Sporty Walki i Sztuki Walki - Fight Club Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Gaz głupkowy
Autor Wiadomość
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2011-12-12, 13:57   Gaz głupkowy

Cytat:
Pracownicy naukowi krakowskiej AGH, prof. Andrzej Szczepański i prof. Józef Chowaniec, wydali negatywną opinię na temat projektu poszukiwań gazu łupkowego w dolinie Popradu, która obfituje w wody mineralne (Muszyna, Piwniczna).

Swoją opinię argumentują tym, że nawet mało inwazyjne badania metodą sejsmiczną (wzbudzanie drgań podłoża skalnego) może doprowadzić do zniszczenia źródeł wód mineralnych, uruchomienia osuwisk i pękania budynków.

W ostatniej chwili odwołano zaplanowane na zeszły wtorek spotkanie w Ministerstwie Środowiska dotyczącego pozwolenia na poszukiwanie gazu łupkowego w dolinie Popradu. Spotkanie zostało przełożone na dziś. Od rozmów geologów z inwestorem może zależeć los wniosku koncesyjnego na poszukiwanie złóż gazu łupkowego.

Jan Golba, burmistrz Muszyny, na której terenie inwestor chce szukać gazu, potraktował poważnie ostrzeżenia naukowców i wyraża niezadowolenie z faktu, że pominięto władze Muszyny jako stronę w postępowaniu w sprawie koncesji, jednak zapowiada niezgodę na pracę wydobywcze. Niestety w sprawie samych poszukiwań władze miejscowości mają jedynie głos opiniodawczy.

Istnieją przykłady z Polski i zagranicy, które potwierdzają krytykę naukowców i obawy burmistrzów. W tym roku w Rogowie drgania sejsmiczne doprowadziły do zanieczyszczenia wód gruntowych i popękania ścian domów na etapie poszukiwań. Geofizyka Toruń prowadząca prace dla koncernu Chevron nie przyznała się do winy. Stwierdziła, że "nie ma dowodów, iż woda wcześniej była czysta".

Wydobycie gazu łupkowego zostało zakazane w wielu regionach świata, od amerykańskich stanów Pensylwania i Nowy Jork, przez Francję po RPA. Zakazy motywowano katastrofalnym wpływem na zasoby wodne. Jak się szacuje, Polska ma największe zasoby łupków w Europie.

Źródło: Gazeta Krakowska

cia.media.pl


Cytat:
Po całej serii niepowodzeń historycznych wygląda że Polska stanie się nareszcie w czymś prawdziwym mocarstwem! Zanosi się bowiem na to że do zawsze tu obecnej masy głupków dojdzie teraz jeszcze masa gazu (g)łupkowego. Polska potęgą gazową – to brzmi dumnie. Polska gazowym eldorado, Arabią Saudyjską Europy – to brzmi jeszcze dumniej.

Czym by tu oblać ten sukces? Najodpowiedniejszy do tego jest cocktail Halliburton:

1,2 Benzisothiazolin-2-one / 1,2-benzisothiazolin-3-one
1,2,4 trimethylbenzene
1,4-Dioxane
1-eicosene
1-hexadecene
1-octadecene
1-tetradecene
2,2 Dibromo-3-nitrilopropionamide, a biocide
2,2′-azobis-{2-(imidazlin-2-yl)propane}-dihydrochloride
2,2-Dobromomalonamide
2-Acrylamido-2-methylpropane sulphonic acid sodium salt polymer
2-acryloyloxyethyl(benzyl)dimethylammonium chloride
2-Bromo-2-nitro-1,3-propanediol
2-Butoxy ethanol
2-Dibromo-3-Nitriloprionamide (2-Monobromo-3-nitriilopropionamide)
2-Ethyl Hexanol
2-Propanol / Isopropyl Alcohol / Isopropanol / Propan-2-ol
2-Propen-1-aminium, N,N-dimethyl-N-2-propenyl-chloride, homopolymer
2-propenoic acid, homopolymer, ammonium salt
2-Propenoic acid, polymer with 2 p-propenamide, sodium salt / Copolymer of acrylamide and sodium acrylate
2-Propenoic acid, polymer with sodium phosphinate (1:1)
2-propenoic acid, telomer with sodium hydrogen sulfite
2-Propyn-1-ol / Propargyl alcohol
3,5,7-Triaza-1-azoniatricyclo[3.3.1.13,7]decane, 1-(3-chloro-2-propenyl)-chloride,
3-methyl-1-butyn-3-ol
4-Nonylphenol Polyethylene Glycol Ether Branched / Nonylphenol ethoxylated / Oxyalkylated Phenol
Acetic acid
Acetic acid, hydroxy-, reaction products with triethanolamine
Acetic Anhydride
Acetone
Acrylamide
Że składniki trudno dostępne? Tylko czasowo! Jeśli jesteś na obszarze gdzie poszukiwania gazu (g)łupkowego w Polsce już się rozpoczęły (mapka) jest szansa że wkrótce woda w twoim kranie będzie miała wszystkie te składniki w komplecie. Plus zdrową dawkę innych, na razie jeszcze utajnionych przez Wielkiego Brata. Jest to bowiem cocktail chemikaliów wstrzykiwanych do ziemi jako nieodłączna część frackingu (hydraulic fracturing) – podstawowej metody pozyskiwania gazu (g)łupkowego od głupków.

Że składniki są rakotwórcze? No, nie myślałesz chyba że potęgą gazową staniemy się za darmo. Że przyjedzie tu dobry wujek Halliburton, wpuści do ziemi rurkę z kurkiem na końcu a my odkręcimy jedynie kurek i zaczniemy sprzedawać gaz. Gaz łupkowy (shale gas), o którym mowa i o którym do niedawna nic nie słyszano a którego obecnie mamy podobno w nadmiarze, nie jest żadnym cudem. W rzeczywistości był tu w ziemi od milionów lat. Siedział sobie jedynie cicho zamknięty w porach skalnych a nie w postaci podziemnych baloników do których wystarczy jedynie dowiercić się rurką z kurkiem a gas sam popłynie.

Tak łatwo to było może za Ignacego Łukasiewicza ale nie teraz. Gaz (g)łupkowy trzeba, aby to tak ująć, wyciskać ze skały której nikt by normalnie nie podejrzewał o to że zawiera jakiś gaz. To wyciskanie jest właśnie sednem frackingu. Bez niego i bez wyciskania nie ma gazu (g)łupkowego. A bez tego nie będzie eldorado i Arabii Saudyjskiej Europy.

Rzecz jest całkiem zmyślna i technicznie możliwa dopiero od stosunkowo niedawna. Najpierw wiercona jest w głąb ziemi dziura która w pewnym momencie zakręca i idzie dalej poziomo. Sprytne, nie? Potem tłoczy się w nią pod olbrzymim ciśnieniem wodę z piaskiem oraz właśnie z powyższym cocktailem chemikaliów (recepta akurat dla stanu Nowy Jork, regionalne wariacje dopuszczalne). To skałę na końcu otworu literalnie rozsadza. Popękana skała uwalnia wtedy zawarty w niej gaz który razem z silnie toksyczną już teraz wodą, zanieczyszczoną produktami ropopochodnymi oraz częścią użytych chemikaliów, pompuje się na powierzchnię.

A co z resztą użytych chemikaliów? Ta w ten czy inny sposób pozostaje w ziemi i przedostając się z czasem do wód gruntowych zanieczyszcza je na dużym obszarze. Ale przecież coś za coś. Nie ma cocktailu bez właściwych ingredientów, nie ma gazowego eldorado za darmo. I to właśnie dzięki niemu będziesz mógł otworzyć wkrótce kran, nalać sobie szklankę tego co dawniej było wodą i wznieść toast za nową potęgę gazową Europy.

No i naturalnie najważniejsze – pokazać środkowy palec wykorzystującemu nas Gazpromowi. Nie będziemy dłużej musieli importować drogiego ruskiego gazu! Za to zaczniemy importować ruską wodę pitną gdy ta w naszych kranach zmieni się wkrótce w cocktail Halliburton.

Zanim jednak wzniesiesz cocktail za powodzenie gazowego eldorado nad Wisłą weź się obudź, obywatelu drugiej Arabii Saudyjskiej, i obejrzyj to:
http://www.youtube.com/watch?v=iNl6sx059bE
Na niebezpieczeństwa frackingu zwracaliśmy uwagę w 2GR już wcześniej (Gaz łupkowy czyli fracking luck , W poszukiwaniu gazu głupkowego), a w szczególności na nieuchronne zanieczyszczenie olbrzymich ilości koniecznej dla procesu a całkiem deficytowej w Polsce wody i na brak regulacji gwarantujących jakość wody pitnej. Amerykanie „dobrodziejstwa” niekontrolowanego frackingu odkryli już dawno. Nie dziw że wycofywane ze stanów, najbardziej przestarzałe i najbardziej ekologicznie uciążliwe warianty tej technologii szukają teraz frajerów w Europie.

Nawet Francuzi niedawno to zrozumieli. Wobec narastającego w ostatnich miesiącach sprzeciwu organizacji ekologicznych premier Francois Fillon cofnął w środę (13.04.2011) udzielone już licencje na eksploatację złóż gazu łupkowego. Francja wydaje się być bliska wydania zakazu poszukiwania i wydobywania gazu z łupków bitumicznych. 10 maja parlament ma rozpatrzeć propozycje w tej sprawie.

Jedynie Hotentoci nad Wisłą nadal nie posiadają się ze szczęścia jakie ich spotkało w postaci paru amerykańskich świecidełek. Zamiast wody pitnej regulują dopalacze. Niepomni że zamiast drugiej Arabii Saudyjskiej mogą prędzej dostać drugą Fukushimę, i to nawet bez atomu.
dwagrosze.com
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
dj77 
kutang pan


Dołączył: 07 Paź 2011
Posty: 147
Skąd: z allegro:P
Wysłany: 2011-12-16, 16:08   

mysle,ze kapitalisci nie tyle sa glupi,co egoistyczni
_________________
(A)
Prawdziwie wolny jestem jedynie wtedy, kiedy równie wolni są wszyscy ludzie, którzy mnie otaczają. (...) Dopiero wolność innych czyni mnie naprawdę wolnym.
 
 
SzyHa
MMA


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 09 Paź 2011
Posty: 637
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2011-12-16, 16:56   

zawsze musi być coś kosztem czegoś? mamy gaz za free a nie ma wody pitnej ;p to chore ;d
_________________
http://www.judo-rzeszow.pl/
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2012-01-17, 18:07   

Cytat:
Bułgaria wstrzymała poszukiwania gazu lupkowego. Rząd cofnął zezwolenie na próbne odwierty na północnym wschodzie kraju.

Dotyczy to regionu miast Razgrad, Dobricz, Silistra i Warna.

Powodem decyzji był brak wystarczających danych, że bezpieczeństwo środowiska naturalnego zostanie zagwarantowane przy stosowaniu technologii szczelinowania hydraulicznego podczas badań i wydobycia gazu łupkowego – poinformowały władze Bułgarii.
Zezwolenia na poszukiwania w tym regionie miało kilka firm m.in. amerykański koncern Chevron.

Jak przypomina "Newsweek" do decyzji doszło po kilkumiesięcznych protestach ekologów i organizacji obywatelskich.

Według wstępnych ocen zasoby tego surowca w Bułgarii mogą wynosić od 300 mld do 1000 mld metrów sześciennych.

TM

sfora.biz
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2012-01-18, 09:21   

Cytat:
Amerykańskie firmy chcą poszukiwać złóż gazu łupkowego w rejonie uzdrowisk w Piwnicznej, Muszynie i Krynicy. Władze samorządowe, naukowcy i ekolodzy obawiają się zdewastowania zarówno krajobrazu, jak i zasobów podziemnych wód mineralnych.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, wniosek o zezwolenie na poszukiwania gazu łupkowego i ropy naftowej złożyła firma Mazovia Energy Resources. Zamierza prowadzić poszukiwania na południe od Nowego Sącza, na terenie gmin uzdrowiskowych Piwniczna, Muszyna i Krynica. To zagłębie unikalnych w skali kraju wód bogatych w minerały z ośmioma złożami. – „Poszukiwania mogą oznaczać koniec czerpania wody mineralnej na tym terenie – mogą zniszczyć lub zanieczyścić wodne złoża. Nie mówiąc już o zeszpeceniu krajobrazu Beskidów” – mówi gazecie Radosław Ślusarczyk, prezes zasłużonej ekologicznej organizacji Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Nie są to tylko obawy obrońców środowiska i przyrody. Podobne zdanie mają samorządowcy, a także geolodzy. – „Poszukiwania mają odbywać się bez wierceń, ale za to metodą sejsmiczną, na przykład poprzez wysyłanie impulsów akustycznych z ciężkich pojazdów. To stwarza zagrożenie dla wód mineralnych w tym rejonie – grozi utratą przez nie dwutlenku węgla, wskutek czego wody stracą swoje walory” – mówi prof. Andrzej Szczepański z Katedry Hydrogeologii AGH, który opiniował projekt przedstawiony przez spółkę. Taka działalność może też uaktywnić osuwiska. Jak tłumaczy naukowiec, oznacza to „Uruchomienie procesów, które odetną zasilanie wód mineralnych z opadów. A to dla nich podstawowe źródło. Tym samym wody mineralne nie będą odnawiane, ale też i wzbogacane przez dwutlenek węgla” – dodaje prof. Szczepański.

Jan Golba, burmistrz Muszyny, również nie jest zachwycony pomysłem: „Dla nas to bardzo zła informacja. Na naszym terenie jest siedem rozlewni wód mineralnych, pracuje w nich większość mieszkańców. Cokolwiek by się stało wodom, dla nas to katastrofa”. Samorządowcy zgłosili swoje zastrzeżenia do Ministerstwa Środowiska. Resort zwrócił się po opinię do Komisji Dokumentacji Hydrogeologicznych, swego organu doradczego. Od dwóch miesięcy samorządowcy nie doczekali się na odpowiedź.

nowyobywatel.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
SzyHa
MMA


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 09 Paź 2011
Posty: 637
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-01-18, 09:49   

niech u nas zrobią tak jak w bułgarii i nie bedzie zagrożeń
_________________
http://www.judo-rzeszow.pl/
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2012-01-24, 12:46   

Cytat:
W czwartek, 19 stycznia 2012 roku w Żurawlowie na Lubelszczyźnie (gmina Grabowiec) zaplanowano konsultacje społeczne na temat poszukiwania gazu łupkowego w najbliższym sąsiedztwie miejscowości. W rozmowach udział mieli wziąć reprezentanci Chevronu w Polsce, zrzeszeni w spółce zależnej Chevron Polska Energy Rescoures, naukowcy z zakresu hydrogeologii i ochrony środowiska, wójt gminy Grabowiec Tadeusz Goździejewski oraz mieszkańcy Żurawlowa. Zgodnie z życzeniem spółki Chevron oraz wójta Goździejewskiego, przyjęto, że konsultacje będą miały charakter zamknięty, zabraknie na nich mediów oraz osób spoza miejscowości. Goździejewski w wypowiedzi dla PAP zarzucał dziennikarzom poszukiwanie sensacji i „przesadne nagłaśnianie wypowiedzi krytycznych wobec poszukiwania gazu łupkowego”, apelował: „dajcie nam się wreszcie dogadać”. Nie ukrywał, że przy udziale spółki Chevron przygotowano drobne upominki dla mieszkańców wsi, zwłaszcza dzieci, spośród których prawdopodobnie nie wszystkie otrzymały świąteczne prezenty.

Próba lokalizacji odwiertu w Żurawlowie to już drugie podejście inwestora na obszarze gminy Grabowiec. Wcześniej projekt odrzucili mieszkańcy pobliskiego Rogowa po tym gdy po badaniach sejsmicznych przeprowadzonych na zlecenie Chevronu przez Geofizykę Toruń, w niektórych domach zauważono pęknięcia na ścianach i zastanawiające przebarwienia wody w studniach. W Żurawlowie, choć położonym bardzo blisko Rogowa i mogącemu dzięki temu znać bliżej problem z jakim spotkali się sąsiedzi z południowego-wschodu, spodziewano się mniejszego oporu. Niektóre szacunki wskazywały, że liczba przeciwników poszukiwania gazu łupkowego nie jest tu większa od grona spoglądającego na odwierty przychylnym okiem.

Czwartkowe konsultacje w Żurawlowie zaplanowano na godzinę 15:00 w miejscowej remizie ochotniczej straży pożarnej. Na miejscu, wbrew nadziejom organizatorów konsultacji pojawili się przedstawiciele mediów i prasy, w tym m.in.: Polskiej Agencji Prasowej, Przekroju, Tygodnika Zamojskiego i TVN 24. Ekipa tej ostatniej, łatwo rozpoznawalna, na prośbę reprezentantów koncernu pozostała na zewnątrz budynku. Tuż przed rozpoczęciem spotkania, gdy mieszkańcy wsi, delegacja Chevronu i zaproszeni prelegenci znajdowali się w środku do zgromadzonych zaczęły dołączać kilkuosobowe grupy osób przyjezdnych. Byli wśród nich nie tylko mieszkańcy gminy Grabowiec i powiatu zamojskiego ale i osoby, które by móc uczestniczyć w spotkaniu pokonały nie rzadko kilkaset kilometrów. Miałem sposobność znaleźć się w tym gronie.

Tego dnia przygotowałem na korkowej planszy prezentacje fotograficzną obrazującą przypadki łamania praw człowieka i zanieczyszczeń środowiska w różnych częściach naszego globu, za które przynajmniej częściowo odpowiedzialny jest Chevron. Każde z zestawionych zdjęć opowiadało o osobnej historii. Łączyło je jedno: obojętność, nie wyrównane rachunki krzywd, łamanie zasad etyczno-prawnych a nawet negacja. Niektóre z nich odnosiły się do zanieczyszczeń jakie pozostawiła spółka Texaco, dziś część Chevronu, w ekwadorskiej Amazonii. Koncern nadal odmawia poniesienia kosztów odprowadzenia do środowiska miliardów litrów ropopochodnych ścieków. Nawet gdy w końcu w 2011 roku zapadł sądowy wyrok nakazujący spółce przekazanie środków na rzecz lokalnych społeczności, Indian i osadników, rzecznik Chevronu, Kent Robertson, nazwał werdykt „próbą wyłudzenia miliardów dolarów”. Chevron w dalszym ciągu unika poniesienia odpowiedzialności za tą katastrofę. Inne fotografie obrazowały konsekwencje współfinansowania przez Chevron rządu birmańskiego, a przez to i armii, łamiących wespół prawa człowieka (m.in. prześladowanie mniejszości etnicznych, palenie wsi, praca przymusowa, pozasądowe morderstwa); ostatni wyciek jakiego dopuściła się spółka Chevron na Oceanie Atlantyckim (Brazylia) oraz dziedzictwo eksploatacji ropy naftowej w Nigerii: degradacje środowiska i redukcję środków utrzymania lokalnych społeczności.

Z tak oto przygotowaną wizualną prezentacją zasiadłem w drugim rzędzie pośród innych osób, które tego dnia zjawiły się na sali w Żurawlowie, by przypomnieć o zagrożeniach związanych z eksploatacją gazu łupkowego i meandrach nowej Ustawy o prawie geologicznym i górniczym obowiązującej w Polsce od 1 stycznia 2012 roku. Od początku plansza trzymana przeze mnie w ręku przykuła uwagę przedstawicieli Chevronu, którzy wpatrując się w nią przez dłuższy odcinek czasu i dostrzegając równocześnie inne przejawy obecności osób spoza najbliższych okolic, szybko zorientowali się, iż zebrane audytorium dalece wykracza poza pierwotnie zakładany nawias.

Publiczne konsultacje otworzył wójt gminy Grabowiec, Tadeusz Góździejewski. Powitał zgromadzonych gości, słowa szczególnej uwagi skierował w stronę przedstawicieli koncernu Chevron. To doskonała okoliczność by dowiedzieć się co mogą zaoferować mieszkańcom Żurawlowa i gminy oraz by móc zgłosić własne uwagi i prośby. Po chwili jednak okazało się, że szef Chevronu na Polskę, John Claussen oraz inni członkowie delegacji firmy do Żurawlowa nie przystąpią do rozmów dopóki sali nie opuszczą osoby z zewnątrz, w tym zwłaszcza oponenci spoza obszaru gminy Grabowiec. Oświadczenie to wywołało zaskoczenie zgromadzonych i żywą dyskusje. Jeden z lokalnych mieszkańców odnosząc się do perspektyw zarysowanych przez wójta zauważył, że osoby takie jak on, nie potrafiące dobrze obsługiwać komputera i nie posiadające odpowiedniego wykształcenia z zakresu prowadzonych prac i tak nie mogą liczyć na prace przy inwestycji. Apel o opuszczenie miejsca przez osoby spoza Żurawlowa i media nie zdobył sobie pogłosu wśród okolicznych mieszkańców. Co więcej, gdy zebrani dowiedzieli się, że na prośbę przedstawicieli Chevronu dziennikarze z TVN24 pozostali na zewnątrz, wspólnie przegłosowali dopuszczenie stacji do miejsca rozmów.

Społeczna decyzja o zmianie profilu spotkania, wbrew życzeniom Chevronu i wójta Tadeusza Goździejewskiego, spowodowała rejteradę przedstawicieli amerykańskiej spółki. Szef Chevronu na Polskę, John Claussen, dyrektor Chevron Polska Marian Sewerski i inni członkowie delegacji, opuścili salę obrad i wsiedli do zaparkowanego nieopodal busa. Na zewnątrz pojazdu pozostała szefowa public relations Chevron Polska, Grażyna Bukowska, która w wypowiedzi dla TVN24 zaznaczyła, że „Nie było to spotkanie przewidziane dla agresywnych, demagogicznych grup ekologicznych, po to żeby zaprezentować tylko i wyłącznie swoje stanowisko”. Opuszczenie konsultacji przez przedstawicielstwo Chevronu zostało skrytykowane przez liczne grono zebranych. Równolegle na pytanie wójta o wolę dalszego prowadzenia konsultacji w momencie gdy salę opuścił inwestor, obecni zadecydowali o kontynuowaniu dialogu.

W tej sytuacji na prośbę wójta głos zabrała Hydrogeolog z Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG), Małgorzata Woźnicka, która tego dnia przygotowała obszerną prelekcje na temat eksploatacji gazu łupkowego, metody szczelinowania hydraulicznego, oddziaływania tego procesu na środowisko i metod utylizacji odpadów. Nim jednak prelegentka rozpoczęła przemówienie z głębi sali padły pytania o niezależność reprezentantów z PIG, w momencie gdy zaledwie kilka dni wcześniej, inny pracownik Państwowego Instytutu Geologicznego znalazł się w gronie siedmiu osób aresztowanych i oskarżonych o korupcje przy przydzielaniu koncesji na eksploatacje gazu łupkowego w Polsce. Małgorzata Woźnicka nie wykazała zaskoczenia zarzutem, zaznaczając, że sprawę ostatniej afery korupcyjnej należy pozostawić do wyjaśnienia odpowiednim organom. Zapytana o ocenę opuszczenia zebrania przez przedstawicieli spółki Chevron odpowiedziała, że jej zdaniem nie powinni tak postąpić. W ten czwartkowy dzień Małgorzata Woźnicka należała do osób najdłużej przemawiających, wygłosiła długi, płynny, obfitujący w treść wykład. Jej wypowiedzi były wielokrotnie przerywane przez słuchaczy, którzy domagali się sprostowania lub dokładniejszego wyjaśnienia omawianych treści. Gdy hydrogeolog wyświetliła zdjęcia z lotu ptaka, obrazujące obszary eksploatacji gazu łupkowego w USA, w otoczeniu przyrody z dala od osiedli ludzkiej, z sali dobyły się pytania „a gdzie są ludzie?” – przecież struktura zasiedlenia w Polsce jest inna i wydobycie będzie mieć miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie społeczności. Kilkukrotnie padały także zarzuty o stosowanie „socjotechniki”, powtarzania wkoło tych samych lub zbliżonych treści: używania ogólnej nazwy „inwestor” zamiast „Chevron” a także terminu „stymulowania” zamiast „szczelinowania” gazu.

Obecny na sali wśród przyjezdnych, Radosław Gawlik z partii Zieloni 2004 przywołał badania Roberta W. Howartha z Cornell University, ostrzegającego przed niebezpieczeństwem hydraulicznego szczelinowania: uwalniania związków promieniotwórczych i metanu do środowiska, przedostawania się substancji używanych w procesie szczelinowania do ujęć wody pitnej – skutków częściowo potwierdzonych niezależnie także przez naukowców z Uniwersytetu w Duke. Przypomniał, że statystycznie rzecz ujmując w Stanach Zjednoczonych jednemu na sto odwiertów towarzyszą awarie, w tym w przypadku jednego na tysiąc są to awarie bardzo poważne. Pani Hydrogeolog odniosła się z dystansem do przytoczonej statystyki usterek, uznając prawdopodobnie, że są one jednak stosunkowo rzadkie, te same stanowisko zajęła co do postaci Howartha, zaznaczyła, że słyszała o kontrowersjach politycznych wokół jego osoby, mając tu na myśli, jak się zdaje, m.in. zaangażowanie w ruch ekologiczny i krytykę eksploatacji także gazu konwencjonalnego. W momencie gdy przybyła z Warszawy, jedna z uczestniczek spotkania, przywołała przypadki zanieczyszczeń środowiska spowodowanych przez Chevron w Brazylii i ekwadorskiej Amazonii, Małgorzata Woźnicka również zdystansowała się od zabierania głosu, nazywając te kwestie „politycznymi” – ona zaś jako naukowiec posiada legitymacje do wypowiadania się na temat faktów ze swojej dziedziny wiedzy. Takie rozgraniczenie podważył Paweł Ziemiński ze stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej. Jego zdaniem tak jak mówi się o ekonomii politycznej tak samo można mówić o geologii politycznej.

Drugim z prelegentów zaproszonych tego dnia na spotkanie przez wójta gminy był Marian Harasimiuk z Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, który przypominał o swoim zaangażowaniu na rzecz ochrony przyrody na Lubelszczyźnie. Skrytykował regulacje, które co prawda zakazują stawiania wiertni w obrębie parków narodowych ale w dalszej kolejności przyzwalają już na odwierty poziome, mogące przekroczyć granicę parków pod powierzchnią ziemi. Nawoływał przy tym do nie odrzucania z góry poszukiwania gazu łupkowego na obszarze gminy. Powołał się tu na przykład historii powstania jednego z parków krajobrazowych na Lubelszczyźnie. Na początku mieszkańcy terenów na których powstał obszar chroniony też byli przeciwni projektowi, teraz jednak są zadowoleni, czerpią korzyści z turystyki i agroturystyki. Zdaniem Harasimiuka tak samo może być w przypadku gminy Grabowiec i gazu łupkowego, trzeba tylko dokładnie monitorować proces poszukiwań i wymagać od inwestora.

O kosztach i wymogach jakie stawiane są przed inwestorem, w tym przypadku Chevronem, w procesie poszukiwania niekonwencjonalnego gazu przekonywała także Małgorzata Woźnicka. Tu jednak sprostowania dokonała Teresa Adamska z Centrum Zrównoważonego Rozwoju (CZR) z Łodzi. Przypomniała, że według treści nowej Ustawy o prawie geologicznym i górniczym woda na poczet eksploatacji kopalin jest użyczana przedsiębiorcom bezpłatnie. Oznacza to, że do każdego odwiertu inwestor będzie mógł użyć milionów litrów wody zupełnie za darmo. O odpowiedzialność takiej filantropii wielokrotnie pytał wcześniej obecny tego dnia w Żurawlowie, Karol Pabich, działacz na rzecz wolnej energii, który nawiązał kontakt z lokalnymi grupami opozycyjnymi wobec eksploatacji gazu łupkowego ze Stanów Zjednoczonych. Jak owa praktyka ma się do społecznych kampanii nawołujących do dokręcania kranu, racjonalnego gospodarowania błękitną substancją, błękitnym złotem?

Teresa Adamska i Zbigniew Tynenski z CZR, obecni wśród publiczności, wielokrotnie zabierali głos tego dnia, naświetlając wszystkie meandry związane z Ustawą o prawie geologicznym i górniczym. Nowe regulacje przyjęte przez Sejm RP VI kadencji i podpisane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego wpisują koncesje geologiczne na listę ważnego interesu publicznego: właściciele nieruchomości i mieszkańcy obszarów znajdujących się w zasięgu prac będą mogli być wywłaszczani, zupełnie tak samo jak obecnie przy budowie autostrad. Zbigniew Tynenski powiedział również, że według tego samego prawa podmiot, który otrzymał koncesje na poszukiwanie kopalin w danym obszarze jest uprawniony w pierwszej kolejności do ubiegania się o pozwolenie na ich wydobywanie, co w zasadzie automatycznie czyni go właścicielem prawa do ich eksploatacji. Ta sama ewentualność dotyczy prac Chevronu w Żurawlowie. Te stwierdzenie wzbudziło protest prelegentów, Mariana Harasimiuka i Małgorzaty Woźnickiej, którzy zaznaczali, że „prawie” lub „niemal” nie oznacza jeszcze faktu dokonanego. Ostatecznie jednak sam prof. Harasimiuk przyznał, że czytał Ustawę o prawie geologicznym i górniczym i że są w niej błędy: te prawo wymaga nowelizacji już teraz.

Wiele kontrowersji podczas dyskusji wywołała kwestia przechowywania, oczyszczania i uzdatniania mieszanki używanej do szczelinowania hydraulicznego, już po wykonaniu procesu. Osoby obecne na sali przypominały, iż znaczne ilości substancji są następnie przechowywane w otwartych zbiornikach a proces jej oczyszczania w zakładach wytypowanych do tego procesu nie przynosi zadowalających efektów. Hydrogeolog Woźnicka wzbudziła konsternacje obecnych na sali gdy zapowiedziała, że w obecnej sytuacji substancja pochodząca ze szczelinowania będzie prawdopodobnie przewożona aż do Gdańska, jak zauważono, ponad 500 km od Zamojszczyzny, i tam poddawana odpowiednim procesom. Małgorzata Woźnicka nie kryła przyjętej prawnie praktyki: zarówno skład mieszanki (woda, piasek, 2% substancji chemicznych) służącej do szczelinowania jak i nazwy zakładów prowadzących jej oczyszczanie, nie będą podawane do publicznej wiadomości. Należy więc tu podkreślić, że tak jak to ma miejsce w Stanach Zjednoczonych tak i w Polsce, wiedza ta będzie wyłączona spoza kontroli społecznej i prawa dostępu do wiadomości publicznej, będzie objęta klauzurą tajemnicy zawartej między ciałem korporacyjnym i instytucją państwową.

Wiele pytań i zarzutów padało z ust samych mieszkańców Żurawlowa i gminy Grabowiec. Zastanawiali się dlaczego Chevron chce wydzierżawiać działki w okolicy na 29 lat skoro nie wiadomo czy w przyjętej lokalizacji znajdują się złoża gazu nadające się do eksploatacji. Jeden z dyskutantów przypominał, że mieszkańcy brali osobisty udział w budowie dróg, a on sam przekazał na ten cel osobiste środki i do dziś nie doczekał się z urzędu gminy pokrycia poniesionych kosztów. Jego zdaniem, i innych obecnych, lokalne drogi nie są przystosowane do tego by jeździły po nich ciężkie pojazdy. Przy obecnym stanie gminna infrastruktura zostanie szybko zniszczona przez przemieszczające się po nich ciężarówki i sprzęt wspomagający. Ten sam mieszkaniec oskarżył wójta gminy Grabowiec, Tadeusza Goździejewskiego o bezrefleksyjne popieranie eksploatacji gazu łupkowego w regionie. Zaproponował, że jeżeli Goździejewski jest tak bardzo za, to on jest gotów już teraz wezwać notariusza, który „przygotuje odpowiednie dokumenty w których wójt poświadczy własnym majątkiem, że jeżeli coś się nam stanie, mieszkańcy odniosą jakieś szkody” to on jako gospodarz gminy pokryje poniesione straty własnymi dobrami. Goździejewski protestował przed stawianiem go w takiej sytuacji, zaznaczał, że tego rodzaju sugestie są nie uprawnione, prosiłby nie traktować go jak przedstawiciela Chevronu. Podczas spotkania jeszcze kilkukrotnie padały zarzuty pod adresem wójta gminy Grabowiec. Przywołano również wypowiedź lokalnego proboszcza, który podczas mszy miał powiedzieć, iż „gaz jest błogosławieństwem” (według innej wersji „gaz jest święty”). W pewnym momencie rzucono hasło pod adresem wójta czy oby przypadkiem nie powinniśmy zapytać o to czy nie mamy tu do czynienia z praktyką korupcyjną. O wystudzenie emocji apelował Maciej Frączak z warszawskiego stowarzyszenia „Zielone Osiedle”: „brałem udział w różnych dyskusjach, w niektórych traktowano nas jak dzieci, albo jak ludzi nieistotnych. Jesteśmy po raz pierwszy na spotkaniu i to jest zasługa także pana wójta”.

Szumy na sali spowodowała informacja udzielona przez wójta: za opłatę koncesyjną gmina otrzymała zaledwie 5 tysięcy złotych, na większe środki lokalna społeczność będzie mogła liczyć dopiero w trakcie wydobycia. Podczas czterogodzinnego spotkania wielokrotnie padały pytania o bezpieczeństwo prowadzonych prac. Teresa Adamska i Zbigniew Tynenski zalecali wdrażanie innych form pozyskania energii, w tym geotermii i zgazowania węgla kamiennego. Wielu uczestników apelowało do mieszkańców gminy o odrzucenie projektu poszukiwania gazu łupkowego w regionie, w tym m.in. Teresa Wojda i Paweł Ziemiński. Ten ostatni apelował by mieszkańcy Żurawlowa stanęli na czele porozumienia gmin przeciwnych wydobyciu gazu łupkowego i wspólnie starali się zmienić istniejącą praktykę. Podczas gdy znaczna część zgromadzonych osób wyrażała wątpliwości co do przejrzystości metody hydraulicznego szczelinowania, prelegenci M. Harasimiuk i M. Woźnicka podkreślali szansę jaką niesie za sobą wydobycie gazu łupkowego. Małgorzata Woźnicka apelowała równocześnie do mieszkańców o bezustanne monitorowanie stanu wody, gdyby do planowanych prac miało rzeczywiście dojść: zarówno przed wierceniem, w trakcie, jak i po przeprowadzeniu prac – tylko ciągła kontrola sanepidu może zapewnić bezpieczeństwo i realizacje podstawowych roszczeń w razie awarii.

Na koniec konsultacji, które ostatecznie nie doszły do skutku z powodu opuszczenia remizy przez przedstawicieli Chevronu, wójt Tadeusz Goździejewski podziękował wszystkim przybyłym, a „zwłaszcza pani Małgorzacie Woźnickiej”, która jak podkreślił, wyjaśniła nam wiele wątpliwości narosłych wokół tematu. Końcowe oświadczenie wójta spotkało się z głośną odpowiedzią grupy kilkunastu osób, głównie lokalnych mieszkańców, skandujących wspólnie hasło „nie chcemy gazu!”. Niemniej, w prywatnych rozmowach po spotkaniu, niejeden mieszkaniec Żurawlowa wyrażał opinię, że nie został przekonany, zarówno do akceptacji jak i całkowitego odrzucenia poszukiwania gazu łupkowego w granicach miejscowości i gminy.

Niezdecydowanych w niedalekiej przyszłości postarają się przekonać raz jeszcze przedstawiciele Chevronu. W opublikowanym oświadczeniu koncernu, już po oddaleniu się z remizy OSP w Żurawlowie, czytamy iż „bezpośredni dialog z mieszkańcami tej wsi został uniemożliwiony przez zorganizowane grupy protestu oraz osoby spoza Żurawlowa”. Mimo tej przeszkody przedstawiciele Chevronu zapewniają, że w „dalszym ciągu będziemy dążyć do przeprowadzenia tej ważnej dyskusji z mieszkańcami. Przywiązujemy ogromną wagę do dobrych relacji ze społecznościami, w których działamy, podobnie jak do tego, aby zapewnić im pełną informację o naszych planach i zaangażowaniu na rzecz bezpieczeństwa jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac”.

Oburzenia po spotkaniu nie krył wójt gminy Grabowiec, Tadeusz Goździejewski. W wypowiedzi udzielonej dla serwisu „mmzamosc.pl” powiedział, że „Dla mnie to była hucpa… Wiem, że był apel w Internecie, aby zjeżdżać do Żurawlowa, by bronić polskich interesów. Kto zakłócał spotkanie? – Nie wiem, jak ich nazwać: ekolodzy, zieloni, obrońcy polskości? Mimo prób podjęcia rozmowy merytorycznej, debata zamieniła się w wiec polityczny”. I dalej: „Zamiast wysłuchiwania, było przerywanie prelekcji. Protestujący, wśród których więcej było ludzi z zewnątrz niż z naszej gminy, próbowali podjąć dyskusję pozamerytoryczną.”.
Tadeusz Goździejewski podczas spotkania zaznaczył, że mieszkańcy sąsiedniego Rogowa odrzucili możliwość prac w obrębie ich wsi i wola ta została uszanowana. Jak złudna to obietnica najlepiej poświadcza sama metoda szczelinowania hydraulicznego. Od pierwotnego odwiertu pionowego, od 1,5 do 3 km pod ziemią, odchodzą odwierty poziome, mające nawet do 3-3,5 km długości. Mogą one objąć cały obszar o takim promieniu wokół odwiertu pionowego. Rogów leży ok. 2,3 km od Żurawlowa. Oznacza to, że wbrew złożonej obietnicy, w przypadku ewentualnej eksploatacji odwierty pionowe obejmą także Rogów, a inwestor będzie mógł pozyskiwać surowiec wprost spod samej miejscowości.

Poniżej treść karty informacyjnej, jaką przekazałem tego dnia do rąk mieszkańców Żurawlowa i gminy Garbowiec.

KILKA FAKTÓW O CHEVRONIE

„Drodzy mieszkańcy Żurawlowa, Szczelatyna, Rogowa i Grabowca!

1. Chevron obecny w Polsce min. poprzez spółkę zależną Chevron Polska Energy Rescoures Sp. z o.o posiada koncesje geologiczne, wydane przez Ministerstwo Środowisko, obligujące go do poszukiwania min. gazu łupkowego w lokalizacjach Kraśnik, Frampol, Zwierzyniec, Grabowiec: w tym także okolice miejscowości Żurawlów, Rogów i Szczelatyn).

2. Od przełomu lat 1960. i 1970. do 1992 roku, koncern Texaco, dziś część Chevronu, eksploatował ropę naftową w ekwadorskiej Amazonii. W tym okresie wraz z partnerami odprowadził do środowiska miliardy litrów toksycznych ścieków, które rozlały się i zapełniły setki otwartych dołów i zagłębień, tworzących odtąd ropo-ściekowe bajorka. Efektem poczynań przedsiębiorstwa stało się zanieczyszczenie ziemi, wód gruntowych i cieków wodnych – natomiast miejscowa ludność (Indianie i osadnicy) aż do dziś zmaga się z konsekwencjami zanieczyszczenia środowiska (zarówno o konsekwencjach społecznych jak i zdrowotnych (choroby nowotworowe, poronienia, defekty płodu). Następujące po sobie zarządy Chevron i Texaco wciąż negują odpowiedzialność koncernu za katastroficzne zanieczyszczenia w ekwadorskiej Amazonii, odrzucają wyroki ekwadorskiego sądu i odmawiają poniesienia kosztów adekwatnych do wyrządzonych szkód na rzecz 30 tysięcy Ekwadorczyków, którzy wnieśli pozew przeciwko Chevronowi.

3. Chevron znajduje się w gronie współudziałowców i beneficjentów eksploatacji złóż Yadana w Birmie. Ocenia się, że tylko od 2000 roku dzięki projektowi Yadana birmański rząd zainkasował ponad 4,83 mld dolarów. W analogicznym czasie Chevron dzięki udziale w tej inwestycji zyskał ponad 437 mln dolarów. Według raportu organizacji Earth Rights International (ERI) „Yadana jest decydującym czynnikiem, umożliwiającym birmańskiemu reżimowi zachowanie wypłacalności”. Tymczasem rząd i birmańska armia odpowiedzialne są za kategoryczne łamania praw człowieka: ataki na ludność cywilną, palenie wiosek, prześladowania mniejszości etnicznych, pozasądowe zabójstwa, stosowanie pracy przymusowej (także przy oczyszczaniu rurociągu Yadana).

4. Siódmego grudnia 2011 roku Chevron, łamiąc brazylijskie przepisy, spowodował wyciek ponad 100 tysięcy galonów czystej ropy naftowej do Oceanu Atlantyckiego na wschód od wybrzeży stanu Rio de Janeiro. Reprezentant policji federalnej ujawnił, że wyciekowi towarzyszyło naruszenie prawa. Chevron wykonał odwiert o 500 metrów głębszy niż pozwalała mu na to udzielona koncesja wydobywcza, przy czym nie był odpowiednio przygotowany na wypadek zaistnienia awarii: spółka musiała pożyczyć sprzęt sonarowy aby ustalić źródło wycieku.

5. Od ponad 50 lat Chevron wydobywa ropę naftową i gaz ziemny w Nigerii. Koncern posiada (2011 r.) obecnie 40% udziałów w 13 koncesjach wydobywczych w ramach wspólnego przedsięwzięcia z nigeryjską korporacją państwową. W ciągu tego okresu z ponad 700 mld dolarów przychodów z eksploatacji kopalin w Nigerii, zaledwie 1% trafiła na rzecz realizacji potrzeb społecznych, w tym niewielka część dla wspólnot z regionu wydobycia (Delta Nigru). Zamiast tego spółki operujące w regionie, w tym Shell i Chevron przyczyniły się do masowej degradacji środowiska i marginalizacji lokalnych społeczności (redukcja bądź utrata źródeł utrzymania, zanieczyszczenia wody, pogorszenie stanu zdrowia).

6. Zaproszenie do Polski i wydanie zezwoleń na inwestycje grupom gospodarczym znanych z łamania praw człowieka lub poważnych zanieczyszczeń środowiska stanowi potencjalne zagrożenie i niepewność dla mieszkańców z obszarów objętych licencjami na wydobycie kopalin. Zwłaszcza, że są to inwestycje budzące kontrowersje społeczne i środowiskowe: w tym gaz łupkowy. Symptomatycznym jest tu przykład Chevronu, który w ubiegłych dekadach przyczynił się do poważnych zanieczyszczeń w ekwadorskiej Amazonii skutkujących niepowetowanymi stratami dla ludzi i środowiska. Pomimo wyroku sądowego, który nakazuje Chevronowi wypłacenie wielomiliardowych odszkodowań, przedstawiciele spółki odżegnują się od osobistej odpowiedzialności za te wydarzenia. Wydanie koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce grupie gospodarczej znanej z lekceważenia norm etycznych i środowiskowych, biorąc także pod uwagę także kontrowersje związane z metodą hydraulicznego szczelinowania, stanowi niepokojący precedens, potencjalne zagrożenie dla mieszkańców okolic w których będzie operować dana spółka.

7. „Nie ufajcie Chevronowi” – ostrzega ekwadorski prawnik Pablo Fajardo, który prowadził sprawę przeciwko amerykańskiej spółce w Ekwadorze – „Chevron wydobywał u nas ropę naftową, zanieczyścił nasze lasy deszczowe, przyczynił się do śmierci ludzi, popełnił oszustwa, a następnie próbował to wszystko ukryć”. Fajardo odnosząc się do ostatniej awarii Chevronu w Brazylii dodał, że „firma ma problem systemowy, który nie pozwala jej spełniać zobowiązań środowiskowych wobec społeczności w sąsiedztwie, których prowadzi działalność”.

Autor: Damian Żuchowski
Dla „Wolnych Mediów”

wolnemedia.net
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2012-02-03, 08:28   

Cytat:
Josh Fox, reżyser filmu dokumentalnego "Kraj gazem płynący", został aresztowany w środę za "nieuprawnioną obecność podczas prac komisji ds. Naukowych". Komisja obradowała na temat metod wydobycia gazu łupkowego.

Fox, który został już zwolniony z aresztu, w oświadczeniu napisał: "Zostałem aresztowany za to, że korzystałem z prawa do wolności słowa zawartego w Pierwszej Poprawce". Reżyser filmował prace Komisji Kongresu do sequelu swojego filmu.

"Kraj gazem płynący" pokazuje zagrożenia związane z wydobyciem gazu łupkowego, takie jak zatrucie wody i powietrza.
filmweb.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2012-02-23, 16:15   

Cytat:

Łupkowe prawo do wywłaszczeń sprzeczne z konstytucją?
W myśl obowiązującej od tego roku nowej ustawy Prawo geologiczne i górnicze, firmy mogą wywłaszczać właścicieli gruntów, na których zostaną wykryte złoża gazu. Czy to jest zgodne z konstytucją? - pyta "Puls Biznesu".
Wydobycie gazu łupkowego znalazło się w katalogu tzw. celów społecznych. W związku z tym prawo pozwala zagranicznym koncernom na wywłaszczanie nieruchomości pod wydobycie tego gazu. Rolnicy, przedsiębiorcy i inni właściciele nieruchomości zasobnych w gaz łupkowy będą zmuszeni sprzedać grunty.
Ustawa zakłada więc możliwość wywłaszczenia jednego przedsiębiorcy przez innego przedsiębiorcę, w tym przypadku przez koncern wydobywczy. Zdaniem prawników, których opinii zasięgnął "Puls Biznesu", narusza to konstytucyjne zasady równości i jest przykładem złej legislacji.
Kontrowersyjna regulacja nie podoba się m.in. prof. Piotrowi Winczorkowi, znawcy prawa konstytucyjnego. Według niego sytuacja stron ewentualnego sporu nie będzie równa. Bogate koncerny prędzej czy później i tak postawią na swoim. Może się zdarzyć, że jakiś rolnik patrota odmówi odsprzedaży ziemi ojców. Sprawa trafi więc do sądu. Ten będzie badał, czy grunt jest rzeczywiście koncernowi konieczny dla wydobycia gazu. Jeżeli stwierdzi, że tak, to określi odpowiednią cenę. Grunt trafi w ręce wydobywcy. Taki przymusowy wykup może łamać konstytucyjne prawo własności, uważa prof. Winczorek.
lex.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
djmati90 

Pomógł: 4 razy
Wiek: 21
Dołączył: 09 Sie 2007
Posty: 490
Skąd: Jelna/Kraków
Wysłany: 2012-02-23, 22:44   

Co do szkodliwości wydobywania gazu z łupków (a nie łupkowego)....owe łupki są na głębokościach kilku kilometrów na dodatek za zaporą kilku warstw nieprzepuszczalnych. Możliwy kontakt z wodami gruntowymi może obyć się jedynie poprzez złe zacementowanie otworu. Ryzyko? Jak przy każdej ludzkiej działalności oczywiście występuje. Ale robienie z tego ekologicznej bomby atomowej jest tak samo trafne jak ta broń chemiczna która "miał" Hussajn
_________________
http://www.thaiboxing.pl/
 
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2012-02-24, 06:39   

Spróbuj zrozumieć co tu pisze.
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
SzyHa
MMA


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 09 Paź 2011
Posty: 637
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-02-24, 15:01   

to nie będzie tak,że jak zaczną go wydobywać,to już będą zanieczyszczenia,tylko,powoli sie to będzie tworzyc
_________________
http://www.judo-rzeszow.pl/
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2012-02-25, 22:52   

Cytat:
Radni powiatu Nowy Sącz są przeciwko wydobyciu gazu łupkowego. Na wniosek Włodzimierza Oleksego z Muszyny do „Programu ochrony środowiska dla Powiatu Nowosądeckiego na lata 2012 -2015 z perspektywą do roku 2019” wpisano zakaz wydobycia gazu łupkowego, ropy naftowej i węgla kamiennego. Taka decyzja zapadła na sesji Rady Powiatu Nowosądeckiego.

– Koncesję na gaz łupkowy bardzo szybko się wydaje. Wiadomo, że jedna z firm [Mazovia Energy Resources, podwykonawca nieujawnionej dotąd firmy z Teksasu - red.] interesuje się Doliną Popradu. Media donosiły, że sześć osób z Ministerstwa Środowiska siedzi pod zarzutem korupcji przy postępowaniu koncesyjnym na gaz łupkowy, stąd moje obawy… – tłumaczył były burmistrz Muszyny, dodając, że poszukiwania gazu łupkowego w rejonie Krynicy, Muszyny i Piwnicznej zagrażałyby zasobom wód leczniczych, z których słyną te uzdrowiska.

Przedstawicielka warszawskiej firmy ACRODIS, która opracowała program dla radnych oraz Jan Opiło, dyrektor wydziału rolnictwa i ochrony środowiska w starostwie nowosądeckim, podkreślali, że szeroko konsultowany z różnymi czynnikami społecznymi program ma charakter kierunkowy i nie można go „nadintepretować”, że ziemia sądecka w połowie objęta jest ochroną programu unijnego Natura 2000, a decyzje w sprawie wydobycia gazu łupkowego zapadają w Warszawie, a nie w Nowym Sączu.

Oleksy nie dał się przekonać i w trakcie dyskusji zyskiwał sojuszników, m. in. wiceprzewodniczącego Jana Dziedziny i Antoniego Poręby, który mówił, że należy wpisać do dokumentu „głos rozsądku” i lepiej dmuchać na zimne.

Wobec takiego impasu zarządzono przerwę w obradach powiatowego „parlamentu” i do dokumentu dopisano zakaz wydobycia na Sądecczyźnie gazu łupkowego, a żeby to poważniej brzmiało - także ropy naftowej i węgla kamiennego. Z „łupkami” program przyjęto jednogłośnie.

Wobec planów wydobycia łupków dolina Popradu, naukowcy krakowskiej AGH opracowali pierwszą w Polsce jednoznacznie krytyczną analizę szczelinowania hydraulicznego. Ministerstwo Środowiska miało ustosunkować się do analizy AGH, jednak już kilkakrotnie przekładało spotkanie z naukowcami.

Po wprowadzeniu moratorium na łupki w Bułgarii, Polski rząd jest jedynym w UE, który nie tylko wita korporacje wydobywcze z otwartymi ramionami, ale wręcz tłumi jakąkolwiek otwartą debatę na temat konsekwencji szczelinowania. Tymczasem opór lokalnych społeczności jest coraz bardziej donośny.
cia.media.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
SzyHa
MMA


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 09 Paź 2011
Posty: 637
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-02-26, 10:02   

Nowy Sącz jest niedaleko Rzeszowa,dobrze że tak kategorycznie zabronili wydobycia tego gazu w przyszłości
_________________
http://www.judo-rzeszow.pl/
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4448
Skąd: 3city
Wysłany: 2012-02-27, 13:34   

Cytat:
W ostatniej tercji stycznia 2012 roku w redakcji Expressu Kaszubskiego zorganizowano spotkanie na temat zagrożeń związanych z eksploatacją gazu łupkowego. Pomysłodawcą spotkania był mieszkający w Kartuzach Gerard Lemoine. Wśród gości, którzy zawitali w progach siedziby kaszubskiego pisma znaleźli się ponadto: Alicja Mazur, szefowa Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska kartuskiego starostwa, Witold Sieciechowski, kierownik Kaszubskiego Parku Krajobrazowego, Hieronim Więcek, prezes Stowarzyszenia Niesiołowice-Węsiory „Kamienne Kręgi” oraz Karol Pabich, działacz na rzecz wolnej energii, monitorujący zagrożenia związane z gazem łupkowym i szczelinowaniem hydraulicznym w Polsce. Powodem kameralnego zgromadzenia była niezwykła okazja: wykład oraz dyskusja z kanadyjskim doktorem Marciem Durandem z uniwersytetu w Montrealu, które przeprowadzono za pośrednictwem telekonferencji. Dr Marc Durand od wielu lat zajmuje się kwestią szczelinowania hydraulicznego w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, ze szczególnym uwzględnieniem prowincji Quebec. Posługując się szerokim materiałem dowodowym, gromadzonym również osobiście i przedstawionym wcześniej m.in. na konferencji w Université du Québec à Montréal (UQAM), kanadyjski naukowiec poddał w wątpliwość wiele obiegowych opinii funkcjonujących w środowisku wydobywczym i przesiąkających nadto do zbiorczych wyobrażeń na ten temat, również w Polsce.

Jak podkreśla Marc Durand, fachowcy zajmujący się wydobywaniem gazu łupkowego najczęściej przedstawiają swój plan w następujący sposób: „Zrobimy chirurgiczne szczelinowanie. Szczelinowanie obejmie tylko małą warstwę o średniej grubości 100, maksimum 200 metrów. Warstwa łupków powyżej ma co najmniej 1000 metrów, może nawet sięgać 2000 m. Ta warstwa nie będzie naruszona”. Według nich gaz (metan) uwięziony głęboko pod powierzchnią i wtłaczana tam ciecz oddzielone są od powierzchni dużą, nieprzepuszczalną warstwą skalną (przyp. autora: w Polsce 3-4 km) i nie ma takiej możliwości by „metan zmobilizowany w obrębie szczelinowanej warstwy gazonośnej uciekł inną drogą niż odwiertem eksploatacyjnym”. Durand zauważa, że specjaliści przemysłu by uzasadnić swoje stanowisko „wykorzystują prawo Darcy’ego, równanie bardzo znane w środowisku hydrogeologów”, które opisuje m.in. prędkość przepływu w ośrodku porowatym. Prędkość przepływu cieczy według tego wzoru jest iloczynem współczynnika filtracji, oraz gradientu hydraulicznego. Skały łupkowe cechują się bardzo niskim współczynnikiem filtracji. Uchodzą zatem za twór skalny prawie nieprzepuszczalny.

Trzymając się tej teorii reprezentanci sektora przemysłowego podtrzymują kluczowe twierdzenie, iż operacje prowadzone głęboko pod powierzchnią ziemi są doskonale izolowane i nie zagrażają bezpieczeństwu wód gruntowych. Podczas telekonferencji Marc Durand przytoczył jedną z bardziej fantazyjnych metafor mających opisywać te stanowisko: „Ryzyko by ciecz utworu położonego w głębi ziemi wybijała aż do płytkich wód gruntowych położonych powyżej 1850 metrów jest mniejsze niż ryzyko by fajerwerk wycelowany w księżyc trafił do celu”. Tyle oficjalny komunikat propagowany przez zwolenników prac eksploatacyjnych.

Marc Durand podkreśla, że jest to wyidealizowana wersja większej i bardziej skomplikowanej prawdy. W rzeczywistości owa nieprzepuszczalna warstwa nie jest jednorodna i „poza skałami łupkowymi może składać się z warstw bardziej przepuszczalnych takich jak piaskowce, piaskowce mikro-ziarniste, ławice wapienne a nawet meta-bentonity, co dalece komplikuje prosty schemat powielany przez przedstawicieli przemysłu”. Durand nie ma wątpliwości, że te nieciągłości są potencjalnymi drogami wpływów wód podziemnych. Ponadto w masywie skalnym istnieje wiele naturalnych szczelin w których magazynowany jest gaz. „W warunkach naturalnych, te istniejące już szczeliny są zamknięte, jakby sklejone spoiną skalną. W takich warunkach nie ma możliwości przepływu w nich jakiejkolwiek cieczy”. Szczelinowanie hydrauliczne, jak przyznaje Durand, rzeczywiście powoduje pękanie masywu skalnego, ale przede wszystkim prowadzi do otwarcia właśnie tych istniejących już szczelin. „Ponowne ich rozwarcie poprzez iniekcję hydrauliczną, tworzy warunki migracyjne cieczy ku powierzchni Ziemi”. W dodatku sztuczne szczeliny powodowane przez kolejne porcje szczelinowania hydraulicznego nie występują regularnie. Wkraczamy tu na swoistą tierra incognita. Naukowiec z Kanady zwraca szczególnie uwagę na problemy z dokładną kontrolą tak powstałej „sieci hydraulicznej”. Nikt nie wie jak rozpocząć miarodajne badania w tej dziedzinie.

Przedstawiciele przemysłu bardzo często twierdzą, że nie ma możliwości by gaz przedostawał się na powierzchnię poza otworami wiertniczymi. Bardziej złożona retrospekcja masywu skalnego zaprezentowana przez Duranda budzi poważne wątpliwości czy oby jest tak na pewno i zawsze. Oczywiście, co przytacza sam prelegent, w niektórych raportach mających bronić bezpieczeństwa eksploatacji gazu łupkowego pojawiają się twierdzenia, iż w przyrodzie zdarzają się naturalne emisje metanu, ale brak tu ważnej puenty, iż naturalne emisje metanu termogenicznego, kształtującego się głęboko pod ziemią przez miliony lat, dokonują się poprzez istniejące uskoki i spękania, stanowiące drogę przepływu gazu ku powierzchni ziemi. W naturalnych warunkach emisja takiego metanu jest stosunkowo niewielka. Marc Durand stawiając pytanie „co może się zdarzyć, jeśli poza naturalną szczelinowatością, skała modyfikowana jest sztucznym szczelinowaniem?”, nie ma wątpliwości, iż w takich warunkach gaz może łatwiej wędrować ku powierzchni. Wracając do prawa Darcy’ego w „warunkach normalnych gradient hydrauliczny jest bardzo niski”, dlatego w takiej okoliczności gaz przemieszcza się bardzo powoli nie grożąc spontanicznym uwalnianiem gazu w kierunku powierzchni nawet w naprawdę dużym odcinku czasowym. „Gdy jednak zastosujemy szczelinowanie hydrauliczne, oddziałując tym sposobem bezpośrednio na skałę to będziemy mieć do czynienia z olbrzymim ciśnieniem. To sprawi, że gradient hydrauliczny podczas tego zabiegu będzie miał wartość bardzo wysoką”.

Marc Durand uważa, że biorąc pod uwagę istniejące, naturalne i stymulowane nieciągłości w warstwie skalnej, należy mieć świadomość, że wcześniej lub później metan przedostanie się przez pokrywę. „Kiedy grubość pokrywy osadów powyżej złoża gazu łupkowego sięga 1000 m (lub 2000 lub nawet 3000) proces ten zostanie odpowiednio opóźniony, w każdym razie nie nastąpi od razu”.

Kanadyjski badacz przewodnią część swojego wystąpienia spuentował następującymi słowy: „Według przedstawicieli przemysłu gazu łupkowego, nie ma związku między szczelinowaniem hydraulicznym a skażeniem studni. Takie twierdzenia można porównać ze stanowiskiem sprzedawców papierosów nie tak dawno temu, kiedy pierwsze papierosy trafiły na rynek. Jesteśmy teraz, tak jak i nasi pradziadkowie, na początku zeszłego wieku, w latach 1915-1920. W owych czasach, nie brakowało sprzedawców, chętnych by reklamować papierosy. Jest oczywistością, że w tamtej epoce łatwo byłoby stwierdzić, że nie ma związku między rakiem a papierosami. By udowodnić skutki palenia trzeba obejrzeć płuca palacza na prześwietleniu radiologicznym kilkadziesiąt lat później. Szczelinowanie hydrauliczne również nie jest od razu szkodliwe dla środowiska. Samo szczelinowanie hydrauliczne trwa od 3 do 4 dni. W ciągu tych trzech lub czterech dni, nie można stwierdzić skażeń na powierzchni. Z tym się zgadzam. Gdyby migracja cieczy z głębi Ziemi ku powierzchni była taka szybka, byłoby to oczywiście wielką niespodzianką. Z upływem czasu nie będzie jednak niespodzianek, bo proces migracji zacznie się zaraz po szczelinowaniu hydraulicznym a prędzej czy później skończy się na powierzchni”.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Dla „Wolnych Mediów”

OD AUTORA

Do przygotowania powyższego materiału niepomiernie przysłużyła się prezentacja Marca Duranda „Bardzo poważne luki naukowe w geotechnice stosowanej w przemyśle wydobycia gazów łupkowych” (tłumaczenie Gerrard Lemoine), relacja prasowa Expressu Kaszubskiego oraz pomoc źródłowa Karola Pabicha.

wolnemedia.net
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
MMA