Marihuana pomaga wyznawcom rastafarianizmu w modlitwie i dlatego mogą posiadać jej więcej niż inni - orzekł włoski Sąd Najwyższy. Piątkowa włoska prasa nazywa to orzeczenie "szokującym". Sąd Najwyższy zajął stanowisko w sprawie 40-letniego mieszkańca miasta Perugia, wobec którego sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok czterech miesięcy więzienia za posiadanie prawie 100 gramów marihuany, z których można zrobić około 70 tzw. skrętów.
Sąd Najwyższy wyrok ten uchylił, przychylając się do argumentacji mężczyzny, który wyjaśnił, że jemu jako wyznawcy religii rastafariańskiej narkotyki potrzebne są do medytacji i kontemplacji w modlitwie.
Orzeczenie Sądu Najwyższego wywołało zdumienie we Włoszech, zwłaszcza wśród przedstawicieli rządzącej centroprawicy, według której "sąd nie przestaje zadziwiać swoimi bulwersującymi wyrokami".Szef klubu centroprawicy w Senacie Maurizio Gasparri powiedział, że we Włoszech rastafarianizm "to nie religia, ale moda".
wiadomosci.gazeta.pl
Niestety na podobny wyrok poststalinowskiego sadu w Polsce nie ma co liczyć.
Wysłany: 2008-07-26, 12:37 Ekspert o fiasku prohibicji dragów
Cytat:
Profesor kryminologii z Uniwersytetu Jagiellońskiego potwierdza to, o czym od dawna rymują osiedlowi raperzy: policja nęka drobnych palaczy marihuany i daje spokój rekinom narkobiznesu.
Prof. Krzysztof Krajewski z Uniwersytetu Jagiellońskiego zwraca uwagę na to, że zakaz posiadania narkotyków nie wpłynął na ograniczenie konsumpcji tych substancji. Świadczą o tym wyniki badań z Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Ludzie brali legalnie, a teraz robią to nielegalnie. Kryminolog dostrzega też inne problemy, jakie wiążą się z surowym (całkowity zakaz posiadania jakiejkolwiek ilości środka odurzającego) prawem.
Policja bez strategii
Krajewski przeanalizował akta z krakowskich sądów rejonowych. Wyniki zawarł w raporcie "Sprawy o posiadanie narkotyków w praktyce sądów krakowskich". Badacz doszedł do wniosku, że tutejsza policja w chaotyczny sposób łapie użytkowników dragów. Policjanci najczęściej zatrzymywali takich ludzi we wtorki. Profesor komentuje, że można przypuszczać, iż konsumpcja narkotyków wzrasta w weekend, kiedy młodzież odwiedza masowo dyskoteki i puby, tymczasem policja szuka dilerów w dni powszednie.
To jeden z argumentów, które mają świadczyć o tym, że funkcjonariuszom brakuje pomysłu na walkę z nielegalnym handlem dragami. Kryminolog zauważa też, że większość posiadaczy narkotyków zostaje zatrzymana podczas rutynowych patroli i kontroli drogowych. Drobni użytkownicy dragów wpadają przypadkowo, bo akurat obok przejeżdża radiowóz. Jest młodzieniec ze skrętem, jest akt oskarżenia, jest sprawa w sądzie, jest wyrok. Łatwizna. Znacznie rzadziej - według raportu Krajewskiego - policjanci łapali narkotykowych gangsterów.
Mafioso bezpieczny?
"Nie dziwi, że w wyniku takiej strategii ujawniane są płotki handlu i drobni konsumenci. Prawdziwi handlarze mogą czuć się całkowicie bezpieczni" - pisze prof. Krajewski.
Profesor zwraca uwagę, że największy odsetek zatrzymanych stanowią osoby z marihuaną. Posiadają substancję, która w wielu krajach nie jest zabroniona lub też znajduje się bardzo nisko na liście tamtejszych policyjnych priorytetów. Analiza akt wskazuje, że przeważająca większość oskarżonych miała przy sobie minimalną ilość "ganji".
Temida się nie męczy
Zatrzymani posiadacze dragów sądzeni są w najprostszy sposób. Prokuratorzy i sędziowie nie interesują się np. tym, czy narkotyki były przeznaczone do użytku własnego (nie do przestępczego handlu). Rzadko powołuje się biegłych psychiatrów i psychologów, choć poczytalność niektórych oskarżonych może być wątpliwa. Winowajca podąża szybką drogą do wyroku pozbawienia wolności (zwykle w zawieszeniu).
Według Krajewskiego, wobec wielu oskarżonych o przestępstwa narkotykowe należałoby zastosować działania profilaktyczne lub wychowawcze. Jednak, zdaniem badacza, krakowski wymiar sprawiedliwości nie sięga po te środki.
Druga strona
Rzecznik policji Dariusz Nowak zauważa, że prof. Krajewski oparł się w swych badaniach na danych z samych tylko sądów rejonowych.
Według niego w badaniach kryminologa zabrakło informacji z sądów okręgowych. To właśnie SO zajmują się sprawami prawdziwych mafii narkotykowych, które są wcześniej rozpracowywane przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego. Nowak uważa, że dane z SO i CBŚ doprowadziłyby badacza do zupełnie innych wniosków. Policyjny rzecznik mówi, że pod Wawelem likwiduje się kilka gangów rocznie.
Bogusława Marcinkowska z krakowskiej Prokuratury Okręgowej twierdzi, że środowiska naukowe mają pełne prawo do analizowania i poddawania krytyce. Jednak uwagi badacza raczej nie wpłyną na prokuratorską praktykę. - W raporcie pojawiają się propozycje zmian w ustawodawstwie. To nie nasze kompetencje. My działamy wedle istniejącego prawa.
Dlaczego autorytarny rząd zakazuje nam palić "trawkę"? Przecież i tak będą palić, tylko że wtedy będą przestępcami, a zarobią na tym mafie więc większe wydatki na policje, i mniejsze wpływy do budżetu, gdyż gdyby była legalna, to by zarabiali na podatku VAT, i nie musieli by wykarmiać tyle więźniów. Zresztą jak ktoś chce sobie zatruwać organizm to powinien mieć do tego pełne prawo, czyż nie?? Powinien, ale nie oszukujmy się, nie żyjemy w wolnym kraju.
Ja akurat nie palę, gdyż to odnosi się do prawdziwej konopi indyjskiej, której nie sposób dostać w Polsce, te które u nas można kupić zwykle nie oglądają słońca, są naszpikowane chemicznie i setki razy modyfikowane genetycznie.
EDIT
A wracając do tego dlaczego zakazali dragów. Jest to tylko próba przed wprowadzeniem Kodeksu Żywnościowego do końca 2009 roku.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-08-28, 14:14
Rany. Marycha mozna leczyc chocby astme, ale wszystko wymaga odpowiednich dawek i sposobow konsumpcji. Mysle ze glownym powodem wymaganej ostroznosci to to ze nie kazdy powinien ja palic z racji jej dzialania.
Poza tym jak dla mnie to taki sam narkotyk jak papierosy
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Błąd, narkotyk wedle definicji to substancja uzależniająca, a jak piszą w tym artykule, alkohol uzależnia na poziomie 81, a zioło - 21. Lecz alkohol nie jest narkotykiem. Zioło ma wiele pozytywnych skutków.
Dlaczego autorytarny rząd zakazuje nam palić "trawkę"?
W skrócie: bo to faszystowskie kurwy są. Oby zdechli!!!
Prohibicja prowadzi do mafii. Władza po pierwsze bierze łapówki od przestępców, po drugie dzięki rozwojowi przestepczości ma pretekst do zwiększania policyjnej kontroli nad społeczeństwem.
shinra napisał/a:
Poza tym jak dla mnie to taki sam narkotyk jak papierosy
Nie traki sam. Papierosy sa znacznie bardziej szkodliwe i uzależniające.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-08-28, 15:16
Dokladnie o to mi chodzilo. Albo papierosy tak jak marysia sa narkotykiem, albo marysienka tak jak papierosy jest zwykla uzywka. Jezeli ktos twierdzi ze padzial tyton-uzywka a marysia-narkotyk jest wlasciwy to jest... idiota.
Jak by nie patrzec i tak wychodzi ze to czlowiek jest glupi albo smieszny bo wkoncu absorbuje na wlasne zyczenie do swojego organizmu wszystkie substancje ktore te rosliny wytwazaja zeby sie chronic przed owadami/zwierzetami
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Dlaczego autorytarny rząd zakazuje nam palić "trawkę"?
W skrócie: bo to faszystowskie kurwy są. Oby zdechli!!!
Prohibicja prowadzi do mafii. Władza po pierwsze bierze łapówki od przestępców, po drugie dzięki rozwojowi przestepczości ma pretekst do zwiększania policyjnej kontroli nad społeczeństwem.
shinra napisał/a:
Poza tym jak dla mnie to taki sam narkotyk jak papierosy
Nie traki sam. Papierosy sa znacznie bardziej szkodliwe i uzależniające.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach