_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
No właśnie sam się nad tym dziwie xD' Ale poprostu jakoś nagle takich nerwów dostałem, że jakoś tak wyszło.Teraz własnie troche zaluje, choc jak to mowia morda nie szklanka i czasami po ryju trzeba dostać
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
Pomógł: 24 razy Wiek: 18 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1417 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-09-02, 17:54
Ja byłem świadkiem takiej akcji w gimnazjum, że dwaj najlepsi kumple się pobili. Sprzedali sobie po kilka strzałów, nawrzucali od najgorszych, a na następny dzień..znowu byli najlepszymi kumplami Tak się czasem dzieje.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
No tak samo jak my :P Wiele jest takich sytuacji nawet u nas.Też pamiętam oglądałem taka solowke, wyzwiska sie sypały w trakcie tam sie naparzali, a potem obok siebie ida nastepnego dnia
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
Nie raz byłem świadkiem jak dwaj nieznajomi się bili w szkole, a potem darzyli się szacunkiem, byli kumplami. Ze 2 lata temu mój koleżka mnie ostro wk*rwił, sprzedałem mu blachę, ale ostro musiał dostać bo aż usiadł na dupę, a że nerwy mnie poniosły to jeszcze dostał kopa w szczękę i poszedł do domu. Nastepnego dnia spotkałem jego mamę a ona do mnie "kosak,co ty mateusza bijesz, teraz muszę z nim do dentysty biegać bo ma ząb skruszony" :D ale nie tylko przeze mnie, miał go dzień wcześniej borowanego i nie był to zdrowy ząb ;) Czasem są takie czarne dni, a że wakacje się skończyły to nic dziwnego że nie miałeś humoru Sajgon
Pomógł: 28 razy Wiek: 17 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 1134
Wysłany: 2010-09-02, 20:03
Pamiętam jak byłem w pierwszej gimnazjum z moim najlepszym koleszką od podstawówki się coś pogniewaliśmy daliśmy sobie w mordę na przerwie przed ostatnią lekcją a po lekcjach już normalnie pjona i jakby tego nie było.
Pomógł: 1 raz Wiek: 18 Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 98 Skąd: G-dz
Wysłany: 2010-09-02, 21:15
Nom. Tak jak facet z matmy się naśmiewa :D Że facet to facet jak się pokłóci to da sobie po ryju, a później idzie na piwo. Natomiast z dziewczynami jest tak, że jak się pokłóci to wrogowie przez długi czas (czy coś w tym stylu).
Dlatego się cieszę, że jestem facetem, dam w ryj, wyłapię w ryj i spokój... Laski działają jak mafia, zwłaszcza te sixy z gimnazjum... A potem Giertych robi zero tolerancji, bo dziewczyny się wieszają, a my trafiamy na komisariat za bójki ;]
Dokładnie.Te to na siebie nagadują itp coś tam coś tam a my tylko po sztuce sobie damy i dalej koledzy :P No cóż, czasami trzeba dać w ryj, czasami wyłapać-tak to jest na tym świecie.Szkoda jedynie że bardziej od nosa zazwyczaj boli porażka, co jest czesto demotywujace
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
[ Dodano: 2010-09-06, 21:12 ]
Ok,troche dlugo ale opisalem to w koncu.
W moim miescie rzadzi WKS Slask Wroclaw.Gdy szlem wieczorem wczoraj zobaczylem 5 kiboli z szalikami WKS.To ja wlozylem szalik Cracovii i do nich "Co k*rwa wpi*rdolu chcecie"???Po czym jeden z nich wyciagnal motylek z kieszeni i z cala banda za mna pobiegl.Ja schronilem sie u babci w domu.Po dzis dzien stamtad nie wychodze,ale chociaz jaja byly
Zastanawia mnie po kiego grzyba się tu w ten sposób "kłócicie" ?? Nie dość że to nieodpowiedni temat to jeszcze to i tak nic nie da -.- I żeby nie było offtopu to opisze moją dzisiejszą "szarpaninę" bo walką tego bym nie nazwał.
Wracałem sobie po szkole do domu,była jakaś 15 i gdy sobie spokojnie czekałem aż bd mógł przejść przez ulice to jakiś koleś łysy się do mnie przyczepił że,cytuje : "Obraża mnie twoja fryzura i długość włosów" (nie są krótkie i przypominają trochę afro xD). Ja na początku wziąłem to za żart bo koleś mimo że masywny to niższy ode mnie o dobre 10cm xD no ale zapytałem co dokładnie go w niej (fryzurze) go obraża a on że wszystko i bach mnie z liścia w twarz,olał bym to ale niestety nie miałem humoru (a kto by miał po całym dniu w szkole ?? ) więc bez ceregieli "sprzedałem" mu mojego firmowego prawego prostego,kolo fiknął na chodnik,złapał się za rozwalony nos i do mnie z tekstem "no dobra,już nic do ciebie nie mam". Generalnie nie wiem co to za kolo ale jak rozkminiałem skąd takie głąby się biorą to aż mi się śmiać chciało .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach