Witam. Jestem nowy na forum i chciałem się podzielić tą historią której niestety nie widziałem na własne oczy.
<konstant> jade w autobusie, wsiada zolnierz ubrany elegancko w mundur itd
<konstant> dosc mlodo wygladal, przechodzi przez autobus kolo trzech dresow, jeden splunąl na jego rekaw tam gdzie mial flage
<konstant> zolnierz sie spokojnie przygladnal 'meli', odwrocil do drecha i powiedzial: przysięgalem strzec honoru zolnierza polskiego i slowa dotrzymam
<konstant> i tak mu wyjebal w ryj ze tamten stracil przytomnosc
<konstant> reszta nawet nie drgneła, ani slowa nie powiedzieli tylko na nastepnym przystaku wyniesli poleglego
_________________ By żyło się lepiej - Seks odgrywa istotną rolę w społeczności bonobo. Stosunki seksualne są używane do powitań, rozwiązywania konfliktów i pokonfliktowego "godzenia się", a także jako przywilej udzielany przez samice w zamian za pożywienie.
Pomógł: 17 razy Wiek: 17 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1175 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-03-08, 19:42
Taa.. na demotywatorach zobaczył i teraz szpanuje..
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
ja miałem taką jedną podczas rozpoczęcia roku szkolnego. Wtedy już z kumplami byliśmy po paru piwach i jeszcze szliśmy do czech i w pewnym momencie szło 10 typów nie chcieli się przesunąć ani nic a zajmowali całą drogę no to mój kumpel odruchowo jednemu z nich przywalił z barka. Typ zaczął biec za nim i próbował go kopnąć jak zauważył że nie da rady to podbiegł do mnie i strzelił mi takie szmacianego strzała nie chciałem nic robić bo nas było tylko 3 więc pewnie każdy jest w stanie się domyślić jakby to wyglądało gdybym oddał.
Toq Pomógł: 2 razy Dołączył: 05 Wrz 2009 Posty: 118 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2010-04-18, 21:26
Taka trochę tu zamuła to opowiem jak to ostatnio pojechałem na wiejską dyskotekę xD
Koniec dyskoteki jakiś tam znajomy dostał gonga spłynął i karetka go odwiozła... Pod dyskoteką grupka ludzi się kłóci podchodzę, a tam moi koledzy sprzecza się z inną grupką (nie muszę wspominać, że wszyscy byli wcale nie słabo wypici... ja z resztą też) Podszedłem wtrąciłem się wyśmiałem jednego z nich ... Rzucił się na mnie z cepem a, że byłem pod wpływem od razu się wyjebałem ;D Gdy wstałem dostałem drugi raz co zaowocowało podobnie :D Nawet gdy próbowałem mu coś zrobić to równowaga mi nie pozwalała i wyjebałem się mu pod nogami nawet gdy mi nic nie zrobił... Koledzy mnie odciągnęli no i była akcja odwrót :D Moja "ekipa" szła przede mną a ich za mną wyzywając nas... W końcu nie wytrzymałem odwróciłem się i pierwszy z brzegu dostał strzała w zęby... Okazało się, że to mój poprzedni przeciwnik i szybko wynikła z tego druga solówka którą ogarnąłem... Nie umiał mnie trafić i przy każdym cepie robiłem unik i kontratak... Solówka się skończyła... Idziemy dalej a oni za nami... Nagle kumpel zapytał się czy chcę pałkę (O ile można to takim czymś nazwać :D Teleskopowa pałka z targu za 2 dychy) wziąłem ją... Po chwili spostrzegłem, że tamci ruszają w naszą stronę a ja zostałem sam... Jako, że uciekać nie lubię wbiegłem na nich (na moje oko było ich od 10-15 niektórzy mówili że więcej)... Wysuwając pałkę uderzyłem pierwszego z brzegu w szczękę od dołu i za chwilę poprawiłem w skroń z góry następnego uderzyłem w okolice polika a trzeciego z pięści... Potem (to był mój błąd) schowałem pałkę do kieszeni gdy pomyślałem, że mogłem komuś coś zrobić i mieć sądowo przejebane... Przez chwilę miałem nadzieję, że najebani może nie zauważyli czym dostali, (tym bardziej, że było takie zamieszanie, że z pewnością niektórzy z nich nie widzieli tej akcji xD dlatego tak późno dostałem wpierdal) ale myliłem się "pokaż co masz w kieszeni" wyciągnęli pałkę wyjebali mnie skopali, spałowali i ogólnie oklepali :D Skutki odczuwalne przez dłuższy czas... Wiem, że to było trochę głupie ale adrenalina towarzysząca temu była bezcenna :D
Właśnie dlatego ja nie lubię pić na imprezach bo zawsze kończy się tak samo:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Leje sobie w szkolnym kiblu, wychodzę zapinając rozporek i patrze a tam jakichś koleś z innej klasy klepnął moją dziewczyne w pupe no to wziąłem kolesia do kibla i mówie: pierwsza długa przerwa w lasku za szkołą. Poszedłem, gość już czekał i oczywiście połowa szkoły też. Ściągam plecak i się zaczyna. Typek biegnie i chciał kopnąć chyba frontala, ale wyglądało to jak by deptał gówno. No to ja unik, prawy prosty i gościu leży. Czekam aż wstanie i walczymy dalej. Dostałem cepa, potem prostego. Zdenerwowałem się i wyleciałem z kolanka w udo, lewy łokieć na twarz, kolanko też w ryja, gościu leży i poddaje się. Wstał i powiedział, że mam przejebane no to na odchodne wysunąłem mu z bańki i powiedziałem, że jak jeszcze raz pomaca moją dziewczynę to go wykastruje temperówką. Była to moja druga bójka w życiu.
_________________ Im więcej potu przelejesz na treningach, tym mniej krwi stracisz w boju. Mam dyzortografie, za błędy przepraszam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach