Wysłany: 2011-12-18, 12:35 Grudzień w Kazachstanie jak w Polsce w 1970
Cytat:
Dzisiaj, w kazachskie święto niepodległości, przeszło 3 tys. osób zgromadziło się w pokojowym proteście w Zhanaozen, solidaryzując się w ten sposób ze strajkującym od maja pracownikami przemysłu rafineryjnego. Policja i wspierające ją jednostki specjalne zaatakowały bez powodu i ostrzeżenia pokojowy protest i otworzyły ogień w kierunku demonstrantów i ich rodzin. Na godzinę 10:00 czasu Europejskiego bilans ofiar wynosił 150 osób zabitych i co najmniej 500 rannych.
Aktualizacja, 17 grudnia [23:55]: Wojsko zatrzymało dwa pociągi, którymi podróżowali ludzie chcący wesprzeć protesty robotników. Ludzie, rozgonieni przez mundurowych, stawili opór i odparli atak wojskowych. Spalono kilka rządowych samochodów.
W godzinach popołudniowych w Zhanaozen, nieoznakowane jeep'y ostrzelały protestujących. Co najmniej 20 osób odniosło rany. Z powodu nieustającego oporu ze strony robotników, władze kierują w stronę miasta posiłki wojska i policji.
Do Kazachstanu przyleciał wojskowy samolot transportowy z żołnierzami białoruskimi, mającymi wspomóc kazachskich mundurowych. Policja i wojsko szczelnym kordonem otoczyły główny plac w Aktau, chcąc uniemożliwić protestującym gromadzenie się w tym newralgicznym miejscu.
Aktualizacja, 17 grudnia [16:15]: Oficjalna strona internetowa reżimu Nazarbajewa poinformowała, że począwszy od dzisiaj, od godz. 18:00 (czasu lokalnego), aż do 5 stycznia 2012 do godz. 7:00, w Zhanaozen (a w miarę potrzeby także w innych miastach) wprowadza się stan wyjątkowy. Podniesione przez to zostają prawa mundurowych, zaostrzają się represje wobec protestujących, a godzina policyjna obowiązuje w godzinach 23:00-7:00. Ludziom z okolicznych miejscowości, chcącym wesprzeć zbuntowanych robotników w Aktau wojsko utrudnia dojazd na miejsce. W wielu miastach i wsiach ludzie gromadzą się pod budynkami rządowymi, ratuszami i urzędami miast w geście solidarności z walczącymi w Zhanaozen.
Aktualizacja, 17 grudnia [13:05]: W Zhanaozen wprowadzono godzinę policyjną, na ulicach mnóstwo policji i wojska. Mimo obecności znacznych sił żołnierzy marynarki wojennej, policji i Specnazu, opór robotników trwa a ciągu nocy w mieście trwały walki. Część protestujących weszła w posiadanie broni palnej, zdobytej na policjantach, inni są uzbrojeni w karabiny i sztucery myśliwskie. W mieście wciąż słychać strzały. Wg najnowszych doniesień z miejsc wydarzeń, liczba ofiar śmiertelnych wśród zbuntowanych robotników i cywilów przekroczyła 150 osób! Dane te będą aktualizowane. Szpitale zarówno w Zhanaozen jak i w Aktau są przepełnione i nie są już w stanie przyjmować rannych.
Także do Aktau przyjeżdżają kolejne siły wojska i oddziałów policji z wyszkolonymi psami. W tej chwili ich liczba przekracza 7 tys. Trwa uliczna nagonka na protestujących robotników. Ludzie się grupują i szykują do obrony.
Aktualizacja [22:20]:Na chwilę obecną wojsko zablokowało drogi dojazdowe do Zhanaozen. Wjazd i wyjazd z miasta jest niemożliwy. Liczba wymagających hospitalizacji, głównie z powodu ran postrzałowych, jest ogromna. Szpitale w Zhanaozen nie są w stanie wszystkich obsłużyć. Służby ratownicze próbują wydostać się z obleganego miasta, by przewieźć część rannych do placówek w Aktau.
Natomiast w Aktau mundurowi ze specjalnych jednostek policji siłą zaaresztowali ok 150 losowo wybranych pracowników rafinerii. Przewieziono ich autobusami na posterunek policji. Na jutrzejszy dzień mieszkańcy okolicznych miasteczek i wsi zapowiedzieli swoje wsparcie dla protestujących robotników.
Aktualizacja [20:55]: W ramach solidarności i sprzeciwu wobec działań kazachskich władz, w wielu europejskich miastach zorganizowano pikiety i okupacje ambasad i konsulatów Kazachstanu. Odbyły się one m.in. w Berlinie, Londynie, Wiedniu, Sztokholmie, Brukseli i Grazu.
Aktualizacja [20:15]: Przedstawiciele kazachskiego reżimu przekonują, że ofiar śmiertelnych jest "raptem" 10. Innego zdania są naoczni świadkowie, w tym korespondenci rosyjskiej sekcji CWI, którzy donoszą że w rękach demonstrantów jest co najmniej 70 ciał zabitych robotników (w tym jedna 15-letnia dziewczynka). W Zhanaozen wyłączono elektryczność, nad całym miastem krążą wojskowe helikoptery. Do miasta w dalszym ciągu wjeżdżają siły wojskowe, w tym jednostki zmotoryzowane i czołgi.
Aktualizacja [19:35]: Z kolejnych doniesień reporterów CWI wynika, że w ramach solidarności z protestującymi robotnikami, pracę wstrzymały nie tylko wszystkie zakłady w Zhanaozen, ale także pracownicy wszystkich rafinerii na terenie Kazachstanu i zakładów z nimi współpracujących, wstrzymali produkcję i ogłosili strajk. Z kolei strajkującym w Aktau robotnikom rafinerii, na wieść o wydarzeniach w Zhanaozen, z pomocą ruszyły setki mieszkańców. Szpitale są przepełnione rannymi ludźmi. Brakuje krwi do transfuzji, lekarze apelują o oddawanie krwi. Na terenie Kazachstanu w kilku miastach podpalono rządowe budynki. Na jutro zapowiedziano wzmożone protesty na obszarze całego kraju.
Aktualizacja: Obecnym na miejscu zdarzeń reporterom powiązanym z CWI udało się przekazać informacje, że liczba ofiar wśród protestujących robotników wzrosła do 70 zabitych. Wszelkie lokalne media i środki masowego przekazu zostały zablokowane przez reżim Nazarbajewa. Do tej pory do miasta wkroczyło już ok. 1500 komandosów. Ludzie pośpiesznie przemieszczają się w kierunku głównego placu w Zhanaozen.
Budynki administracyjne i świąteczna choinka w centrum miasta zostały doszczętnie spalone przez protestujących. Wysadzono w powietrze także jeden z budynków należących do firmy naftowej „Uzenmunaigaz”. W chwilę po tym, jak na ulicach zaczęła się masakra, przepływ informacji z Kazachstanu został zablokowany. Przestała działać internetowa strona kazachskiej sekcji CWI (Committee for a Workers International- Komitet Międzynarodówki Robotniczej- przyp. red.) Kwadrans po godz. 10:00 czasu Europejskiego wypłynęły do sieci informacje o wojskowych czołgach zbliżających się do usytuowanego na zachodzie kraju miasta Aktau.
Cytat:
nie mam pewności czy wszystko jest dobrze przetłumaczone
Ozienmunaigaz to największa firma w 120-tysięcznym mieście Żangaozen (do 1992 Nowy Uzeń), należąca do państwowego koncernu KazMunaiGaz. Ozienmunaigaz wydobywa ropę z pola naftowego Uzeń (roczna produkcja 6,3 mln ton). Drugie pole naftowe Karazanbas jest eksploatowane przez firmę Karazanbasmunai (w 50% należącą do KazMunaiGaz, reszta do chińskiego koncernu CITIC). W obwodzie Mangystau od 3 lat trwa konflikt pomiędzy szefostwem Ozienmunaigaz i Karazanbasmunai i pracownikami tych firm.
Chronologia wydarzeń
1 marca 2010 strajk pracowników Ozienmunaigaz przeciwko wprowadzeniu nowych zasad wynagrodzeń. Do 18 marca według oficjalnych danych strajkowało 1500-3800 pracowników z 9100. Po negocjacjach pracownicy wywalczyli spełnienie większości żądań, odszedł dyrektor firmy Bagytkali Bisekenow.
21 października 2010 część pracowników Ozienmunaigaz nie przyszła do pracy, protestując przeciwko aresztowaniu jednego z najaktywniejszych uczestników strajku pod zarzutem posiadania narkotyków. Strajk zakończył się 26 października.
Na początku maja 2011 10 pracowników Ozienmunaigaz rozpoczęło strajk głodowy.
27 maja 1500 zastrajkowało 1500 pracowników popierających głodujących. Protestujący domagali się podwyżki płac, ze średnio 250-300 tys tenge miesięcznie do 500-600 tys tenge. Do strajku przyłączyli się pracownicy Karazanbasmunai.
2 czerwca około 450 robotników demonstrowało w Aktau pod siedzibą władz regionu, domagając się spotkania z gubernatorem Mangystau, żeby przekazał ich apel prezydentowi Nursułtanowi Nazarbajewowi.
28 czerwca KazMunaiGaz ogłosił możliwe zmniejszenie wydobycia w 2011 o 4% z planowanego poziomu 13,5 mln ton, co wywołało protesty.
3 lipca Sting odwołał koncert w Astanie po informacjach Amnesty International na temat nacisków na pracowników i związkowców w Żangaozen.
2 sierpnia zamordowano związkowca Zaksylyka Turbana z firmy Munaifieldservis, podwykonawcy dla KazMunaiGaz.
9 sierpnia sąd w Aktau skazał prawnika związkowego Natalię Sokołową na sześć lat więzienia za "podburzanie do nienawiści społecznej" i "zakłócanie porządku przez organizowanie zebrań, wieców, pikiet, marszy i demonstracji".
24 sierpnia w pobliżu Żangaozen znaleziono ciało Zansaule Karabałajewej (18 lat), córki Kurdaibergena Karabałajewa, przewodniczącego jednego z komitetów związkowych w Ozienmunaigaz.
1 września 2011 za udział w nielegalnych strajkach zwolniono 991 pracowników Ozienmunaigaz i 993 pracowników Karazanbasmunai.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach