wzrost jest mało istotny. Jak masz kolesia niższego, a o tej samej wadze, to wychodzi na jedno. Wyższy może dalej napierdalać, ale też łatwiej go wywrócić.
Jest istotny. Jeśli ta wysoka osoba potrafi utrzymywać na dystans, to niski może mieć ciężko, bardzo ciężko. A łatwiej wywrócić? Środek ciężkości znajduje się te 15cm wyżej i co z tego? :D Wiem, bo sam mam 188cm, jestem chudy i zawsze na zawodach wzrost mi bardzo pomagał.
J.w. mam 1,80, gdy sparowałem często z moim kumplem 1,91 różnicę było widac. Najlepiej wejśc w klincz lub półdystans, choc nie jest to łatwe, gdy wyższy umie kontrolowac dystans i przedewszystkim walczy głową. Druga sprawa to że w sekcjach uderzanych nie cwiczy się walki z wysokim - zwyczajnie częsc technik odpada
To, że ktoś jest wysoki nie czyni go lepszym. Trzeba też umieć wykorzystać swój wzrost.
Bruce Lee miał ok. 170 cm wzrostu a i tak świetnie walczył. Wiem, wiem, on był świetnie wyszkolony.
Ale to tylko przykład żeby niscy ludzie nie zniechęcali się. Ważnie żeby potrafić wykorzystać swoje ciało.
Pomógł: 24 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1434 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-02-09, 18:13
Innym przykładem może być Tyson też nie za duży jak na wagę ciężką, a w szczycie formy zamiatał ring wyższymi i najlepszymi. A innym przykładem, że niższy może wygrać z dobrze wytrenowane większym jest walka Valueva z Chagajewem chociaż czy Valueva mozna nazwac dobrze wytrenowanym
I tak jak napisał Zuku94,
Zuku94 napisał/a:
Ważnie żeby potrafić wykorzystać swoje ciało.
.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
właśnie dlatego najważniejsza jest technika, ale wiadomo ze na ulicy wzrost jest dużym udogodnieniem tak samo jak masa. ale da się to łatwo nadrobić technika.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2009-02-09, 21:28
haha kiedys mi sie taki trafil ze latwiej bylo go przeskoczyc niz obejsc i powaznie mialem malego problema bo zawsze jak mi sie ktos trafia to wyzszy ode mnie
A wracajac do tematu to w ostatnich postach zapominacie o waznym elemncie jakim jest szybkosc/zwinnosc.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Pomógł: 13 razy Wiek: 20 Dołączył: 20 Gru 2007 Posty: 384 Skąd: Daleka Północ
Wysłany: 2009-02-09, 21:57
Cytat:
jak dla mnie [tak mi sie zdaje] najgorzej bylo by walczyc z niskim koxem.jakos tak dziwnie.
to pewnie dlatego, ze np koles majacy 170cm i wazacy 95 kg wyglada o wiele wiele bardziej masywnie niz koles o tej samej masie, ale mierzacy 200cm wiesz, kwestia wlasnej podswiadomosci
_________________ Zawsze znajdzie się szerszy, co wielkość wielkich pieprzy...
A tam, niewytrenowany kox 170cm i 95kg wagi to żaden problem. Oczywiście o ile czynniki losowe nie będą na jego korzyść :D Jak już pisałem, jak wysoki umie wykorzystać swój wzrost i trzymać na dystans, to bardzo trudno go podejść.
ja tylko takiego jednego w zyciu widzialem kiedys nad morzem w Stegnie.
no skurczybyk nizszy niz ja[175cm] a taki szeroki ze w dzrzwiach sie nie miescil.;-]nie chcial bym z nim walczyc,po za tym to bylo ze 3 lata temu ;-]jeszcze bylem mniejszy ..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach