ja pisałem 5 lat temu :P ale z tego co moja siostrzenica mówiła to matma dosyć trudna była:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Patrzyłem na część matematyczno-przyrodniczą, i rzeczywiście bardziej to była część chemiczno-fizyczna Na bank bym nie osiągnął takiego wyniku jak 3 lata temu Za parę dni piszę maturę i mam nadzieje że nie będzie tak ciężko jak mieli gimnazjaliści...
ja pisałem 5 lat temu :P ale z tego co moja siostrzenica mówiła to matma dosyć trudna była:P
Matma? To była CHEMIA! jak był 1% matematyki to było dobrze Polski był za to łatwy, ale mi i tak to zwisa, bo idę do zawodówki, gdzie egzamin się nie liczy Poza tym wszędzie przyjmują z niższą granicą pubktów niż jest to podawane przez szkoły ponadgimnazjalne, bo jest zniż demograficzny (czy jakoś tak )
Pomógł: 56 razy Dołączył: 28 Kwi 2008 Posty: 820 Skąd: Północ
Wysłany: 2010-04-28, 21:23
Pamiętaj, że ministerstwo chce 100% zaliczeń matur.
P.S Coś im jednak nie wychodzi ;].
_________________ "Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany"
Sun Tzu, "Sztuka wojny"
w ogóle to uważam, że jest za wiele materiału niepotrzebnego, który powinien być w szkole ponadgimnazjalnych, bo na co jest mi budowa mitochondrium czy innych komórek( ) czy coś podobnego, powinna to być wiedza ogólna, bo z takiej miałbym dobre oceny
Ostatnio zmieniony przez Batman 2010-04-28, 21:28, w całości zmieniany 1 raz
Pamiętaj, że ministerstwo chce 100% zaliczeń matur.
P.S Coś im jednak nie wychodzi ;].
Z tą matma podstawową co jest w tym roku to może im wyjść przecież to jest banał szkoda że ja takiej nie miałem:P A może i dobrze bo przynajmniej dzięki temu że musiałem więcej się uczyć jakoś sobie radzę na Politechnice(chwale się bo jest czym:P )
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
w ogóle to uważam, że jest za wiele materiału niepotrzebnego, który powinien być w szkole ponadgimnazjalnych, o na co jest mi budowa mitochondrium czy innych komórek( ) czy coś podobnego, powinna to być wiedza ogólna, bo z takiej miałbym dobre oceny
Hahaha:D
Ale tam co było na "mat-przyr" to więcej z poza materiału, którego nawet się nie uczyłem przez 3 lata;/
_________________ Po przeciwnościach, losu dążyć do celu...
Pomógł: 28 razy Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2009 Posty: 1134
Wysłany: 2010-04-29, 10:36
Część humanistyczna banalna jak będę miał mniej niż 43-45 pkt to się zdziwie. Część fizyczno-chemiczna nawet trudna ale to nie moja działka. Ładna beka była z "radioaktywnych biedronek" i "cząsteczek beta". Egzamin z języka w każdym razie łatwiejszy od próbnego.
No mi się wydaje, że z Angielskiego (bo ten pisałem) był trudniejszy trochę, z resztą sam nei wiem co myśleć, ale na pewno nie był jakoś specjalnie trudny No te biedronki mocne były
Moja siostra wlasnie mature bedzie zdawala. Ja starszy o 10 minut, ale ta poszła do liceum ja do Technikum i za rok dopiero osobiscie matura. No moze za 2 :D
Wracam po szkole o 14, a ta jak rano wstala tak samo siedzi... Pytam sie jej kiedy sie ogarnie, ale nie. Wygladem przed kompem przypomina mi ta klientke z Ring horroru :D Wszedzie w chacie rolety poopuszczane. Po cholere siedzi w katakumbach to ja nie wiem... Jak tak bedzie do pazdziernika to cos mnie strzeli... A jak wtedy nie znajdzie roboty ani nie pojdzie sie uczyc to osobiscie z domu wywale cholerstwo.
Moja siostra wlasnie mature bedzie zdawala. Ja starszy o 10 minut, ale ta poszła do liceum ja do Technikum i za rok dopiero osobiscie matura. No moze za 2 :D
Wracam po szkole o 14, a ta jak rano wstala tak samo siedzi... Pytam sie jej kiedy sie ogarnie, ale nie. Wygladem przed kompem przypomina mi ta klientke z Ring horroru :D Wszedzie w chacie rolety poopuszczane. Po cholere siedzi w katakumbach to ja nie wiem... Jak tak bedzie do pazdziernika to cos mnie strzeli... A jak wtedy nie znajdzie roboty ani nie pojdzie sie uczyc to osobiscie z domu wywale cholerstwo.
haha jak ja dziękuje rodzicom że mam 2 starsze siostry 14 i 18 lat starsze i całe szczęście mają własne rodziny:P więc takich problemów nie mam:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach