Wysłany: 2010-02-17, 21:17 Re: Walka z większym i silniejszym.
michal_5_fcb napisał/a:
Często jak rozmawiam z kumplami o walkach to słysze teksty tego typu"...Gościu ma w bicepsie 42cm moge sie założyć że nikt mu nieda rady..." albo "...Ten facet wygląda jak pudzian na pewno leje wszystkich do okoła..." jak słysze takie coś to śmiać mi sie chce.To że ktoś wygląda jak Pudzian albo jak Schwarceneger to nie znaczy że leje wszystkich do okoła.Odrazu napisze że taki gościu może umieć bić i ćwiczyć SW.Ale jeśli przyjdzie nam sie bić z napakowanym i mieżącym 190cm delikwentem który nieumie sie bić to wtedy można go pokonać.Jak? Trzeba pamiętać o kilku żeczach które w walce z gościem ala Pudzian mogą nam dać zwycięztwo.
1.NIE WDAWAĆ SIE W ZAPASY.
Jeżeli z takim delikwentem zaczniemy sie mocować to możemy [ na pewno] przegramy.Dlaczego?Ponieważ gościu jest odnas silniejszy możemy być od niego lepsi technicznie i szybsi ale w mocowaniu nie mamy szans taki kolo bardzo szybko zdobędzie nad nami przewage fizyczną i bardzo szybko sprowadzi nas do parteru w który najprawdopodobniej przegramy.
2.BYĆ W STAŁYM RUCHU
W walce z pakerem trzeba pamiętać o tym żeby być w tałym ruchu balansować tułowiem itp.ponieważ jeżeli będzie miał na sobie za dużo mięsni to żeczą naturalną jest że będą go one spowalniać.Trzeba zastosować taktyke "doskok wpakować mu kilka seri i odskok" jeżeli będziemy tak robić to po kilku takich powtórzeniach gościu sie zmęczy i najprawdopodobniej sie podda albo padnie ze zmęczenia.
3.NIE BAĆ SIE
Nie możemy sie oponenta przestraszyć musimy od początku do końca walki wierzyć że wygramy i damy sobie rade.
To wszystko jeżeli uważacie że oczymś zapomniałem lub sie z tym nie zgadzaci piszcie.
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!!!
Czyli ze jak lepiej sie czuje w parterze to lepiej nie praktykowac?? Bzdura...Ale moze tez dla tego ze zadko na koksow trafiam a jak lamus sie na toczy to na liscia raczej.
Gorzej jak taki 90 kg typ będzie potrafił coś z arsenału sztuk nożnych. Dostać z takiego kopyta to naprawde nic miłego. Najlepsza technika na masywnego to ucieczka. Fakt zwykle tacy biją cepami ale jak znajdzie się taki co ćwiczy sw to przerąbane. Sam należe do cięzszych i jak miałem spary z letszymi to próbując mnie zaciągnąć do parteru dostawali cios po którym ledw stali. A te ciosy w nery, wątrobe to nie są za odpowiednie. Naprężę skośne mięśnie brzucha i nic nie czuję.
Skoro już się w archeologię bawicie...
Przewa fizyczna ma najwieksze znaczenie przy uderzeniach w stójce. Mniejsze przy rzutach i najmniejsze w parterze.
A co do wypowiedzi kolegi Gada, to możesz sobie co chcesz naprężąć, ale cios w watrobę każdy czuje.
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-02-18, 19:56
Maniex_Szn napisał/a:
Czyli ze jak lepiej sie czuje w parterze to lepiej nie praktykowac??
ehhh.. napisałem tak w tamtym czasie bo byłem jeszcze o połowę mniejszy niż teraz i słabiutki w parterze. Dlatego dla mnie było logiczne, żeby nie pchać sie w parter.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
ciekawe jakie masz doswiadczenie w sparingach bo ja sadze ze mam bardzo male ale ty chyba jeszcze mniejsze ;]
Takie myślenie zostaw dla siebie... Dużo sparowałem i gdy przeciwnik chce mnie uderzyć w wątrobę prawie zawsze dostaje cios w twarz. Myślę sobie że jeśli masywny typek jest dość szybki i waży 90-100kg to naprawdę ciężki przeciwnik. Sam się przekonałem.
Skoro masz b. małe doswiadczenie to po co udzielasz się w temacie?
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-18, 21:18
Gad napisał/a:
SZA napisał/a:
ciekawe jakie masz doswiadczenie w sparingach bo ja sadze ze mam bardzo male ale ty chyba jeszcze mniejsze ;]
Takie myślenie zostaw dla siebie... Dużo sparowałem i gdy przeciwnik chce mnie uderzyć w wątrobę prawie zawsze dostaje cios w twarz. Myślę sobie że jeśli masywny typek jest dość szybki i waży 90-100kg to naprawdę ciężki przeciwnik. Sam się przekonałem.
Skoro masz b. małe doswiadczenie to po co udzielasz się w temacie?
Na forum kozaczek na treningu chojraczek pozdro i takie farmazony zostaw dla mamy :*
Czyli ze jak lepiej sie czuje w parterze to lepiej nie praktykowac??
ehhh.. napisałem tak w tamtym czasie bo byłem jeszcze o połowę mniejszy niż teraz i słabiutki w parterze. Dlatego dla mnie było logiczne, żeby nie pchać sie w parter.
ciekawe jakie masz doswiadczenie w sparingach bo ja sadze ze mam bardzo male ale ty chyba jeszcze mniejsze ;]
Takie myślenie zostaw dla siebie... Dużo sparowałem i gdy przeciwnik chce mnie uderzyć w wątrobę prawie zawsze dostaje cios w twarz. Myślę sobie że jeśli masywny typek jest dość szybki i waży 90-100kg to naprawdę ciężki przeciwnik. Sam się przekonałem.
Skoro masz b. małe doswiadczenie to po co udzielasz się w temacie?
Na forum kozaczek na treningu chojraczek pozdro i takie farmazony zostaw dla mamy :*
Hmm? Do mamy to ty możesz wybrać się w każdej chwili. Wystarczy że pójdziesz do innego pokoju a ja nie mam takiej opcji więc nie pierdol mi tutaj i szacunek zatrzymaj dla ludzi starszych. Na treningu chojraczek? Czytasz w myślach? Wróżeczka się znalazła.
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-19, 15:02
Gad napisał/a:
Komaro napisał/a:
Gad napisał/a:
SZA napisał/a:
ciekawe jakie masz doswiadczenie w sparingach bo ja sadze ze mam bardzo male ale ty chyba jeszcze mniejsze ;]
Takie myślenie zostaw dla siebie... Dużo sparowałem i gdy przeciwnik chce mnie uderzyć w wątrobę prawie zawsze dostaje cios w twarz. Myślę sobie że jeśli masywny typek jest dość szybki i waży 90-100kg to naprawdę ciężki przeciwnik. Sam się przekonałem.
Skoro masz b. małe doswiadczenie to po co udzielasz się w temacie?
Na forum kozaczek na treningu chojraczek pozdro i takie farmazony zostaw dla mamy :*
Hmm? Do mamy to ty możesz wybrać się w każdej chwili. Wystarczy że pójdziesz do innego pokoju a ja nie mam takiej opcji więc nie pierdol mi tutaj i szacunek zatrzymaj dla ludzi starszych. Na treningu chojraczek? Czytasz w myślach? Wróżeczka się znalazła.
Człowieku opanuj się i zachowuj się jak na swój wiek a nie jak rozpieszczona dziewczynka barbie. Jeśli masz dziewczyną to ją kochaj a nie mnie chyba że jesteś homo to inna sprawa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach