Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-01, 18:04
Batman napisał/a:
Boruta napisał/a:
To czy chodujesz sobie pelargonię na grządce w Indiach, czy w doniczce w Polsce, albo odwrotnie, nie ma najmniejszego wpływu na jej prawdziwość.
W przypadku roslin psychoaktywnych miewa wpływ na ich działanie, ale nie prawdziwość.
Ale w granulkach pod sztucznym swiatłem? To uważasz, że "polskie" zielsko też jest zdrowe?
Boruta napisał/a:
To co dziś jest serwowane w Polsce nie umywa sie ani do tego, ani np do popularnego na początku lat 90tych haszyszu z Afganistanu.
Wiadomo
Haszysz i Skun to raczej coś innego, znaczy pod stane skupienia działania 1 nie znam ale podobno jest raczej rozbawiające.
Ale w granulkach pod sztucznym swiatłem? To uważasz, że "polskie" zielsko też jest zdrowe?
Ciekawi mnie czy w granulkach wogóle da się coś wyhodować, hodowla pod sztucznym światłem jest jedynie bardziej kosztowna niż pod naturalnym, w żadnym wypadku nie szkodzi roślinie ani palaczowi...
Cytat:
Hydroponika, czyli uprawa roślin w mineralnych granulatach nasączonych wodą z rozpuszczonymi składnikami pokarmowymi, jest prosta i skuteczna. Nic więc dziwnego, że zdobywa wciąż nowych zwolenników, zwłaszcza wśród osób zapracowanych, zapominalskich oraz często wyjeżdżających. Rośliny uprawiane tą metodą wymagają rzadszego podlewania niż kwiaty rosnące w tradycyjnym podłożu, a mimo to przeważnie są od nich bujniejsze i zdrowsze. Ich korzenie mają przecież stały dostęp do wody i rozpuszczonego w niej nawozu. Tak uprawianych roślin nie trzeba też często przesadzać. Ponieważ granulat podłoża jest sterylny (wyprażony w wysokiej temperaturze), uprawiane w nim kwiaty rzadko chorują.
link
Zresztą widziałeś kiedyś ganje hodowaną w granulkach, a tym bardziej paliłeś ją że tak się upierasz że jest niezdrowa i szkodliwa?
To czy chodujesz sobie pelargonię na grządce w Indiach, czy w doniczce w Polsce, albo odwrotnie, nie ma najmniejszego wpływu na jej prawdziwość.
W przypadku roslin psychoaktywnych miewa wpływ na ich działanie, ale nie prawdziwość.
Ale w granulkach pod sztucznym swiatłem? To uważasz, że "polskie" zielsko też jest zdrowe?
Boruta napisał/a:
To co dziś jest serwowane w Polsce nie umywa sie ani do tego, ani np do popularnego na początku lat 90tych haszyszu z Afganistanu.
Wiadomo
Batman prosze cie przestan pisac głupoty dziecko drogie boo czy mnie juz bolom.
Po 1-sze - w Czechach nie ma legalizacji tylko jest dekryminalizacja, pełna legalizacja była by, gdy by narkotyki dopuścili legalnie do obrotu, a w Czechach łapią dilerów, byłem rok temu na wakacjach w Czechach, a konkretnie w Kutnej Horze (inaczej się to pisze po czesku jakoś ) i tam na legalu można już rok temu sobie było przypalić, chociaż ja tego nie robiłem, ale widziałem panów którzy palili. A po 2-gie to chciałbym dekryminalizacji podobnie jak w Czechach, ale tylko naturalnych używek(zielsko i grzybki).
_________________ MUAY THAI...
"Bez trenera nie będzie z Ciebie fightera" :D
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-01, 22:10
good napisał/a:
Po 1-sze - w Czechach nie ma legalizacji tylko jest dekryminalizacja, pełna legalizacja była by, gdy by narkotyki dopuścili legalnie do obrotu, a w Czechach łapią dilerów, byłem rok temu na wakacjach w Czechach, a konkretnie w Kutnej Horze (inaczej się to pisze po czesku jakoś ) i tam na legalu można już rok temu sobie było przypalić, chociaż ja tego nie robiłem, ale widziałem panów którzy to palili. A po 2-gie to chciałbym dekryminalizacji podobnie jak w Czechach, ale tylko naturalnych używek(zielsko i grzybki)
.
O sorry nie znałem tego słowa i tak napisałem, właściwie to dobry pomysł, ale czy w Polsce haluny są zakazane? Przecież naturalnie rosną w okresie wiosennym. Po za tym chciał byś latających 13 latków po ulicy z wizjami?
Po 1-sze - w Czechach nie ma legalizacji tylko jest dekryminalizacja, pełna legalizacja była by, gdy by narkotyki dopuścili legalnie do obrotu, a w Czechach łapią dilerów, byłem rok temu na wakacjach w Czechach, a konkretnie w Kutnej Horze (inaczej się to pisze po czesku jakoś ) i tam na legalu można już rok temu sobie było przypalić, chociaż ja tego nie robiłem, ale widziałem panów którzy to palili. A po 2-gie to chciałbym dekryminalizacji podobnie jak w Czechach, ale tylko naturalnych używek(zielsko i grzybki)
.
O sorry nie znałem tego słowa i tak napisałem, właściwie to dobry pomysł, ale czy w Polsce haluny są zakazane? Przecież naturalnie rosną w okresie wiosennym. Po za tym chciał byś latających 13 latków po ulicy z wizjami?
Jesiennym penerku drogi w jesiennym..:*
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-01, 22:14
Maniex_Szn napisał/a:
Komaro napisał/a:
good napisał/a:
Po 1-sze - w Czechach nie ma legalizacji tylko jest dekryminalizacja, pełna legalizacja była by, gdy by narkotyki dopuścili legalnie do obrotu, a w Czechach łapią dilerów, byłem rok temu na wakacjach w Czechach, a konkretnie w Kutnej Horze (inaczej się to pisze po czesku jakoś ) i tam na legalu można już rok temu sobie było przypalić, chociaż ja tego nie robiłem, ale widziałem panów którzy to palili. A po 2-gie to chciałbym dekryminalizacji podobnie jak w Czechach, ale tylko naturalnych używek(zielsko i grzybki)
.
O sorry nie znałem tego słowa i tak napisałem, właściwie to dobry pomysł, ale czy w Polsce haluny są zakazane? Przecież naturalnie rosną w okresie wiosennym. Po za tym chciał byś latających 13 latków po ulicy z wizjami?
Jesiennym penerku drogi w jesiennym..:*
Joł u mnie w wiosennym może jakaś inna odmiana albo mi się poje****.
Zakazane są, ale rosną sobie naturalnie gdzieś na polach pod nawozem jak krowy nasr**ą. No nie chciałbym, ale zobacz nawet w sezonie na grzybki ktoś lata nafazowany z 13-latków?, a rodzice im chyba grzybów w domu by nie pozwolili posadzić .
_________________ MUAY THAI...
"Bez trenera nie będzie z Ciebie fightera" :D
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-02-01, 22:18
good napisał/a:
Zakazane są, ale rosną sobie naturalnie gdzieś na polach pod nawozem jak krowy nasr**ą. No nie chciałbym, ale zobacz nawet w sezonie na grzybki ktoś lata nafazowany z 13-latków?, a rodzice im chyba grzybów w domu by nie pozwolili posadzić .
W lesie raczej rosną i chyba w powiatach bardziej pomorskich jak naturalnie w domu nie wiem jak jest z hodowlą.
Są różne odmiany, a jak ktoś nie lubi grzybów to trudno chodzi mi ogólnie bo każde mają prawie taki sam smak np. borowiki, "kurki" czy przysłowiowe haluny xD
No nie chciałbym, ale zobacz nawet w sezonie na grzybki ktoś lata nafazowany z 13-latków?, a rodzice im chyba grzybów w domu by nie pozwolili posadzić .
No, ale to będzie tak samo jak teraz z fajkami gdzie idziesz tam widzisz 12 latka z fajką i kapturem. To pomyśl co by takiemu i nie tylko takiemu młodemu je*** by do głowy przez grzybki
Sam jesteś "granulka". Poczytaj co nieco o technologii uprawy roślin.
Bad boy88, Komaro, Manian i Batman
To ostatnie ustne ostrzeżenie. Tylko dlatego nie dostaliście punktów karnych, że dla Komaro trzecie ostrzeżenie oznaczałoby blokadę pisania na forum, a ja staram się tak radykalnych rozwiązań stosować jak najmniej. Tym niemniej w przypadku nastepnego wyskoku je zastosuję. To dotyczy wszystkich. Od tego momentu kończy się moja pobłazliwość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach