Mawashi, nic nowego co drugi post właśnie jest o tym ;)
Dzienks, ale jak jest co drugi post, to powiec IM, żeby skończyli te dywagacje na temat lepszości jednej SW od drugiej
dzięki
może Ciebie wysłuchają
może jednak ten temat zostanie już zamknięty, skoro został wyczerpany po zapasy [chyba]
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Rozumiem, że w mniemaniu wielu z was Capoeira zawsze będzie na końcu, bo widzieliście fajowe filmiki z ... akrobacjami. Ty mówisz, że boks, bo trenujesz boks. nie wiem, boksu nie trenowałem.
Za to ja trenowałem Karate pół roku, widziałem zawody w TKD, rozmawiałem z osobami które trenują Capo, Ty chyba wiesz jak zazwyczaj wygląda konfrontacja - styl "praktyczny" n.p. uderzany vs styl tradycyjny uderzany?? Zazwyczaj!!!
Nigdzie nie napisałem że jestem wszechwiedzący, a jeżeli napisałem , pokaż gdzie.
Artysta napisał/a:
Na własnym doświadczeniu wiem, że trenowałem tkd i Capo - i z tego drugiego znacznie więcej wyniosłem. ;-S
aha ??
Artysta napisał/a:
Nawet jeśli odpowiesz mi na ten post, to zrobisz to bez większego sensu, podasz mi jakieś pierdółkowe przykłady, na ktore nie odpowiem, bo jestem zdania, że by oceniać coś - trzeba znać i plusy i minusy tego 'czegoś'.
pierdółkowe przykłady?? Odpowiem bez sensu?? Jestem potwornie zdenerwowany tym, że (chyba o mnie chodzi) zarzuca mi ktoś że odpowiem bez sensu, od razu widać twoje podejście do mojej odpowiedzi, z założenia wychodzisz że piszę bez sensu i pierdoły
Artysta napisał/a:
"Skuteczność na ulicy' to też bardzo względne pojęcie. Może Ci się zdarzyć, że ktoś wpadnie na Ciebie z nożem, może Ci się zdarzyć, że napadnie Cię 5 osób, a może się stać tak, że ustawisz się na solówkę. To wszystko to sytuacje 'uliczne'. Prawda?
prawda...
Artysta napisał/a:
edit: ja wychodzę z założenia, że jeśli znalazłem styl, w którym się sprawdzam - i który szybko chłonę, to jakikolwiek by nie był, będę w stanie wytrenować go na tyle dobrze, by sprawdził się i w praktyce. Jak to było? 'Trening czyni mistrza'.
Artysta życzę ci zupełnie szczerze samych sukcesów w Capo, gratuluje ci że poznałeś coś co jest dla ciebie, tym bardziej że wydajesz się być całkiem miłym gościem, i nie przeczę że
może ci się udać obrotowe kopnięcia na ulicy, ale logika wskazuje że zastosować ciosy bokserskie jest stosunkowo łatwiej (będzie łatwiej, ale może się tak zdarzyć że mi się ich nigdy nie uda, a tobie kopniaki, tak), a tym bardziej chwyty BJJ.
Artysta napisał/a:
I nie mówię, co lepsze od czego, jeśli nie jestem osobą wszechwiedzącą, nie? Między Bogiem, a prawdą. Nie ma sztuki walki, która dała by człowiekowi śmiertelnemu moc Bruce'a Lee do bicia 30 osób w jednej scenie ( tak, że ustawiają się w kolejce i klepiesz ich jeden po drugim ). Ucieczka przed większą ilością przeciwników... Niż JEDEN nie jest ujmą dla honoru, ni hańbą.
a ktoś tak w tym temacie napisał?? dla mnie to jest oczywiste...
Artysta napisał/a:
Mógłbym Ci wyliczać miliony powodów dla których trenuję Capo, niekoniecznie związane z walką, ale nie mamy tyle miejsca.
wiem o tym, ja na karate też się dobrze bawiłem, ale BJJ dla mnie jest fajniejsze
Artysta napisał/a:
Powiem, że jeden - to to, że odpowiednio użyta, SPRAWDZA SIĘ w walce 1:1
powiem tak: bjj to udowodniło, pokazało że można walczyć ze znacznie cięższymi od siebie i odnosić sukcesy, w pięknym stylu, Capo nie (chociaż możliwe że masz racje), ba jeżeli chodzi o style uderzane to capo(statystycznie) odpada w konfrontacji z boksem tajskim, boksem i KB, a to oznacza że będąc w starciu 1 vs 1 masz większe szanse będąc bokserem.
Artysta napisał/a:
edit2: Temat powstał na bazie wątku, w którym typek stwierdził, że boks jest o wiele lepszy na ulicę od stylów tradycyjnych ORAZ systemów walki ( w tym sistiema, krav magga, sambo ). To, że kilka osób źle to zinterpretowało... No, zdarza się.
pozdro dla typka
Artysta napisał/a:
+++ Jeśli w którymś momencie uraziłem idee boksu / innej sztuki walki, przepraszam, nie miałem tego na celu.
chyba nie uraziłeś (przynajmniej moim zdaniem)
[ Dodano: 2010-03-31, 21:26 ]
Mawashi napisał/a:
Majkel napisał/a:
Mawashi, nic nowego co drugi post właśnie jest o tym ;)
Dzienks, ale jak jest co drugi post, to powiec IM, żeby skończyli te dywagacje na temat lepszości jednej SW od drugiej
my rozmawiamy, ale dlaczego wam tak zależy żebyśmy ten temat skończyli??
Wracając do 1:1 - fakt faktem, jednak kopnięcia są mocniejsze ... Najczęściej. Ale ja nie o tym chciałem. Więc tak: pewnym jest, że w żadnej 'solówce' nie będziesz używał w 100% danego stylu tradycyjnego ( bo każdy ma jakieś wady ), kolega dobrze mówił, style w walce są 'średnie' i wszystkie mają swoje wady i zalety. W Capo ciężko o ciosy proste / sierpowe / haki, dłonie ograniczają się np. do wbicia palca w oko przeciwnikowi - co nie jest sportowe... ( ale mówimy o walce 1:1 na ulicy ). Czyli minus - za ręce. Jednak w boksie w ogóle nie używa się nóg, a w moim mniemaniu, jest wiele kopnięć które są o wiele mocniejsze od najtwardszych ciosów pięścią. Minus dla boksu za brak nóg. Jednak! Żeby wyprowadzić kopnięcie, trzeba zachować większy dystans, niż przy ciosie dłońmi. Minus dla Capo. ALE - na boksie nie uczy się ciosów na mięśnie / elementy pod pasem / stawy - minus dla boksu.
Tak można wymieniać w nieskończoność, bracie! Ale nie o to chodzi, bo widzisz, w takich sprzeczkach 'teoretycznie' uświadamia się, co lepsze, co gorsze. A takie konflikty powinny być rozwiązywane kulturalnie - sparingiem, zwłaszcza, że chodzi o sztuki walki. Oboje nie jesteśmy wielkimi mistrzami, nie mamy dobrego pojęcia o tym co mówimy, dlatego temat powinniśmy zaniechać - i czuć spełnienie w tym co robimy. Spełniać swoje cele, osiągać sukcesy... Tyle ^^
_________________
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-03-31, 21:59
Capo to zwykła akrobatyka dodatek do treningu na dobre rozciągnięcie albo rozgrzewkę, właśnie dostałem na FB świeży filmik jak Junior Dos Santos pokazuje swoje skille w Capo
Ludzie, skończcie. Wygrywa ten kto ma jaja i jest wszechstronny. Na 1vs1 najlepsze style parterowe, to już się rozstrzygnęło jakiś czas temu na oktagonie UFC. W sumie na ulicę lepiej mieć dobrze wyszkoloną stójkę, (nie tylko uderzenia, chwyty i rzuty też) niż parter. Wniosek z tego taki, że najlepiej być wszechstronnym.
Z całym szacunkiem dla Capoiery, ale ta nie znajduje skuteczności ani na ringu, ani na ulicy. Parteru zeru, a stójka może i pokazowa i efektowna, ale nie mająca nic wspólnego z realną walką. pozdro
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-03-31, 22:07
przemoxD napisał/a:
Ludzie, skończcie. Wygrywa ten kto ma jaja i jest wszechstronny. Na 1vs1 najlepsze style parterowe, to już się rozstrzygnęło jakiś czas temu na oktagonie UFC. W sumie na ulicę lepiej mieć dobrze wyszkoloną stójkę, (nie tylko uderzenia, chwyty i rzuty też) niż parter. Wniosek z tego taki, że najlepiej być wszechstronnym.
Z całym szacunkiem dla Capoiery, ale ta nie znajduje skuteczności ani na ringu, ani na ulicy. Parteru zeru, a stójka może i pokazowa i efektowna, ale nie mająca nic wspólnego z realną walką. pozdro
Dokładnie, po za tym jest już potwierdzone co sprawdza się i co wykorzystuje się w treningu przekrojowym który przygotowuje w pełnej płaszczyźnie walki.
Artysta
acha czyli masz sparingi full contact z wbijaniem palca w oczy
ale w sumie racja, ja tylko staram się powiedzieć że są style które się częściej sprawdzają, a inne rzadziej. Dla mnie coś musi się sprawdzić (jak gracie walczyli bez zasad i udowodnili)
Komaro
no tak gościu trenujący boks z nudów żeby poszpanować przed kumplami, nigdy się nie przykłada do treningów na pewno rozwali pasjonata capoeirzyste(?) i tak zawsze będzie bo taka jest zasada i nigdy nie będzie inaczej
fakt boksy, MT, KB jest lepszym przygotowaniem pod kontem walki w stójce 1v1, ale możliwe jest że capo też da sobie rade z gościem który nic nie trenuje (lub trenuje boks ale jest znacznie mniej wyszkolony).
No właśnie, 'udowodnione'. Gdzie? W formule MMA :( A Capo pełne jest zajebiaszczych nieprzepisowych ruchów, takich jak właśnie owe 'oczy', czy strzał z czoła w nos / z bańki w splot słoneczny ( coś a'l Z. Zidane ). Temat rzeka, możemy się tak jeszcze trochę posprzeczać. Panowe ;p ... Bo przecież nie mówimy o skuteczności w MMA, tylko ogółem, hę?
No właśnie, 'udowodnione'. Gdzie? W formule MMA :( A Capo pełne jest zajebiaszczych nieprzepisowych ruchów, takich jak właśnie owe 'oczy', czy strzał z czoła w nos / z bańki w splot słoneczny ( coś a'l Z. Zidane ). Temat rzeka, możemy się tak jeszcze trochę posprzeczać. Panowe ;p ... Bo przecież nie mówimy o skuteczności w MMA, tylko ogółem, hę?
tak w formule mma, ale także rodzina gracie przeprowadzała walki bez zasad z różnymi mistrzami sztuk walki, prawie zawsze wygrywali. Potem ufc 1 w którym było minimum zasad
w mma możesz zastosować twoją obrotówkę, jeżeli chcesz, na pierwszych ufc ci z Capo też mogli używać głowy jako broni.
co do główki, strzału palcami w oczy - polecam lekturę, poczytaj na temat paradoksu kano
dłonie ograniczają się np. do wbicia palca w oko przeciwnikowi - co nie jest sportowe... ( ale mówimy o walce 1:1 na ulicy )
Wbiłes komuś palec w oko? To co Tobie sie wydaje, że jesteś w stanie zrobić, a to co faktycznie byłbyś w stanie to dwie różne sprawy.
Cytat:
Jednak w boksie w ogóle nie używa się nóg, a w moim mniemaniu, jest wiele kopnięć które są o wiele mocniejsze od najtwardszych ciosów pięścią.
Kopnięcia mają nawet nie drugo, ale trzeciorzędne znaczenie.
Cytat:
na boksie nie uczy się ciosów na mięśnie / elementy pod pasem / stawy - minus dla boksu.
Raczej dla Ciebie za bzdury. W mięśnie to sobie możesz sterydy wbijać, a nie uderzać.
Cytat:
W formule MMA :( A Capo pełne jest zajebiaszczych nieprzepisowych ruchów, takich jak właśnie owe 'oczy', czy strzał z czoła w nos / z bańki w splot słoneczny ( coś a'l Z. Zidane
Dowiedz się jak ewoluowały przepisy MMA nim zaczniesz bzdury wypisywać. Ty sobie możesz z bańki w poduszkę co najwyżej przyłożyć, Wallid, czy Coleman to robili w walce.
Cytat:
Bo przecież nie mówimy o skuteczności w MMA, tylko ogółem, hę?
Jednak w boksie w ogóle nie używa się nóg, a w moim mniemaniu, jest wiele kopnięć które są o wiele mocniejsze od najtwardszych ciosów pięścią.
to prawda, noga będzie zawsze silniejsza od najmocniejszego uderzenia pięścią, ponieważ nogi mają b. silne i mocne mięśnie, na nogach człowiek się porusza, żeby było odwrotnie to człowiek by na rękach chodził, żeby miał tak silne mięśnie jak dolna część tułowia
Cytat:
Wygrywa ten kto ma jaja i jest wszechstronny.
to prawda, na ulicy sprawdzają się style wszechstronne, dobrze umieć coś w stójce, parterze czy w klinczu, bo nie wiadomo jak się potoczy dalej walka...
nie którzy trenujący np KB przechodzą po 3 latach do Bij, albo trenują jednocześnie to i to itp...
Cytat:
do wbicia palca w oko przeciwnikowi - co nie jest sportowe... ( ale mówimy o walce 1:1 na ulicy ).
nie zbyt sportowe, uszkodzenie gałki ocznej gwarantowane, ale jeśli chodzi o nasze życie to trzeba coś zdziałać np owe wbicie dwóch palców w oczy...albo atak na gardło
Cytat:
A Capo pełne jest zajebiaszczych nieprzepisowych ruchów, takich jak właśnie owe 'oczy', czy strzał z czoła w nos / z bańki w splot słoneczny ( coś a'l Z. Zidane ).
fajnie, mi się też podoba, na moim treningu też się stosuje owe nie legalne chwyty, ale rzecz jasna nie wbijamy palców w oczy i czy kopiemy w krocze czy cios w tył głowy to tylko prowizja, ale fakt jest faktem i ciężko być może uderzyć w takie czułe punkty na ulicy, nigdy tego nie stosując i nie doświadczając tego
Cytat:
Wbiłes komuś palec w oko? To co Tobie sie wydaje, że jesteś w stanie zrobić, a to co faktycznie byłbyś w stanie to dwie różne sprawy.
prawda, napisałem wyżej
Cytat:
Raczej dla Ciebie za bzdury. W mięśnie to sobie możesz sterydy wbijać, a nie uderzać.
no nie sądzę, czasami warto np, w biceps uderzyć, jak ktoś nas z podbródkowego atakuje czy coś w tym stylu.
PS: czytałem i przetłumaczyłem na pl w *.pdf "100 śmiertelnych ciosów karate" i tam są ciekawe uderzenia - ręką i nogą hehe
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
O demony kosmosu! Nie myl bloku z uderzaniem!
Co do smiertelnych ciosów to podczas II wśw Japończycy przeprowadzali testy na jeńcach z udziałem, "mistrzów", min karate. Wyniki nie były zbyt zachęcające mimo, ze dotyczyły nieruchomych celów.
np: blokujesz rękę przeciwnika swoją lewą ręką a od razu uderzasz go w bi
albo z kolanka w m. obszerny boczny czy powięź szeroką, pasmo biodrowo-piszczelowe
Boruta napisał/a:
Co do smiertelnych ciosów to podczas II wśw Japończycy przeprowadzali testy na jeńcach z udziałem, "mistrzów", min karate. Wyniki nie były zbyt zachęcające mimo, ze dotyczyły nieruchomych celów.
no tak, to samo co dzieje się w klasztorze Shaolin rozdrabnianie ciegieł, łamanie kija itp... to nigdy nie przełoży się w uliczną walkę, gdzie przeciwnik się porusza jak uciekający królik przed wypatroszeniem
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach