Wysłany: 2008-08-01, 13:33 Elektrownie atomowe - szczyt głupoty
Cytat:
20 lipca do portu w Szczecinie przybił statek "Atlantic Osprey", na pokładzie którego znajdował się transport paliwa jądrowego dla czeskiej elektrowni atomowej Temelin. Paliwo przeładowano na wagony i koleją pojechało do Czech. Transport 25 ton uranu dotarł do elektrowni 21 lipca.
"Atlantic Osprey" przewoził już paliwo jądrowe z USA do Szczecina, w latach 2001-2004. Za każdym razem miejscem przeznaczenia była elektrownia Temelin. Władze Niemiec nie zgodziły się na transport przez swoje terytorium obawiając się protestów działaczy na rzecz środowiska. Władze Polski ukrywają te wydarzenia przed opinią publiczną jak tylko się da. Sam prezydent Szczecina podobno dowiedział się o wszystkim na dzień przez przybiciem statku.
Nic bardziej mylnego Poczytaj troche na ten temat Boruta bo w tej chwili elektrownie jądrowe są całkowicie bezpieczne a koszta z nimi związane są znacznie niższe. Poza tym niedługo zabraknie węgla i są to zdecydowanie potrzebne i przyszłościowe inwestycje. Denerwuje mnie gadanie o "drugim czrnobylu" bo interesuje sie fizyką i wiem że jest ono może nie bezpodstawne, bo rozumiem ten strach ale w każdym bądź razie jest teraz całkowicie mylne. Tyle.
kto miałby nam wybudować ta elektrownie bo jak Polacy to ja bardzo dziekuje
W każdym kraju europy tam gdzie tylko dotarli Polacy są chwaleni za pracowitość i dokładność wiec nie pierdol głupot shinra bo mało wiesz.
A osobiście jestem zdania Polek takie elektrownie są nam potrzebne, bo z tego co wiem to węgla starczy nam na jakieś 40-50 lat a to wcale nie jest duzo.
_________________ Im więcej potu na treningu tym mniej krwi na ringu !
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-08-04, 20:13
40 lat? Na 40 lat to oblicza sie zasoby przemyslowe.
Szacuje sie ze zloza wegla kamiennego w Polsce wystarcza nawet na 300 lat. Jakos niedawno w TV ogladalem i byla mowa ze na ok.200 lat o ile nie spadnie poziom wydobycia. Mamy jedno z najwiekszych wydobyc na swiecie przy czym jestesmy w europie (w zasobach) takimi emiratami weglowymi.
Oczywiscie nie obejdzie sie tu bez unowoczesnienia sposobow wydobycia i wykorzystania owego sorowca (juz dzis jestesmy do tylu).
Ostatnio cos czytalem o weglu na ekologia.pl wiec tam mozna cos znalezc.
Tak w ramach pelnych informacji:
Wegla brunatnego starczy nam na ~60 lat przy czym mamy sporo pokladow wogle nie zagospodarowanych.
Szacunki zasobow gazu mowia roznie i wachaja sie od 35 do 60 lat, przy czym jest mozwa ze jezeli zainwestujmy (o ile to zrobimy) w rozwoj wydobycia gazu to bedziemy w stanie pokryc zapotrzebowanie kraju na ~100 lat.
Ropa - no coz jestesmy biedni jak mysz koscielna pomimo ze nadal pojawiaja sie nowe zlorza.
Tak wiec mozemy byc samowystarczalni nie posiadajac atomowek sek w tym ze trzeba w zainwestowac bardzo duzo i dlugoterminowo.
Co do budowy to masz racje polscy budowlancy sa za granicami rozchwytywani i jaknajbardziej doceniam ich profesjonalizm ALE dom/blok/wierzowiec to nie elektrownia atomowa, poza tym za granicami nie buduja za nasze pieniadze (a wiadomo jak to jest z polskimi inwestycjami). Ponadto buduja za wieksza kase (to i lepiej robia) i nie buduja u siebie (mow co chcesz ale chocby stan naszych drog pryzprawia o spazmy na mysl o elektrowni).
Polek napisał/a:
w dodatku nie zanieczyszczają tak środowiska co jest bardzo ważne
No tak a ze promieniowanie z odpadow bedzie sie utrzymywac jeszcze setki tysiecy lat to pikus
Inna sprawa to skladowanie odpadow radioaktzwnych. Bo gdzie by to zrobili, moze na obrzezach W-wy? Nie, za blisko ludzi nie mozna. No a ze Rospuda i jeziora mazowieckie juz zajete to ja proponuje puszcze kampinowska
Jak juz maja wydawac miliardy na elektrownie atomowe to niech juz wiatraki postawia albo zainwestuja w energie georermalna ktora przekracza 154 razy nasze zapotrzebowanie energetyczne.
Rozmachalem sie ale co mi tam.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Ostatnio zmieniony przez shinra 2008-08-04, 21:42, w całości zmieniany 1 raz
to fragment artykułu który ukazał się w Wprost bodajże w 2001r. Fizyk czytał go nam na lekcji w gimnazjum. To apropo wypowiedzi Boruty i końcówki Shinry
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach