Witam mam pytanie czy jest jakiś sens w trenowaniu sztuk walki. Poco mam trenować, ćwiczyć, opanowywać ciosy? I co z tego? Spotkam jakiegoś człowieka co szuka guza no i wysapie się do mnie ale ja przecież trenuje sztuki walki i się obronie i dostanie wtedy. I co z tego jak porozmawia z kolegami bo aby gość jest mądry przy kolegach i naśle ich na mnie i ja dostane i może jeszcze mocniej i na co mi sztuki walki proszę o odpowiedz bo tego nie rozumiem.
Takie myślenie to swoiste błędne koło :O Nie można z góry zakładać najgorszego. To co opisałeś to sytuacja którą próbują wam wtłoczyć do głowy ziomki z dzielnicy: rusz go, a dostaniesz wpierdol itp. A tak nie do końca jest: zajrzyj do tematu o naszych historiach z walk ulicznych. Ja biłem się z kolesiem który uchodził za wielkiego madafaka ze sworą kumpli, ale dostał i od tamtego czasu (ponad miesiąc) mam spokój i nikt mnie nie rusza. Po za tym działaniem na zaczepki pokażesz że jesteś twardy i napastnik będzie czuł do ciebie respekt (a w konsekwencji nie zaaktakuje cie kolejny raz). Może się też przydażyć sytuacja ekstremalna: Idziesz z dziewczyną i dwóch podpitych typów ją obmacuje i ją obraża. A może posuną sie nawet do gwałtu ? Wtedy też ich nie ruszysz, bo naślą na ciebie kumpli ?
Ból mija, a hańba jaką jest spuszczenie głowy i siedzenie cihco w sytuacji gdy coś jest nie tak nie mija (a przynajmniej nie tak szybko jak ból).
Nową kurtke (jeżeli np. podrzesz swoją w walce) kupisz, ale szacunku nie kupisz. Jest też druga strona medalu: Gdy natrafisz na np. nożownika, nie warto zgrywać chojraka i i przełknąć gorzką pigułkę upokorzenia, ale wyjść z sytuacji żywym.
Ale w sytuacji o jakiej ty mówisz (osiedlowe cwaniaczki) warto się postawić. Warto pokazać że nie jesteś taką ciotą.
Odbiegając już od ulicy, są inne walory sztuk walki: Rozwój psychofizyczny i satysfakcja po wygranych walkach na ringu/macie (a może kiedyś w octagonie )
Warto trenować. Uwież mi :)
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2009-01-26, 17:29
heh jak on teraz nie widzi w tym sensu to nie wazne co mu powiemy, i tak tego sensu nie zobaczy, a nawet jesli to da mu to najwyzej chwile slomianego zapalu.
Jezeli chce trenowac to poprostu musi sie przelamac, znalezc wlasny sens/powod i pujsc do klubu, a jak dalej nic to nech idzie na wiare "na wiare"
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Witam mam pytanie czy jest jakiś sens w trenowaniu sztuk walki. Poco mam trenować, ćwiczyć, opanowywać ciosy? I co z tego? Spotkam jakiegoś człowieka co szuka guza no i wysapie się do mnie ale ja przecież trenuje sztuki walki i się obronie i dostanie wtedy. I co z tego jak porozmawia z kolegami bo aby gość jest mądry przy kolegach i naśle ich na mnie i ja dostane i może jeszcze mocniej i na co mi sztuki walki proszę o odpowiedz bo tego nie rozumiem.
taki jest sens ,że jesli dostanie i zawola kolegow,to jest pizda co sama nic nie potrafi tylko kozaczyc.tacy goscie mnie osobiscie wkurwiają.
a tak przy okazji...Ty nie masz kolegów?;-]
Sens jest taki że uwierzysz w siebie. Myślę że ty czasami boisz się jak ktoś powie że zawoła kolegów. Ok niech woła. A nie lepiej się postawić takiemu i powiedzieć że jak kolegów zawoła to jest cipka. W klasie jest chłopak który na każdej dyskotece się z kimś bije, raz nie chciałem mu dać pieniędzy mała suma 3 zł to też niby mnie chciał bić. W dystansie dużo nie zdziałał w parterze też nie skończyło się na Gilotynie no i koleś już dalej kozaczy ale jak coś ma do słabszych to mu proponuje żeby zemną zaczął, (kończy się na spier***) Kolegami też nie straszy, wielokrotnie ich zapraszałem na trening i nic. warto trenować choćby dla siebie :) Każdy myśli że jak trenujesz sporty walki to jesteś kozak i bijesz się z każdym. A tutaj koledzy fajterzy mogą powiedzieć jak jest. Ja trenuje walki od 6 miesięcy i już żałuje że nie trenowałem od wczesnych lat młodzieńczych.
KSU dobry przykład z tą dziewczyną i w ogóle super post. A co do kolegów to pewnie że mam ale nie zawsze są w odpowiednim momencie i czasie. No bo też nie wiadomo jak reagować jak ktoś mnie obrazi czy to olać czy reagować najgorsze to że jeszcze nic nie zacząłem a jak się trenuje to ktoś ma inny szacunek a jak zobaczy że jestem jakaś piz*** to prawie cała klasa się będzie sapała.
A tobie zależy na tym żeby ktoś o ciebie coś myślał ?? Bo ja ćwiczę dla siebie w dupie mam to czy jakaś laska czy koledzy wiedzą jaki jestem dobry. Bawią mnie tylko kozaki które zawsze mają do każdego problemy ale ja wole odejść, bo w przeciwieństwie do nich mam świadomość jakie niesie ryzyko walka na ulicy. Taki Koks czy osiedlowy kozak nie mają świadomości co ty im możesz zrobić, jeżeli ty taką posiadasz to zrozumiesz że walka nie ma sensu. Jeżeli już chcesz komuś coś udowodnić to zaproś go na trening i tam lej ile wlezie, Są tego plusy: 1; Zawsze walczysz z jednym 2; Jeżeli wybijesz mu zęby albo coś połamiesz to nie odpowiesz za to tak jak ponosisz odpowiedzialność podczas walki an ulicy.
Jeżeli sam ujrzysz w tym sens to nic nie stanie ci na przeszkodzie mnie każdy odradzał tego bo to jest lipne, bo tam cie obiją. Gówno prawda Sporty Walki są najlepsze z wszystkich sportów.
Ja się jeszcze boje jednej rzeczy. Jak np. ktoś zobaczy że coś trenuje i jestem dobry w tym to mogą robić takie doświadczenia słyszałem coś o tym że zbierają się w kilku i z iloma se dam radę a z iloma nie dam rady i mi najebią.
człowieku z takim założeniem to ja bym wogle z chaty nie wychodził bo mnie pobiją i co wtedy ? Zamykasz sie w blednym kole a te twoje kolo jest dla mnie osobiscie bardzo nie realne. nawet jak zrobisz se z jakimś typkiem na ulicy formułe full contact ;] to mysle ze trenując SW pedziesz miał troche przewagi nad podejsciem do sytuacji(zalezy wszystko od zaangarzowania). Poztym pobic Cię ktoś moze nawet nie wiedządz ze trenujesz. a chyba lepiej jest sie klepac jak ma sie jakąś wiedze i umiejętności na ten temat ... W tedy nie koniecznie ty wyjdziesz jako przegrany. a pozatym zdobedziesz zaawsze jakiś tam szacunek ... ;] Pozdro
_________________ "Satysfakcja jest chwilowa trwa moment bo za moment bedziesz chciał to zrobic jeszcze lepiej ziomek jeśli nie to nie rozwiniesz sie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach