIĄ SPLAMIONE DŁONIE TARCZĄ MOJ BÓG MÓJ POCZĄTEK I KONIEC
W codziennym zyciu mam opory i nigdy sama nie zaczne bojki czy udeze.
No poezja -.-" nawet dziewczyny się już biją -.-" na co ten świat schodzi oO
A co do tematu to znam "ból" strachu przed uderzeniem jako 1 i zrobieniem krzywdy ;P ale mam na to sposób a mianowicie sprowadzam kola do parteru i go przyduszam lub po prostu obezwładniam wykręcając mu łapy a jeśli to nie pomoże to wtedy 1-2 "sztuki" i koleś śpi ;P
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 1001 Skąd: ty mieszkasz??:P
Wysłany: 2009-11-12, 16:03
a jak wam powiem tak: ja juz sie nauczylem jezeli widze smierc w oczach kolesia ktory do mnie sapie i czeka az cos mu odpowiem to wale prosto w ryj nie czekam juz az on mnie pierwszy piznie, poniewaz juz mialem kilka takich akcji ze pierwszy dostawalem a wtedy jest troche trudniej wygrac(obronic sie) chociaz to tez zalezy jak mocno dostaniesz...
poprostu pomysl sobie np ze zrobil cos twojej rodzinie czy cos (wtedy adrenalina przychodzi jak piorun z nieba) i STRZAL!!BEZ PIERDOLENIA
nie zaczynaj pierwszy sapac bo potem w sadzie to moze byc jedyne twoje wytlumaczenie dlaczego mu nos zlamales albo szczeke przestawiles poprostu bales sie o swoje zdrowie koles ci grozil itp co najwyzej dostaniesz godzinki,jakiegos kuratora a jak pierwsza sprawa to jest szansa ze nic ci nie zrobia:P
_________________ " Bulterier wymięka kondycyjnie przy pitbullu, a ja jestem jak pitbull i lecę z frajerami do końca bo nie wiem co to litość. "
Pomysl sobie to i tamto... to jest bez sensu po pierwsze za nim on pomysli i sie na tym skupi to zdarzy dojechac do szpitala jako ciezko pobity a bez skupienia ciutke odwagi nawet nie zbierze a i tak nic to nie skutkuje... nic nie mozesz zrobic poprostu albo bijesz albo nie tylko mysl szybko i szybko nabierz pewnosc bo nie ma czasu sie zastanawiac a jak nie masz pewnosci to radzilbym jak najszybciej zakonczyc konfrontacje
Też miałem opór do kiedy? Do momentu jak dostałem wpierdziel od 5 czy 6 typów. Stary weź sobie tą rade głęboko do serca. Nie bój się że zrobisz coś komuś kto Cię atakuje, bo sam oberwiesz i to mocno, a może staniesz się niepełnosprawny? Nie bój się tego że jak kogoś uderzysz mocno to Ci odda mocno. Głupie myślenie które z góry Cię stawia na przegranej. Bij tak żeby nie mógł oddać. A jak jest więcej to nie kozacz że im dasz rade tylko nogi za pas i spierdzielaj.
mam tak samo ... biłem sie z typem dostał pierwszy w twarz odrazu jak się wysapał ... spadły mu okulary i jakoś sie zakrył rękami ... uderzałem go ale po chwili zdałem sobie sprawę ze mogę mu cos zrobic ... odeszłem i usiadłem na ławce ... i on wtedy podszedł jak siedziałem byłem odwrócony do kolegi i uderzył mnie prosto w oko ... wstałem juz ale patrze przedemną stoi nauczyciel a temten typ spierdolił ...pyta sie co mi jest ... powiedziałem ze sie przewróciłem ... pizdę ładną miałem przez 2 tygodnie ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach