Ziomek Pomógł: 1 raz Wiek: 15 Dołączył: 19 Mar 2010 Posty: 148
Wysłany: 2010-03-27, 12:23
Koxy robią wrażenie ale gdy przychodzi co do czego to puszczą 3 cepy po których już tracą szybkość i dyszą jak świnie. U mnie w sql jest typek który waży około 93kg najwiekszy typek w szkole a jak widziałem jak się bił to ręce mi opadały...
Jego garda polegała tylko na tym aby mieć podniesione pięści przy brodzie ^^
no bo układ krwionośny i układ krążenia i układ limfatyczny został daleko z tyłu...dokładnie obrosło kamieniem dookoła serce i ciężko im się ruszyć gdzieś szybciej - tak to ujełem
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
konrad16
Wiek: 16 Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 54 Skąd: West Ham
Wysłany: 2010-04-13, 22:14
Piszcie co chcecie, ale ja i tak wolał bym sie bić z kolesiem, który jest w mojej kategorii wagowej.Taki typek ok 74 kg i 173 cm , niż wylecieć na solówke z karkiem który ma 190 cm wzrostu, i waży 90 kg...Podam przykład .:
-Raz na sparingu mój kolega (lżejszy od mnie) sparował z kolesiem właśnie 92 kg itp
-ten mniejszy latał na około niego i myślał jak by go tu trafić , (przez co stracił dużo siły).
-za to ten większy obracał sie tylko na około i wystarczyły 2 strzały aby zakończyć ten sparing.
-choć moim zdaniem jeśli będziemy szybsi, i będziemy myśleć nad tym co robimy, i co najważniejsze!-nie będziemy się bać tłuc z takim kolesiem możemy wygrać takowy pojedynek
_________________ Jeżeli przynajmniej śnisz, żeby mnie pokonać, lepiej, żebyś się obudził i przeprosił. :)))
74/90 to nie jest jeszcze duża różnica, koleś 70kg z niebieskim pasem bjj i znający podstawy boksu spokojnie będzie robił i kolesi ponad 100kg, ofkz nie wszystkich i nie zawsze, ale raczej na niego bym stawiał, tak ze spostrzeżeń poczynionych na treningach. Z resztą zobacz sobie jak akebono dostał wpierdol od graciego albo jak często hong man choi dostaje w papę od dużo mniejszych, ale lepszych technicznie i koordynacyjnie zawodników (typu fedor).
Ofkz jeżeli obydwoje z walczących nic nie ćwiczą i żaden nie ma większego doświadczenia w bójkach uliczych, niemal na pewno wygra większy - choćby ze względu na przewagę psychologiczną.
Witam.Mam pytanie czemu kogoś powyżej 90 uważacie za koksa lub mięsniaka ? Ja waże 90 i mam 175 choć za małolata ważyłem 65 byłem szybki miałem mocne udeżenie i jedynym moim treningiem były walki uliczne troche ich w życiu doznałem kilka dziesiąt .Ze przytylem teraz nie z powodu siłowni i spomagaczy poprostu dobra kuchnia teściowej ale nie straciłem tego co miałem czyli szybkości i siły ciosu a wręcz nabrałem od tamtej pory wielkiego doświaczczenia i do każdej sytuacji i osoby podchodze indywidualnie staram sie go czy ich rozgryść i szukać ich słabych punków .Miałem tak jak wy dużo sytuacji sam na 3-7 ale zawsze trzeba se jakoś radzić nie uważałem i nie uważam spierdzielania dlatego iż będo myśleć że sram po gaciach wole od 7 dostać wpierdol co i tak sie im nie udawalo ale wtedy jak ich spotkam we 3 oni wiedzo ałtomatycznie że muszo spierdalać.I tyle.I jescze jedno od kilku nastu lat oglądam wiekszość walk i uważam że najlesze miał podejście do walki Tyson bo nie patrzył czy goś waży 130 czy ma 200cm ale odrazu lał go w ryj.Pozdrawiam
Ważąc 25 kg więcej uważasz, że nie straciłeś szybkości w cale :>?
WIedzo, ze muszo spierdalac? No to ciekawe :D
kacus77 napisał/a:
I jescze jedno od kilku nastu lat oglądam wiekszość walk i uważam że najlesze miał podejście do walki Tyson bo nie patrzył czy goś waży 130 czy ma 200cm ale odrazu lał go w ryj
Gdybyś oglądał jakiekolwiek inne walki to wiedzialbys, ze malo kogo to interesuje.
Może i troche straciłem ale i tak to mi nie przeszadza bo nie walcze zawodowo a widzisz powiem ci że oglądałem i oglądam wiele innych walk niż tysona ale poprostu lubie go oglądać gżyż mam taki sam styl walki jak on nic na to nie poradze
jedynym moim treningiem były walki uliczne troche ich w życiu doznałem kilka dziesiąt
walki uliczne czy przepychanki? i w którym momencie jest koniec takiej walki jak tamten powie dość czy jak leży ledwo żywy na ulicy cały we krwi bo walki uliczne to pojęcie różnie rozumiane.
kacus77 napisał/a:
Miałem tak jak wy dużo sytuacji sam na 3-7 ale zawsze trzeba se jakoś radzić nie uważałem i nie uważam spierdzielania dlatego iż będo myśleć że sram po gaciach wole
to chyba za słabo dostałeś jeżeli uważasz uciekanie za tchórzostwo jak dostaniesz kosę w brzuch albo taki łomot że w szpitalu wylądujesz ledwo żywy zmienisz szybko zdanie bo kozaków podobnych do Ciebie jest wielu do czasu.
kacus77 napisał/a:
od 7 dostać wpierdol co i tak sie im nie udawalo ale wtedy jak ich spotkam we 3 oni wiedzo ałtomatycznie że muszo spierdalać
To już mnie rozbawiło 7 kolesi miało problem z Tobą hahaha to chyba przedszkolaki byli... 3 przed Tobą ucieka hahaha a Ty masz tylko 175 to ja nie wiem kogo Ty spotykasz ale bajki dobre opowiadasz nie powiem.
kacus77 napisał/a:
I tyle.I jescze jedno od kilku nastu lat oglądam wiekszość walk i uważam że najlesze miał podejście do walki Tyson bo nie patrzył czy goś waży 130 czy ma 200cm ale odrazu lał go w ryj.Pozdrawiam
Tyson to furiat on czasami podczas walk był na dopalaczach, narkotynach co prawda był świetny i dużo osiągnął i nie porównuj ringu do ulicy bo na ringu jest sędzia zasady i względne bezpieczeństwo. Osobiście go nie lubię bo nie ma szacunku dla innych. Ale mniejsza o to każdy ma swoje zdanie
A tak ogólnie to cała Twoja opowieść jest jak dla mnie bardzo naciągana. Walka z kilkoma przeciwnikami(3 jak mnie widzi to ucieka haha) poza tym używaj słownika ciężko się czyta z tyloma błędami. ,,Nabrałem od tamtej pory wielkiego doświadczenia" jakoś mi się nie wydaje bo piszesz jak małolat który się chwali co to nie on. Sam może i gówniarz jestem ale czytając że przed siedmioma nie uciekasz to wydaje mi się że ja mam więcej rozumu(na tyle głupi by rzucać się na wszystkich byłem w gimnazjum gdy nie zdawałem sobie sprawy co się może wydarzyć) Może trochę naskakuje na Ciebie ale sam przeczytaj i zastanów się jak to może być odebrane. Jeżeli to ja jestem w błędzie albo Cię obraziłem to cofam to co napisałem. Ale nie lubię wierzyć w bajki.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
oglądam wiele innych walk niż tysona ale poprostu lubie go oglądać gżyż mam taki sam styl walki jak on nic na to nie poradze
styl taki jak on hahaha ludzie latami trenują by być w stanie walczyć na takim poziomie a Ty po paru starciach na ulicy uważasz że masz taki sam styl do tego nie ćwicząc żadnej SW człowieku stawiam że z rok trenującym bokserem nie miałbyś najmniejszych szans a Ty się do Tysona porównujesz haha to ja wtedy jestem Buakaw Por Pramuk haha
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Wiecie co chłopaki czytam i się zastanawiam o co wam chodzi ale już wiem po troszku otóż po pierwsze wasz wiek dostrzegłem jestem od was kilka lat starszy . jak aj byłem w waszym wieku to nie było takiego czegoś jak jeden na kilku były honorowe solówki po 2 mam dwie dziury plecach więc nie mówcie mi o jakiś kosach po 3 nie trzeba uczyć się sztuk walki żeby mieć swój styl chyba jakiś starszy brat wam coś na wkręcał a jeśli uważacie , że moja historia jest naciągana to naprawdę mało widzieliście to była moja lajtowa akcja więc innych nie będę pisał bo wy tylko wiecie co to są codzienne wyczerpujące treningi dające marne rezultaty tak wy sądzicie dla mnie jest już zapuzno na profesjonalne treningi a trafiłem tu dlatego , bo szukałem kursów na trenera boksu
ps. o trenerze boksu bez komętarza moja indywidualna sprawa
[ Dodano: 2010-05-09, 12:04 ]
yaol90 pomyśl co sam napisałeś chyba do końca nie wiesz
Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
a mnie krytykujesz
[ Dodano: 2010-05-09, 12:06 ]
yaol90 jakim dopalaczem jest maryśka bo nie kumam
się sztuk walki żeby mieć swój styl chyba jakiś starszy brat wam coś na wkręcał
Akurat mój starszy brat zdobył Mistrza Świata na Mistrzostwach Świata w federacji ISKA, która odbyła się w Czechach w 2008, a niedawno tytuł Mistrza Świata w Oyama Karate na otwartym Pucharze Polski. Jeszcze wcześniej zdobył I miejsce w IV Mistrzostwach Polski w Full Contact Karate - Konin.
Twoje [ustawa o kontroli publikacji i widowisk] konczy sie wlasnie na tych granicach ktorych nigdy nie przekroczysz, nawet na zwyklym odwiedzeniu sali treningowej obojetnie jakiej sztuki walki. [ustawa o kontroli publikacji i widowisk] nawet nie masz dosc szacunku do siebie by stwierdzic, ze nie jestes kims kto moglby wypowiadac sie na tematy, w ktorych jestes taki aktywny.
Trener boksu? [ustawa o kontroli publikacji i widowisk]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach