Wysłany: 2009-02-05, 23:36 Wasze zdanie nt masy ciała na ulicy !
co waszym zdaniem jest lepsze, wazyc 70-80 kg byc wyrzezbionym i napierdalac szybkoscia i technika czy wazyc 90-100 kg i jakto sie mowi konczyc jednym pierdolnieciem ?
nie wiadomo na kogo sie trafi na ulicy, moze byc jakis koks co wlasnie liczy na pierwszy cios a pozniej jak trafi to dobija a moze byc poprostu zwykly kozak (ktorych nie brakuje) i mozna go rozlozyc prosta technika.
piszcie wasze zdanie na ten temat , pozdro dla wszystkich :)
_________________ ...::: Należy obawiać się nie tych, którzy walczą, lecz tych, co unikają walki :::...
Moim zdaniem pierwsza opcja jest lepsza bo nawet taki byczek 90 - 100 kg moze spotkać godnego przeciwnkia. powiedzmy ze niechcący zdenerwowałeś Mariusza Pudzianowksiego to te 100 kg nic Ci nie da . hehehehe. a jak wazysz te 70-80 Kg i jakoś tam wyszkolony to zawsze jestes sprawniejszy i szybszy. to moim zdaniem jest rozwiąznie. a nawet jak w zdenerwujesz niech bedzie po raz kolejny tego Mariusza Pudzianowksiego. To zawsze mozesz dać osie i Cię nie ma (nie mówie tu zeby za kazdym razem dawać noge tylko w wybitnych sytuacjach) a taki kloc to moze liczyc na górki i schody tylko wtedy ma szanse sie turlac :D
_________________ "Satysfakcja jest chwilowa trwa moment bo za moment bedziesz chciał to zrobic jeszcze lepiej ziomek jeśli nie to nie rozwiniesz sie"
Masa daje nawet mocna przewage. Fakt, faktem nie raz byly sytuacje gdzie mniejszy klepal wiekszego, ale bywa roznie i nie da sie tego osadzic. Moje zdanie jest takie, ze jak sie ma mase to powinno sie jeszcze miec troche w bani i cwiczyc te szybkosc. Nie da sie odpowiedziec wprost na te pytanie. Napewno pojawi sie tutaj wielu zwolennikow masy :)
master96
Wiek: 20 Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 274
Wysłany: 2009-02-06, 09:58
Raz na wozie raz pod wozem standardowo pierwsza opcja jest lepsza bo też duża masa sprawia że człowiek jest wolniejszy dlatego taki kolo 70-80 z jakimiś podstawami technicznymi może zdziałać dużo więcej (takie jest moje zdanie) ale w przyrodzie są wyjątki od których nie ma reguły więc może być różnie
Pomógł: 13 razy Wiek: 20 Dołączył: 20 Gru 2007 Posty: 384 Skąd: Daleka Północ
Wysłany: 2009-02-06, 13:40
pomijajac kwestie techniki masa gra duza role, bo cwaniaczki nie beda sie zastanawiac czy koles wazacy 70 kg przypadkiem nie jest mistrzem polski w judo itp i i tak sie do niego przypurtaja a jesli cwaniaczki widza wielkiego 100kg typa, to jest szansa <i to duza> ze sobie odpuszcza.
_________________ Zawsze znajdzie się szerszy, co wielkość wielkich pieprzy...
jednak wolał bym byc osobnikiem 70-80 kg niz te 100. potem nawet nie idzie sie w ludziach pokazac z takim bebzunkiem. jesli biega o walke na street'cie jak juz ktoś sie na Ciebie rzuci to tak to masz szanse choć powalczyc a taki grooobas to albo za pierwszym strzałem strącia nie daj Boże nie trfi to moze być przegrany jak ktoś go zdąrzy obskoczyc :D
_________________ "Satysfakcja jest chwilowa trwa moment bo za moment bedziesz chciał to zrobic jeszcze lepiej ziomek jeśli nie to nie rozwiniesz sie"
szczerze spotkac Tony ego Jaa na ulicy byloby ciężko...
gorzej [tzn] latwiej spotkac koxa ,ktory konczy 1 pierdolnieciem.
masa[sila]+technika=mieszanka wybuchowa.
tylko ze koxy to sie rzadko biją,bo odstraszaja wyglądem potencjalnych przeciwników.
Masa(siła)>wzrost>technika>pewnosc siebie +adrenalina;]
Technika na pierwszym miejscu. a jak do tego jest masa i wzrost to jest najlepiej. sama masa i wzrostem nic nie zdziałasz.
możesz ważyć te 25kg mniej od typa który załóżmy nie ma techniki, to jak go sprowadzisz do parteru to masz dużo większe szanse. wiadomo ze w stójce to rożnie bywa, czasem jeden strzał i koniec.
Masa(siła)>wzrost>technika>pewnosc siebie +adrenalina;]
możesz ważyć te 25kg mniej od typa który załóżmy nie ma techniki, to jak go sprowadzisz do parteru to masz dużo większe szanse. wiadomo ze w stójce to rożnie bywa, czasem jeden strzał i koniec.
no tak parter to jest jakieś rozwiązanie..w parterze wszystko się wyrównuje chodzi mi tu o wzrost mase.. ale bądźmy ostrożni z tym parterem bo wiadomo na ulicy różnie bywa i nie wiadomo czy koleś z którym się tarzamy na chodniku nie ma kumpli za rogiem.wtedy jesteśmy bez szans. jest jeszcze jeden problem dotyczący parteru i ulicy. ulica to nie mata nie jesteśmy pewni podłoża czy na chodniku nie ma jakiś szkieł i tego typu rzeczy...
Pomógł: 24 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1434 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-02-08, 18:57
Ja wole być tym mniejszym i chudszym O walkach z koxami już kilka razy na tym forum pisaliśmy. Jeżeli masz te 190 cm i 100 kg wagi i technike to praktycznie nie ma na ciebie mocnych. Jednak mając te wymienieone warunki fizyczne i jeżeli jesteś bez techniki to zostajesz poporstu zwykłym "klockiem" który w walce moze liczyć tylko na jakies jedno przypadkowe pierdol*ięcie. Dlatego mimo wszystko lepiej jest być nieco chudszym bo nawet jak będziesz uciekał przed grupką napastników to bedziesz szybszy niż "klocek"
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
To wiadomo ze najlepiej być wysokim i dobrze zbudowanym bo wtedy mamy przewage.
Ale jak ktoś ma np 170cm, to lepiej byc chudy i ważyć 60-65kg czy dobrze zbudowanym i ważyć 70-75kg, bez względu na technikę? chyba proste.
ja mam 175cm i 75 kg, i zamierzam przybrać jakieś 2-3 kg.
W każdym razie jak mamy technikę, to trochę masy nie zaszkodzi aby nie za dużo. (inaczej sprawa wygląda w zawodach z podziałem na kategorie wagowe, tam liczy się tylko technika i ew. wzrost)
moim zdaniem to wygląda tak:
technika>wzrost>masa
na wzrost nie mamy wpływu, pozostaje nam chodzić na treningi i czerpać z tego radość, a jak trzeba to i w ostateczności użyć naszych umiejętności ;p.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach