Rysiel, jak koleś dostaje wpierdol i mówi Ci, że masz przejebane to trzeba mu jeszcze raz wyjechać w ryja i to całkiem mocno by znudziło mu się kozaczenie. ;)
chciał kopnąć chyba frontala, ale wyglądało to jak by deptał gówno. gościu leży i poddaje się. ... to go wykastruje temperówką.
Hahaha i takie historie to ja lubię z lekka dawka śmiechu:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Popatrzcie tylko - co dobra motywacja robi z ludźmi. No bo tak, inaczej się bijesz, jak ktoś ma do Ciebie problem, a inaczej, jak widzisz taką sytuację, gdzie ziomek 'X' maca Twoją laskę w tyłek. Ja bym zabił, a potem jeszcze w zaświatach z piłą motorową ganiał...
_________________
Ziomek Pomógł: 1 raz Wiek: 15 Dołączył: 19 Mar 2010 Posty: 148
Wysłany: 2010-04-20, 13:39
Rysiel ja na Twoim miejscu urządził bym go w kiblu :) po co pół szkoły ma wiedzieć?
Nic byscie nie zrobili na jego miejscu bo nigdy w jego skorze i w tym miejscu raczej nie bedziecie ;) wiec po cholere takie rzeczy mowic. No, ale gdybym ja znalazl sie w sytuacji, ze stalo sie cos takiego to chyba bym nie wytrzymal i rzucil z miejsca jak to w lany poniedziałek mi się zdarzylo :D
Moze sie chlopak nie pohamowal po prostu. Nawet mi, a spokojny chlopak jestem przejdzie czasem przez mysle klepnac sobie ot tak ^^ :)
Nic byscie nie zrobili na jego miejscu bo nigdy w jego skorze i w tym miejscu raczej nie bedziecie ;) wiec po cholere takie rzeczy mowic. No, ale gdybym ja znalazl sie w sytuacji, ze stalo sie cos takiego to chyba bym nie wytrzymal i rzucil z miejsca
Jak ja jeszcze w gimnazjum byłem to właśnie za to kolesiowi nos rozbiłem jednym ciosem(chyba złamałem bo nie dość że krew tryskała to dziś jak go widzę to ma schodek w tym miejscu):P ale to był błąd jak cholera jak by nie znajomość mojej mamy z dyrkiem to bym ze szkoły wyleciał:P gorąco było w sumie jak ciągle ze mną ale zawsze ktoś mi skórę wyratował:P w podstawówce i gimnazjum to pierwszy do bicia szedłem:P dobrze że to się zmieniło:P
Przy okazji opowiem historie: To było jakoś w 2 podstawówce przygotowania do komunii. Mieliśmy w takiej auli obok kościoła. Zawsze z chłopakami przychodziliśmy wcześniej i wspinaczka na drzewa:P To i pewnego dnia przyszedł koleś wysoki jak ja(a byłem najwyższy w klasie) i zaczął gadać co to nie on i ogólnie nas wkur... Pyskówka chwile i jakoś się skończyło. Idziemy do auli bo zaraz jakieś przygotowania miały się rozpocząć. No i przed stoi on i znowu głupia gatka to znowu pyskówka nie pamiętam co powiedział ale zaczęła się przepychanka. I w pewnym momencie kopnąłem go w głowę padł na ziemi i się nie rusza. Ktoś od razu po księdza poleciał w tym czasie koleś wstaje twarz cała we krwi rozcięty łuk brwiowy. masakra przychodzi ksiądz ciągnie mnie za uszy i od razu telefon do mamy:P jakoś do komunii mnie przyjęli:P A ten typ ma bliznę do dziś i to dość dużą. Jak byłem mały dużo takich przygód było:P Biedna moja mama co się ze mną miała dobrze że z wiekiem spokojniejszy się zrobiłem:P Ale takie akcje śmieszne to się chyba nigdy nie zapomina:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Hah Też miałem niedawno dość ciekawą sytuacje.Chociaż bójką tego nazwać nie było można.
Wiecie, kozaczek jedynie przez neta cisnął mi chyba z pół roku.W końcu kurwicy dostałem i postanowiłem mu wyjebać.O solo mowy nie było bo z tego co wiem to nie typ który by to przyjał i wgl wykręcał się.Któregoś dnia widze, go w szkole i nagle ciśnienie.Poprosiłem zeby zdjal okulary(wiedzial o co cho)ale odmowil i mowil ze nie zdejmie.Chcialem go uderzyc zeby byly jak najmneijsze szkody(chociaz ot mi sie niestety nie udalo)wiec, poprosilem kolege zeby on mu je zdjal.On szybko mu je zdjal, ja podszedłem do niego(nawet sie zbytnionie bronil o_O') i jep 1 sierpowego w okolice policzka oka.Nie wyszło mi to na dobre, albowiem okazało się, że ma uszkodzoną rogówkę cyz tam teczowke oka i coś tam jescze.I moga byc problemy ;/ Więc panowie panujcie się :D
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
Widze, że połowa z was czytać nie potrafi. Moja laska była na korytarzu a ja wychodziłem z kibelka i ten fagas ją klepnął. A jak mi zagroził to napisałem, że dostał na odchodne.
P.S jutro chce rewanrz. Oczywiście przyjąłem wyzwanie, opisze odrazu po szkole. Tym razem nawet mnie nie dotknie.
_________________ Im więcej potu przelejesz na treningach, tym mniej krwi stracisz w boju. Mam dyzortografie, za błędy przepraszam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach