Sporty Walki i Sztuki Walki - Fight Club Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Czy jest sens?
Autor Wiadomość
Piotruś 

Wiek: 20
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 20
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-01-25, 22:36   Czy jest sens?

Witam mam pytanie czy jest jakiś sens w trenowaniu sztuk walki. Poco mam trenować, ćwiczyć, opanowywać ciosy? I co z tego? Spotkam jakiegoś człowieka co szuka guza no i wysapie się do mnie ale ja przecież trenuje sztuki walki i się obronie i dostanie wtedy. I co z tego jak porozmawia z kolegami bo aby gość jest mądry przy kolegach i naśle ich na mnie i ja dostane i może jeszcze mocniej i na co mi sztuki walki proszę o odpowiedz bo tego nie rozumiem.
 
 
 
KSU 


Wiek: 19
Dołączył: 16 Sty 2009
Posty: 104
Skąd: Wwa/obecnie Londyn
Wysłany: 2009-01-25, 22:54   

Takie myślenie to swoiste błędne koło :O Nie można z góry zakładać najgorszego. To co opisałeś to sytuacja którą próbują wam wtłoczyć do głowy ziomki z dzielnicy: rusz go, a dostaniesz wpierdol itp. A tak nie do końca jest: zajrzyj do tematu o naszych historiach z walk ulicznych. Ja biłem się z kolesiem który uchodził za wielkiego madafaka ze sworą kumpli, ale dostał i od tamtego czasu (ponad miesiąc) mam spokój i nikt mnie nie rusza. Po za tym działaniem na zaczepki pokażesz że jesteś twardy i napastnik będzie czuł do ciebie respekt (a w konsekwencji nie zaaktakuje cie kolejny raz). Może się też przydażyć sytuacja ekstremalna: Idziesz z dziewczyną i dwóch podpitych typów ją obmacuje i ją obraża. A może posuną sie nawet do gwałtu ? Wtedy też ich nie ruszysz, bo naślą na ciebie kumpli ?
Ból mija, a hańba jaką jest spuszczenie głowy i siedzenie cihco w sytuacji gdy coś jest nie tak nie mija (a przynajmniej nie tak szybko jak ból).
Nową kurtke (jeżeli np. podrzesz swoją w walce) kupisz, ale szacunku nie kupisz. Jest też druga strona medalu: Gdy natrafisz na np. nożownika, nie warto zgrywać chojraka i i przełknąć gorzką pigułkę upokorzenia, ale wyjść z sytuacji żywym.
Ale w sytuacji o jakiej ty mówisz (osiedlowe cwaniaczki) warto się postawić. Warto pokazać że nie jesteś taką ciotą.
Odbiegając już od ulicy, są inne walory sztuk walki: Rozwój psychofizyczny i satysfakcja po wygranych walkach na ringu/macie (a może kiedyś w octagonie 8-) )
Warto trenować. Uwież mi :)
_________________

 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2009-01-25, 23:00   

Na to Ci, zebyś poznał własnych kolegów.
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Torkowy 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 01 Gru 2008
Posty: 405
Skąd: Bytom
Wysłany: 2009-01-26, 00:15   

Laski lecą na medale 8-)

:mrgreen:
 
 
shinra 
Omne nimium nocet


Pomógł: 44 razy
Wiek: 22
Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 2338
Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2009-01-26, 17:29   

heh jak on teraz nie widzi w tym sensu to nie wazne co mu powiemy, i tak tego sensu nie zobaczy, a nawet jesli to da mu to najwyzej chwile slomianego zapalu.
Jezeli chce trenowac to poprostu musi sie przelamac, znalezc wlasny sens/powod i pujsc do klubu, a jak dalej nic to nech idzie na wiare "na wiare" ;-)
_________________
"Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
 
 
FranzMaurer4444 
Kierownik


Pomógł: 8 razy
Wiek: 21
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 1920
Skąd: K-staw/Biała Podl.
Wysłany: 2009-01-26, 19:43   Re: Czy jest sens?

Piotruś napisał/a:
Witam mam pytanie czy jest jakiś sens w trenowaniu sztuk walki. Poco mam trenować, ćwiczyć, opanowywać ciosy? I co z tego? Spotkam jakiegoś człowieka co szuka guza no i wysapie się do mnie ale ja przecież trenuje sztuki walki i się obronie i dostanie wtedy. I co z tego jak porozmawia z kolegami bo aby gość jest mądry przy kolegach i naśle ich na mnie i ja dostane i może jeszcze mocniej i na co mi sztuki walki proszę o odpowiedz bo tego nie rozumiem.

taki jest sens ,że jesli dostanie i zawola kolegow,to jest pizda co sama nic nie potrafi tylko kozaczyc.tacy goscie mnie osobiscie wkurwiają.
a tak przy okazji...Ty nie masz kolegów?;-]
_________________

 
 
 
mlodyyzf 


Wiek: 21
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 139
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2009-01-26, 21:29   

Sens jest taki że uwierzysz w siebie. Myślę że ty czasami boisz się jak ktoś powie że zawoła kolegów. Ok niech woła. A nie lepiej się postawić takiemu i powiedzieć że jak kolegów zawoła to jest cipka. W klasie jest chłopak który na każdej dyskotece się z kimś bije, raz nie chciałem mu dać pieniędzy mała suma 3 zł to też niby mnie chciał bić. W dystansie dużo nie zdziałał w parterze też nie skończyło się na Gilotynie no i koleś już dalej kozaczy ale jak coś ma do słabszych to mu proponuje żeby zemną zaczął, (kończy się na spier***) Kolegami też nie straszy, wielokrotnie ich zapraszałem na trening i nic. warto trenować choćby dla siebie :) Każdy myśli że jak trenujesz sporty walki to jesteś kozak i bijesz się z każdym. A tutaj koledzy fajterzy mogą powiedzieć jak jest. Ja trenuje walki od 6 miesięcy i już żałuje że nie trenowałem od wczesnych lat młodzieńczych.
 
 
 
Piotruś 

Wiek: 20
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 20
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-01-27, 23:38   

KSU dobry przykład z tą dziewczyną i w ogóle super post. A co do kolegów to pewnie że mam ale nie zawsze są w odpowiednim momencie i czasie. No bo też nie wiadomo jak reagować jak ktoś mnie obrazi czy to olać czy reagować najgorsze to że jeszcze nic nie zacząłem a jak się trenuje to ktoś ma inny szacunek a jak zobaczy że jestem jakaś piz*** to prawie cała klasa się będzie sapała.
 
 
 
mlodyyzf 


Wiek: 21
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 139
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2009-01-28, 19:34   

A tobie zależy na tym żeby ktoś o ciebie coś myślał ?? Bo ja ćwiczę dla siebie w dupie mam to czy jakaś laska czy koledzy wiedzą jaki jestem dobry. Bawią mnie tylko kozaki które zawsze mają do każdego problemy ale ja wole odejść, bo w przeciwieństwie do nich mam świadomość jakie niesie ryzyko walka na ulicy. Taki Koks czy osiedlowy kozak nie mają świadomości co ty im możesz zrobić, jeżeli ty taką posiadasz to zrozumiesz że walka nie ma sensu. Jeżeli już chcesz komuś coś udowodnić to zaproś go na trening i tam lej ile wlezie, Są tego plusy: 1; Zawsze walczysz z jednym 2; Jeżeli wybijesz mu zęby albo coś połamiesz to nie odpowiesz za to tak jak ponosisz odpowiedzialność podczas walki an ulicy.
 
 
 
madagaskar

Dołączył: 02 Sty 2009
Posty: 53
Wysłany: 2009-01-28, 20:05   

Ja cwiczę i cwiczyłem wyłącznie dla rekreacji - do tego polecam MT, MMA, bjj - fajna rozrywka intelektualna :-)
 
 
mlodyyzf 


Wiek: 21
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 139
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2009-01-28, 22:25   

Jeżeli sam ujrzysz w tym sens to nic nie stanie ci na przeszkodzie mnie każdy odradzał tego bo to jest lipne, bo tam cie obiją. Gówno prawda Sporty Walki są najlepsze z wszystkich sportów.
 
 
 
Piotruś 

Wiek: 20
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 20
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-01-28, 23:45   

Ja się jeszcze boje jednej rzeczy. Jak np. ktoś zobaczy że coś trenuje i jestem dobry w tym to mogą robić takie doświadczenia słyszałem coś o tym że zbierają się w kilku i z iloma se dam radę a z iloma nie dam rady i mi najebią.
 
 
 
zachary 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 20
Dołączył: 10 Gru 2008
Posty: 86
Wysłany: 2009-01-29, 08:35   

człowieku z takim założeniem to ja bym wogle z chaty nie wychodził bo mnie pobiją i co wtedy ? Zamykasz sie w blednym kole a te twoje kolo jest dla mnie osobiscie bardzo nie realne. nawet jak zrobisz se z jakimś typkiem na ulicy formułe full contact ;] to mysle ze trenując SW pedziesz miał troche przewagi nad podejsciem do sytuacji(zalezy wszystko od zaangarzowania). Poztym pobic Cię ktoś moze nawet nie wiedządz ze trenujesz. a chyba lepiej jest sie klepac jak ma sie jakąś wiedze i umiejętności na ten temat ... W tedy nie koniecznie ty wyjdziesz jako przegrany. a pozatym zdobedziesz zaawsze jakiś tam szacunek ... ;] Pozdro :mrgreen:
_________________
"Satysfakcja jest chwilowa trwa moment bo za moment bedziesz chciał to zrobic jeszcze lepiej ziomek jeśli nie to nie rozwiniesz sie"
 
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2009-01-29, 09:57   

zachary napisał/a:
człowieku z takim założeniem to ja bym wogle z chaty nie wychodził

Co Ty Zachary, a jak mu żyrandol na głowę spadnie?
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Torkowy 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 01 Gru 2008
Posty: 405
Skąd: Bytom
Wysłany: 2009-01-29, 19:55   

Proponuję zakupić sobie pistolet, a w domu siedzieć w kasku. Pozdrawiam :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
MMA