Nielegalność ma swoje plusy - jak kupujesz od dilera to masz pewność, że to zielsko a nie zmieszane z jakimś gównem. Jakby wielkie korporacje zaczęły to rozprowadzać to na bank by dodawały jakiś uzależniających świństw (jak do fajek).
Pomógł: 1 raz Wiek: 18 Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 98 Skąd: G-dz
Wysłany: 2010-08-24, 13:19
Pojechałeś po bandzie . Każdy kto próbował prawdziwego powie Ci że diler miesza to z jakimś syfem i jest chujowe, albo za bardzo przetrącone. No chyba że masz naprawdę spoko dilera i u Ciebie jest inaczej.
Ano faktycznie, z holandii jest lepsze niz to co zazwyczaj mozna kupic. Ale to niewielkie różnice, jakby się wielkie kompanie wzięły za dystrybucję to by już w ogóle marichuany nie przypominało po jakimś czasie. Jak nawet chleba już nie można kupić żeby się nie okazało że to jakiś syf pół mąki pół azbestu zero smaku, konsystencja gumy do żucia itp.
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 1001 Skąd: ty mieszkasz??:P
Wysłany: 2010-08-27, 09:30
nielegalnosc nie ma plusow same minusy
-trawka zanieczyszczona(zwiekszanie wagi jakims syfem,i dodawanie roznego rodz psychotropow itp)
-wieksza cena
-dealerzy robia w chuja wszedzie,gdyby to jakies duze firmy sie zajmowaly uprawa konopi itp napewno byloby sprzedawane ziolko czyste i ponad wagowe:P
gdyby wielkie korporacje zajely sie dystrybucja to napewno by to przypominalo caly czas ziolko bo jakby zaczeli cos kombinowac to sanepid by sie nimi zajal hehehe:P
_________________ " Bulterier wymięka kondycyjnie przy pitbullu, a ja jestem jak pitbull i lecę z frajerami do końca bo nie wiem co to litość. "
W sumie to po depenalizacji każdy sam by sobie mógł krzaczek wyhodować co specjalnie trudne nie jest a plony bardzo obfite przynosi.
Co innego np. LSD - to by się przydało zalegalizować bo próbując tego z czarnego rynku można bardzo często się natknąć na inne, toksyczne substancje (samo LDS w normalnych dawkach nie jest szkodliwe dla zdrowia), poza tym przy jego stosowaniu kluczowe jest dobranie odpowiedniej dawki, a biorąc pod uwagę niestabilność substancji zakup precyzyjnie wymierzonej dawki od dealera narkotyków jest praktycznie niemożliwy. A szkoda, bo LSD miało wiele sukcesów na polach leczenia alkoholizmu, stosowano je też przy leczeniu shizofrenii. Praktycznie nie da się go przedawkować, nie uzależnia, jedyne zagrożenie to wypadki spowodowane pozamedycznym stosowaniem bez "opiekuna" czyli osoby pilnującej żebyś pod wpływem przywidzeń nie zrobił sobie krzywdy. Początkowo stosowany był jako farmaceutyk, produkowany w labolatoriach Sandozy.
Sam nie brałem (i dopóki nie będzie legalne nie mam takiego zamiaru) ale ostatnio sporo czytam o substancjach psychodelicznych, polecam "LSD - moje trudne dziecko" Hoffmanna, farmaceuty odkrywcy LSD-25. Chcę pracę magisterską jebnąć o ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii i zgłębiam temat w wolnym czasie .
Paranoją jest nielegalność grzybów psychodelicznych - rośnie sobie grzybek na polu, sam z siebie w naszym klimacie, jest częścią natury, na jakiej zasadzie faszystowskie państwo zakazuje temu, kto ma ochotę go zebrać i zjeść? Osobiście również nie próbowałem ale zakaz uważam za co najmniej absurdalny.
młodych i głupich co wierzą systemowi także i zależy kogo nazywamy ćpunem
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach