Ludzka śmierć nie jest tematem do żartów. To zawsze jest tragedia. Czasem jednak w jej kontekście pojawia się taki ładunek komiczny, że nie sposób tego zignorować. Parę miesiecy temu zmarło się typowi, który miał jakis problem do mnie (http://forum.fight-club.pl/topics12/debil-z-naszej-klasy-vt1670.htm).
Niedawno na forum Kyokushin pojawiła się informacja o smierci pewnego jego użytkownika
http://www.forum.kyokushi....php?f=1&t=4114 , tu można zobaczyć ostatni jego post: http://www.forum.kyokushi...&p=42736#p42736 . Oczywiście nie jest to ten kaliber co jego poprzednik, tym niemniej w ciągu kilku miesiecy zmarło sie dwóm osobnikom, którzy atakowali mnie w internecie. W tej sytuacji czuję się zmuszony oświadczyć, że nie mam z tym nic wspólnego, mam alibi, nie uprawiam voodo, ani nie wywołuję w celu eliminacji adwesarzy ducha Helio Gracie.
wiadomo żezmarł bo na nk na tym forum piszą stąd ja wiem... Teraz myślę czy ja niczym nie zawiniłem bo chce jeszcze żyć.... Ale coś tu jest nie tak ze strachu nie będę jednak szukał odpowiedzi:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Dobra jeszcze zróbmy imprezkę i wypijmy za ich zdrowie.
Śmierć to śmierć człowiek to człowiek i nawet jeśli nie byli zbyt przyzwoici lekko mówiąc to dobre myśli i szacunek trzeba zachować a nie się smiać i wytykać ich palcami. Nie będą już więcej dręczyć i wyśmiewać innych.
Czytałem parę stron w temacie o nich. I o ile pamiętam chwalił się gość że stawał jedną nogą w stronę śmierci. Teraz postawił dwie i już nie zdołał się wydostać.
tu masz trochę racji bo nie ważne kto ale nie powinno się z jego śmierci śmiać ale nie śmiejemy się z nich tylko ze zbiegu okoliczności....
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
nie śmiejemy się z nich tylko ze zbiegu okoliczności....
Z ICH zbiegu okoliczności... Ale kur** śmieszne... To tak samo jakby zginęła rodzina w wypadku samochodowym akurat wtedy gdy na 2 końcu polski wydarzyło się to samo, ale beka. Bezmózgi.
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2010-09-02, 15:53
Czasami śmierć bywa śmieszna, lub raczej okoliczności w jakich się "wydarzyła"... Zapraszam do lektury: "Księgi rekordów Darwina" (pomijam fakt autentyczności owych zdarzeń);
P.S Utrzymywałeś się na forum tylko i wyłącznie z dobrej woli moderatorów, lecz zaliczenie Borut'y do bez mózgów przechyliło szale na twoją niekorzyść. Prosze cię o nie tworzenie miliona kont i odwdzięczanie się masowym spamem na forum... Widocznie jak byś to zapewne ujął: "nie pasujemy do ciebie, i jesteśmy bez mózgami".
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach