Czyli standardowe techniki sportowe. I to, że teoretycznie mógłbyś "wsadzić kciuki w oko" w praktyce nic Ci nie dało. O tym własnie cały czas jest mowa.
Czyli standardowe techniki sportowe. I to, że teoretycznie mógłbyś "wsadzić kciuki w oko" w praktyce nic Ci nie dało. O tym własnie cały czas jest mowa.
i z tym można się mylić, nie dawno kolega wsadził dwa palce w oczy [ja stałem obok], wsadził i ten zaczął krzyczeć, krew pociekła, i od razu uciekliśmy
a dlaczego wsadził palce w oczy ponieważ oponent trzymał go za kurtkę dwoma rękoma, i powiedział mi że to reflex był
a wczoraj na treningu mało co dla ziomka ręki nie skasowałem, on na brzuchu, założyłem dźwignię na łokieć, kilka/naście sekund trzymam mu rękę, hehe, a on potem uderzył o matę hehe
a pytam go dlaczego nie uderzał wcześniej, a on: "Zapomniałem uderzyć" taki reflex, nie wiem o czym on myślał, dobrze że kontrolowałem jego rękę....
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
nazywaj jak chcesz, ja to napisałem reflex i tyle
nie powiedziałem, że to nazwałem [czyt. powiedziałem] tylko napisałem hehe
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
a dlaczego wsadził palce w oczy ponieważ oponent trzymał go za kurtkę dwoma rękoma, i powiedział mi że to reflex był
Znaczy miał czas się zreflektować. Niestety w wa;lce go zazwyczaj nie ma i przeciwnik nie czeka grzecznie na reakcję. Stąd skutecznośc takich technik nie jest zbyt duża. Tak, ja wiem, że komus gdzieś tam się zdaży, że coś wyjdzie. Mi też raz wyszła kokyu naga na dwóch naraz, a raz aiki nage.
o kto myśli o przepisach i sędziach na ulicy
chyba TY oraz twój styl
jeśli twoje życie jest zagrożone to co zrobisz pogłaszczesz menela dasz 'liścia' podasz grzecznie rękę dogadacie się żeby ciebie nie zabił pójdziecie razem na piwo powiesz mu, żeby zabił twojego sąsiada -jest łatwiejszym łupem niż 'JA'...
myślę, że kto uczy się walczyć pod zawody, to w dużym stopniu zapomina o walce realnej/ulicznej, bądź jego treningi nie są zbytnio realistyczne [czyt. nie zrozumcie, że wydłubujemy sobie oczy, czy walimy z całej pety w krocze itp...bo ktoś by pewnie ten sens tak ujął], albo 'on' nie przykłada się stanowczo do swoich treningów...chodzi aby chodzić
u mnie tacy są, co przychodzą aby sobie tylko pogadać a potem nie wiedzą jak zrobić prostej techniki, albo tego co sensei pokarze
Batman napisał/a:
na ulicy nie ma sportowych zachowań A ja tylko napisałem co jest najbardziej skuteczne
i masz racje, ale dla dziewczyny to nie uda się - te uderzenie [mniej agresywne, ale zdarzają się]
[ Dodano: 2010-04-03, 13:09 ]
Boruta napisał/a:
Niestety w wa;lce go zazwyczaj nie ma i przeciwnik nie czeka grzecznie na reakcję. Stąd skutecznośc takich technik nie jest zbyt duża. Tak, ja wiem, że komus gdzieś tam się zdaży, że coś wyjdzie. Mi też raz wyszła kokyu naga na dwóch naraz, a raz aiki nage.
no to jest pewne, wyjdzie albo nie, masz szczęście albo nie masz
_________________ "Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje." "No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
Pomógł: 28 razy Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 1134
Wysłany: 2010-04-03, 13:47
Czytam ten temat i czytam i czytam i czytam i skleić nie mogę czy mówicie o walce sportowej czy walce ulicznej, bo tu kopnięcia w jaja tam tekst o niesportowym zachowaniu tam o wsadzaniu placu w oczy, gdzieś dalej techniki z aikido. I weź to wszystko ogarnij
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach