Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-05-09, 16:43
Boruta napisał/a:
ak na razie udowodnił to brak dostepu (Wujek, Wybrzeze'70)
Widzisz, jeszcze 20-30 lat temu bym nie oponowal, ale dzis... niestety. Ludzie i ogolna mentalnosc spoleczenstwa i nastepnego pokolenia byla jednak nieco inna - nie wiem, moze to tylko moje zludzenie.
Choc nie zmienia to faktu, ze widzac co sie aktualnie dzieje (polityka, ue, itd), sklania mnie to jednak ku upowszechnieniu broni (chocby dla minimalnie zwiekszonej obronnosci kraju).
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Majkel Pomógł: 14 razy Wiek: 20 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 509
Wysłany: 2010-05-09, 18:02
Boruta przekonałeś mnie...Legalizujemy miękkie i twarde
_________________ BABILON PŁONIE-CZAS ODEBRAĆ KORONE BESTIA NA TRONIE KRWIĄ SPLAMIONE DŁONIE TARCZĄ MOJ BÓG MÓJ POCZĄTEK I KONIEC
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2010-05-09, 19:00
Cytat:
Bzdura. Te "mniejsze jednostki" zaopatrują sie u mafii, a jeśli nie chcą, to lądują za kratkami. Tak to działa.
Oczywiście że zaopatrują, a czy ja napisałem, że nie? Aktualnie na rejonie pomorskim działa ta sam grupa Gdańska i jej odnogi. Czy ich główny dochód pochodzi ze sprzedaży tzw. "trawki"? To jest jedynie niewielki procent całej procedury dochodowej, którą przejmują owe mniejsze jednostki. Sprzedaż narkotyków jest bardzo dochodowa, lecz jeżeli mówimy o amfetaminie;heroinie czy kokainie.
Cytat:
Bzdura.
Swoja wiedzę na ten temat oparłem o wpojone mi informacje podczas nauki w szkole, od człowieka którego uważam za osobę kompetentną w tej dziedzinie (lecz On jak i ja możemy się mylić).
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Ps. co do chodzenia wśród naćpanych, jakby ktoś zauważył tego jest pełno, a myślicie że się nagle wszyscy bd przemieszczać pod "wpływem"? Zresztą jak widzi się pijanego zabiera się go na izbę mimo tego że alkohol jest legalny.
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2010-05-09, 21:06
Cytat:
I to wiele tłumaczy. W szkole na temat dragów usłyszysz tylko kłamstwa.
To wiem doskonale, lecz tu odwołałem się do faktu statystycznego który uznałem za prawdziwy (nie znalazłem potwierdzenia w sieci, wygląda na to, że owy nauczyciel również naginał prawdę) szczególnie jeżeli chodzi o temat szkodliwości typowej marihuany. Przez cały okres kształcenia szkolnego i (niby) propagandy antynarkotykowej, marihuanę stawiano ponad alkoholem/tytoniem, co wydaje mi się niedorzeczne.
Lecz nie zmienia to (dla mnie) faktu, że alkohol, tytoń, sterydy oraz twarde narkotyki są szkodliwe i niszczą wiele osób które popadają w uzależnienie, a otwarcie nowej "furtki" nie polepszy i tak ciężkiej sytuacji.
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-09, 21:19
Ale tak naprawdę kim się przejmujesz Lucjusz? Jeżeli ktoś pije bez umiaru, pali czy ćpa to jego własny wybór. Człowiek ma rozum, a zdolność analizowania faktów i wyciągania wniosków powinna mu dać obraz tego, do czego go to może doprowadzić w przypadku uzależnienia. Gdy ktoś ma słabą wolę i jest tego świadomy, po co w ogóle chwyta się takich rzeczy? To, że osoba X pali raz na tydzień, a osoba Y codziennie (chociaż zaczynała od palenia raz na tydzień, ale nie potrafiła sobie poradzić z nałogiem), krzywdzi osobę X, która będąc nieuzależnioną znajduje się pod presją i np. ostrzałem mediów i jest traktowana na równi z nałogowcem Y. To jest ich problem i mi nic do tego, jak ktoś jest głupi i słaby psychicznie, to zawsze będzie pod wpływem jakiejś/czyjejś manipulacji.
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2010-05-10, 08:10
Jednak jest grupa ludzi, która owy „dar” do uzależnienia otrzymała w genach. Są oni bardziej narażeni na takie działania jak chociażby presja otoczenia. I w ich przypadku sprawa nie wynikła ze słabej woli lecz tego co otrzymali w spadku po rodzicu/rodzicach. To właśnie o takie osoby mi chodzi .
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
Pomógł: 37 razy Wiek: 21 Dołączył: 18 Paź 2008 Posty: 603 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-10, 11:33
Takich osób jest może garstka. I skoro mają problemy, mogą się zgłosić do specjalisty, żeby im pomógł. Nie można patrzeć na świat przez pryzmat osób, którym jest źle z byle jakiego powodu, bo do niczego to nie prowadzi.
Jednak jest grupa ludzi, która owy „dar” do uzależnienia otrzymała w genach. Są oni bardziej narażeni na takie działania jak chociażby presja otoczenia. I w ich przypadku sprawa nie wynikła ze słabej woli lecz tego co otrzymali w spadku po rodzicu/rodzicach. To właśnie o takie osoby mi chodzi .
Specjalnie dla nich można rozwiesić kilka plakatów "nie ćpaj" po mieście.
Jednak jest grupa ludzi, która owy „dar” do uzależnienia otrzymała w genach. Są oni bardziej narażeni na takie działania jak chociażby presja otoczenia. I w ich przypadku sprawa nie wynikła ze słabej woli lecz tego co otrzymali w spadku po rodzicu/rodzicach. To właśnie o takie osoby mi chodzi .
Ja nie wierze że można mieć to w genach są różni ludzie to prawda ale każdy potrafi się postawić a jak nie to jego problem. Każdy ma coś. Ja mam skłonność do skręcania kostek to znaczy że nikt nie może grać w piłkę z mojego powodu. Nie to moja sprawa jakie mam wady i to samo można o tym powiedzieć to że ktoś ulega presji innych to jego problem. Może to samolubny pogląd ale każdy ma swój rozum i czasem warto go używać.
[ Dodano: 2010-05-10, 23:53 ]
DrunkenMaster napisał/a:
Lucjusz1992 napisał/a:
Jednak jest grupa ludzi, która owy „dar” do uzależnienia otrzymała w genach. Są oni bardziej narażeni na takie działania jak chociażby presja otoczenia. I w ich przypadku sprawa nie wynikła ze słabej woli lecz tego co otrzymali w spadku po rodzicu/rodzicach. To właśnie o takie osoby mi chodzi .
Specjalnie dla nich można rozwiesić kilka plakatów "nie ćpaj" po mieście.
haha dokładnie albo zrobić tak jak nad fajkami jest że szkodzi zdrowiu powoduje choroby serca uzależnia itd.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 1001 Skąd: ty mieszkasz??:P
Wysłany: 2010-05-11, 12:20
grabarz napisał/a:
Ps. co do chodzenia wśród naćpanych, jakby ktoś zauważył tego jest pełno.
no wlasnie hehe ludzie ktorzy nigdy nie palili nie kapna sie wogole na miescie ze jestes zjarany no chyba ze robisz jakis przypal:P nie mowie ze wszyscy ale napewno wiekszosc z was by sie nie kapnela ze ktos jest pod wplywem kochanej trawki :D bo wkoncu mozna sobie oczy zakropic dobrymi kroplami i jest git:D beka w glowie a po tobie nic nie widac:D i tak wiekszosc osob w temacie robi
_________________ " Bulterier wymięka kondycyjnie przy pitbullu, a ja jestem jak pitbull i lecę z frajerami do końca bo nie wiem co to litość. "
Ps. co do chodzenia wśród naćpanych, jakby ktoś zauważył tego jest pełno.
no wlasnie hehe ludzie ktorzy nigdy nie palili nie kapna sie wogole na miescie ze jestes zjarany no chyba ze robisz jakis przypal:P nie mowie ze wszyscy ale napewno wiekszosc z was by sie nie kapnela ze ktos jest pod wplywem kochanej trawki :D bo wkoncu mozna sobie oczy zakropic dobrymi kroplami i jest git:D beka w glowie a po tobie nic nie widac:D i tak wiekszosc osob w temacie robi
u mnie na uczelni 2 kolesi ciągle tak chodzi a dopiero jak z nimi gadasz to można poznać że coś dzisiaj jarali:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Toq Pomógł: 2 razy Dołączył: 05 Wrz 2009 Posty: 146 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2010-05-11, 20:05
Z tymi kroplami to jest pewien problem... Nie którzy mówią, że schodzi po nich faza :P Tak samo jak po tzw gastro :P
Marihuana w żaden sposób nie wpływa na kierowcę - wynika z najnowszych badań. W niektórych sytuacjach kierowcy, którzy wypalili skręta jeżdżą nawet wolniej niż ci, którzy narkotyku nie zażyli - informuje asylum.com.
Badacze z Hartford Hospital w Connecticut i Uniwersytetu w Iowa przebadali w symulatorze jazdy 85 osób. Część z nich otrzymała marihuanę, część placebo.
Kontrolowano ich umiejętność jazdy i unikania kolizji przed wypaleniem skręta i 30 minut później. Okazało się, że marihuana w żaden sposób nie wpływa na zdolność prowadzenia samochodu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach