Pomógł: 1 raz Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2010 Posty: 61
Wysłany: 2010-05-05, 18:41 Wielki problem prosze o pomoc
Wiec tak : Moj ojciec ma problemy z alko...;/ ,przychodzi do domu robi awantury w domu ...zawsze sie gobalem lecz ostatnim razem sie postawilem i ze tak powiem mu spuscilem manto teraz ....ehh...nie wiem co moze byc..kiedy znowu do tego dojdzie..macie jakies sposoby na walke z pjianymi ludzi ..nie wiem jakies obalenia dzwignie sposoby rozmowy ...z góry dziekuje
Pomógł: 1 raz Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2010 Posty: 61
Wysłany: 2010-05-05, 18:51
byla wzywana ...przyjechali ...wzieli go na izbe wytrzezwien...i co to dalo? zupełnie nic..rozmawialem z matka mowilem zeby dala pozew o rozwód a ona noo dobra dobra dam dam ...ale puki co...nigdy nie wiem czy przyjdzie nabombiony czy nie ;/
_________________ Czy to ptak?Czy to samolot? Nie ,to Klaudo robi flying armbar.
Pomógł: 1 raz Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2010 Posty: 61
Wysłany: 2010-05-05, 19:14
na jasne ze tak ...niestety..zawsze fikal do matki ostatnim razem mnie ale byl to cios slaby ale teraz juz chodzi o to ze od tygodnia nie spalem bo nie wiem czy nie przyjdzie w nocy do pokoju i mi napierdoli na ,,spaniu" naszczesnie narazie byl trzezwy wiec jest ok ale moim zdaniem wszystko do czasu..
_________________ Czy to ptak?Czy to samolot? Nie ,to Klaudo robi flying armbar.
No to się zgloś gdzieś z tym, na pewno udzielą Ci pomocy, jak raz nie pomoże to próbuj drugi raz i do skutku, ale jeżeli chodzi o pytanie, to bym polecał bjj, judo
Pomógł: 1 raz Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2010 Posty: 61
Wysłany: 2010-05-05, 19:24
zawsze probowalem dzwigni ostatnio sie przelamałem i udezylem ;/ nie wiem czy słusznie .... moglem probowac dalej obaleń i dzwigni ale jakos juz go nie lubie..
_________________ Czy to ptak?Czy to samolot? Nie ,to Klaudo robi flying armbar.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-05-05, 20:53
Ehhh... niby latwo nasowa sie odpowiedz ze wpierdol kolejny raz i tak az do skutku, albo zglos sie gdzies z tym, ale napisac jto jedno a zrobic to drugie.
A wbrew pozorom to twoje polozenie jest mocno niekozystne.
Jezeli to jest taki typ, ze po alkoholu poprostu robi sie agresywny a jak go ustawic to sie uspokaja to jeszcze pol biedy, ale tu powstaje problem czy to juz stadium ze nad soba nie panuje i moze wystartowac z nozem, albo juz udziela mu sie delirium i wtedy to juz roznie moze byc, zaleznie od tego co mu sie tam poprzestawia. Ale o tym jak jest musisz sam ocenic bo tutaj nikt sprawy zwyczjnie nie zna.
Jezeli jest to taki typ, ze po pijaku sie awantutuje, a na trzezwo normalny chlop, ktory nie jest jakims specjalnym skurwielem albo cos, to mozesz sprobobowac mu zasugerowac zeby zaczal sie kontrolowac albo wrecz postaw mu ultimatum - niektorzy jak nie sa postawieni przed faktem dokonanym, to zwyczajnie nie potrawfia zaczac dzialac - choc tu wieksze pole do popisu miala by raczej twoja matka (a najlepiej to jest polaczyc sily-w kupie siala;)), jako posiadajacej wieksza ilosc argumentow, ale z tym tez roznie bywa.
Jednak tu tez sam musisz dokonac oceny i rozeznania w terenie.
Powinienes porozmawiac tez ze swoja matka. Ale tak na powaznie, a nie na zasadzie rozmowy wyjetej z kontekstu albo gdzies przy okazji a tym bardziej nie 'na emocjach'.
Usiadz, najlepiej jak jego nie bedzie w domu, albo wyjdzcie do parku na sdlugi spacer, porozmawiaj z nia na spokojnie i powaznie (wazna rzecz - najpierw mowi jedno a potem drugie, nie mozecie sobie przerywac), powiedz jak sytuacja wyglada z twojej strony i ze bardzo ci sie to nie podoba.
Bycmoze matka moze nie chce cie mieszac w ich sprawy bo jestes jeszcze mlody, nie chce cie mieszac w ich sprawy, nie wszystko rozumiesz itd, ale wbrew pozorom taki toksyczny zwiazek mocno sie na tobie odbija - musisz dac jej o tym jasno do zrozumienia.
Pamietaj ze przez caly czas musisz byc spokojny, kobiety lubia w takich sytuacjach uciekac w emocje (placz, gniew, frustracja, itd) wiec chociaz ty musisz zachowac spokuj. To przede ty masz byc dla niej oparciem i ona musi to wiedziec.
Moze twoja matka jest juz w pewien sposob zastraszona, zgnebiona albo juz sie przyzwyczaila do takiego stanu rzeczy-kobiecie wtedy naprawde truzno wyjsc z takiego zwiazku, a jezeli miala podobny wzorzec u rodzicow/dziadkow to moze byc jej kompletnie ciezkou. W takim przypadku pomyslalbym nad poradnia dla wspolzaleznych.
Wysluchaj tez i analizuj jej argumenty. Przeciez moze jest tak, ze nie chce rozwodu bo nie bedziecie mieli gdzie pujsc-mieszkanie zapisane na niego, itd, itp, agumentow moze byc wiele.
Poza tym rozwod to mimo wszystko mocne posuniecie i nie ktorym zle sie kojazy, moze tak byc tym bardziej jezeli jest wierzaca i zwyczajnie czegos takiego nie uznaje.
Lepsza opcja jest separacja sadowa, a dodatkowo wtedy bedzie latwo pozyskac ewentualne alimenty, podczs gdy rozwod taka opcje praktycznie przekresla. Proponowalbym tez rozwazyc odwyk i leczenie, jezeli jest jeszcze taka mozliwosc.
Jezeli masz juz takie problemy ze nie spisz to jest to juz powazna sprawa.
Poszukaj informacji i zglos sie do grupy wsparcia (jezeli uznasz za sluszne/potrzebno - co zwykle takie jest - to matce tez zasugeruj) - jako ze jestes nieletni to Alateen (czesto nazywane 'alaton'), Al-Anon, tam na pewno ci pomoga. Mozesz to uznac za zbedne, niepotrzebne, dziwne, albo cokolwiek nietenteges, ale mysle ze jest ci to potrzebne, taka moja rada - zrobisz jak zechcesz.
Jesli nie mozesz takiego czegos znalezc to szukaj w okolicy czegokolwiek zwiazanego z AA i grupami wsparcia, zglos sie tam, a oni napewno pokieruja cie dalej w odpowiednie miejsce-jesli chodzi o anonimowosc to nie ma z tym problemu z zachowaniem jej.
Jesli naprawde nic nie znajdziesz to pogadaj z psychologiem, pomorze ci, albo wysle do odpowiedniego terapeuty lub inne miejsce (wrazie czego zapytaj - koniec jezyka za przewodnika). Oczywiscie w takich wypadkach im blizej miasta tym latwiej, ale mysle ze dla wytrwalych zawsze sie cos znajdzie (jak co pisz, moze ja cos zdzialam).
Sory, ze tak obficie, ale nie napisales za wiele jak sie przedstawia sytuacja wiec staralem sie zakreslic jak najszersze pole dzialania.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach