Sporty Walki i Sztuki Walki - Fight Club Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Katotaliban
Autor Wiadomość
shinra 
Omne nimium nocet


Pomógł: 44 razy
Wiek: 22
Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 2338
Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-06-26, 13:42   

Cytat:
Pojawiły się też napisy [...] "zrób bramę”.
:lol: :lol: :mrgreen:
O ja piedziele. Paranoja :lol:
_________________
"Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-06-30, 13:54   

Cytat:
Kościół Katolicki cieszy się w nowej Polsce uprzywilejowaną pozycją. Część duchownych to wykorzystuje i zmienia parafię w maszynkę do robienia pieniędzy. Ale tak naprawdę opór rodzi się dopiero, kiedy robią to nie do końca legalnie.

Oto święte samochody

Najsłynniejszym procederem, w którym księża wykorzystali uprzywilejowaną pozycję Kościoła w Polsce były import tzw. świętych samochodów. Otóż ustawa kościelna z 1989 roku zwalniała z opłat celnych i podatków dary przekazywane kościołom i związkom wyznaniowym. Nasi duszpasterze wykorzystali te zapisy rozkręcając bezcłowy import na gigantyczną skalę.

W 1998 r. Lublin był świadkiem głośnego procesu, w którym 18 księży oskarżono o oszustwa celne. Duchowni sprowadzali z zagranicy samochody, które od razu trafiały do autokomisów.

Raport Głównego Urzędu Ceł przynosi zatrważające dane: auta w tym czasie importowała co ósma parafia katolicka. Parafia Jadwigi Królowej w Piasecznie sprowadziła 30 samochodów – wszystkie do celów kultowych. W roku 1997 darowano księżom opłaty celne na kwotę 8 mln zł.

Lukratywny biznes skończył się w 1998 roku. Skandaliczne nadużycia zmusiły władze do reakcji, od tego momentu zwolnienie z cła nie dotyczy samochodów osobowych i towarów akcyzowych.

A mury pną się do góry

Warto uświadomić sobie, że Kościół jest dziś największym inwestorem na rynku budowlanym. Korzystając z półdarmowej pracy parafian, buduje ok. 700 kościołów (dane za alternatywa.com). Megalomanią trącą wielkie projekty Kościoła. 200 mln zł pochłonie budowa monstrualnej Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Przy okazji tej budowy próbowano ja wesprzeć kwotą 40 mln zł z budżetu państwa.


Ale prawdziwe spekulacje pojawiają się przy okazji Lichenia. Budowa gigantycznej, zapierającej dech w piersiach bazyliki dla 17 tys. wiernych, kosztowała 200 mln zł. Do jej powstania walnie przyczynił się ks. Eugeniusz Makulski, historyk po KUL. To on rozkręcił akcję sprzedaży cegiełek na budowę sanktuarium. Każdy donator, który na budowę giganta przekazał 1000 zł, ma na ścianie sanktuarium tabliczkę dziękczynną.

Prasa pisała o pieniądzach wyciekających z placu budowy do rodziny zaradnego duchownego. Datki pielgrzymów odwiedzających Licheń wynoszą kilkaset tysięcy złotych dziennie! Ich liczeniem zajmują się Krystyna O. i Wiridiana S. – kuzynki ks. Makulskiego (mieszkające za darmo w domu należącym do parafii), księgowaniem i dysponowaniem ofiar zajmuje się już sam duszpasterz.

Na co przeznacza pieniądze wiernych? Teoretycznie na rozbudowę sanktuarium, a w praktyce? Tu wiele do powiedzenia ma Bogdan Chlebuś, były kierowca ks. Makulskiego. Utrzymuje on, że był wieloletnim kochankiem księdza, za co ten rewanżował się luksusowymi samochodami. Reporterzy "Interwencji" pokazują w swym materiale świetnie wyposażony dom byłego szofera oraz zdjęcia kolejnych aut wartych kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dodają przy tym, że pensja Chlebusia wynosiła 800 zł miesięcznie.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że przełożeni ks. Makulskiego zawiadomili prokuraturę o szantażu, jakiego miał się dopuścić Chlebuś. W odręcznie napisanym liście miał zażądać 300 tys. zł w zamian za swoje milczenie.

Zdaniem "Wprost" Zdzisław N., jeden za kuzynów księdza Makulskiego, był jego prawą ręką w sprawach budowy sanktuarium.

Gdy członkowie rodziny księdza Makulskiego zajmowali się finansami Lichenia, bardzo poprawiła się ich sytuacja materialna. Jeden z krewnych księdza zbudował pod Warszawą willę dla swojej córki wartą około 2 mln zł. Inni rozbudowali gospodarstwa kupili nowe samochody – pisał w 2004 roku tygodnik.


Drukarnia lewych faktur

Głośnym echem odbiły się też nieprawidłowości finansowe w wydawnictwie archidiecezji gdańskiej Stella Maris, która okazała się pralnią lewych faktur. Tu interes zawiązany przez przedsiębiorców z Pomorza i Olsztyna oraz kościelne wydawnictwo, opierał się na ulgach podatkowych dla Kościoła Katolickiego w Polsce. Wydawnictwo Stella Maris działało jako podmiot gospodarczy w ramach archidiecezji gdańskiej. Było w związku z tym zwolnione z podatku dochodowego od osób prawnych w części przeznaczonej na cele statutowe Kościoła.

Mechanizm był prosty. Kilka spółek zlecało fikcyjne usługi firmom konsultingowym. Te z kolei powierzały je wydawnictwu kościelnemu. Do ich wykonania nigdy nie dochodziło, ale pieniądze za ich realizację krążyły po kontach zainteresowanych firm.

Na ławie oskarżonych zasiadł m.in. szef wydawnictwa i były kapelan metropolity gdańskiego arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego – ks. Zbigniew B. Odpowiadał za współudział w przywłaszczeniu mienia ponad 20 spółek handlowych na kwotę ponad 67 mln zł, pranie pieniędzy oraz uszczuplenia podatkowe na szkodę Skarbu Państwa w wysokości kilkunastu milionów złotych.

Pieniądze zmieniają, także duchownych

W zeszłym roku głośna była sprawa księdza Pawła Sz. z małej parafii w Koninie w Wielkopolsce. Ksiądz Sz. tuż obok kościoła otworzył Dwór Biesiadny – restaurację, w której urządzał przyjęcia z okazji chrztów, komunii, ślubów i pogrzebów. Przykościelny interes szedł świetnie do momentu, kiedy duszpasterz nie pobił swojej wspólniczki.

O co poszło? Zdaniem prokuratury, między wspólnikami dochodziło o jakiegoś czasu do nieporozumień na tle osobistym i – a jakże – finansowym. Ponadto ksiądz Sz., bez zgody biskupa, prowadził przez kilka lat rozmaite prywatne interesy. Dla porządku dodajmy, że krewki duszpasterz po całym zajściu stracił funkcję biskupa.

Na koniec warto wspomnieć o bardzo ryzykownych sposobach zarabiania pieniędzy przez rodzimych duchownych. Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco było wspólnym przedsięwzięciem Episkopatu Polski i amerykańskiego funduszu Amvescap. Biskupi zainwestowali weń 2,4 mln dolarów. Założenia były niemal święte: 300 tys. Polaków miało dzięki Arka–Invesco OFE możliwość inwestowania swoich składek, łącząc aspekty finansowe z etycznymi. Efekt? Klapa zakończona przejęciem Arki przez Pocztowca.
hotmoney.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Killu 


Pomógł: 28 razy
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1134
Wysłany: 2010-07-13, 16:44   

Cytat:
Jest szansa, że zapłacimy 9 mln zł mniej.
23 mln zł zapłaci Skarb Państwa za dwa budynki w Poznaniu bezprawnie zabrane Kościołowi w 1956 roku - donosi money.pl.

Decyzją sądu pieniądze dostanie poznańska Kuria Metropolitalna.

WSPARŁEŚ FINANSOWO KOŚCIÓŁ? MOŻESZ MIEĆ PROBLEM Z FISKUSEM>>

23 mln to suma, na którą według biegłych kuria dostałaby z wynajmu budynków, w których funkcjonują od 10 lat szkoły.

Decyzję tą za nieważną uznał już w 2007 roku minister budownictwa, a następnie Wojewódzki i Naczelny Sąd Administracyjny - dodaje serwis.

Kościół chciał 9 mln zł więcej, ale sąd uznał, że 23 mln zł zupełnie wystarczą.

ZOBACZ JAK KOŚCIÓŁ WZBOGACIŁ SIĘ W POLSCE>>

Ostatnio budynki były wykorzystywane przez VIII LO i zespół szkół muzycznych przy ul. Głogowskiej. Obecnie władze Poznania negocjują z Kurią wysokość czynszu za wynajem budynku dla LO, a Ministerstwo Kultury dla szkoły muzycznej - zauważa money.pl.

Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura Generalna zapowiedziała apelację.


http://www.sfora.pl/Polac...-Az-tyle-a22139
_________________
http://gifs.gnioty.pl/pic...c7b05d1f886.gif
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-07-17, 17:39   

Cytat:
RAPORT o klerykalizacji w Polsce

Od roku 2004 w ramach Parlamentu Europejskiego funkcjonuje grupa działania o nazwie European Parliament Platform on Secularism in Politics (Platforma Parlamentu Europejskiego ds. Świeckości w Polityce). Aktualnie przewodniczącą Platformy jest europosłanka z Holandii Sophie in’t Veld a jedną z czterech wiceprzewodniczących prof. Joanna Senyszyn. RACJA została zaproszona do udziału w pracach grupy. Tematem posiedzenia, które miało miejsce 17 marca br. w Brukseli jest „Wpływ kościoła na prawa w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”. RACJA była reprezentowana przez członków: Monika Karbowska, Krzysztof Sobkowicz i Gabriel Zajdel. Raport o sytuacji w Polsce napisała Teresa Jakubowska. Tekst poniżej.

Władza kościoła watykańskiego w Polsce i łamanie praw człowieka
(raport dla Parlamentu Europejskiego)

Można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że 20 lat temu Polska znalazła się we władzy Watykanu za pomocą swoich polskich funkcjonariuszy. Wprawdzie w Polsce istnieje parlament, rząd, administracja różnych szczebli, ale nic ważnego nie odbywa się bez aprobaty i kontroli kościoła katolickiego. Od ponad 20 lat funkcjonuje bezprawnie Komisja Wspólna Episkopatu i Rządu, w której strona kościelna określa funkcjonowanie państwa praktycznie w każdej dziedzinie. Bywa, że nawet tworzenie prawa odbywa się zgodnie z wolą kościoła a niezgodnie z Konstytucją RP i że nawet Trybunał Konstytucyjny nie widzi w tym nic złego (większością głosów zawsze przy sprzeciwie sędzi prof. Ewy Łętowskiej).

Od 20 lat majątek narodowy - państwowy jak nigdy w dziejach Polski - stał się przedmiotem gigantycznej grabieży na rzecz Watykanu pod płaszczykiem odzyskiwania majątku kościelnego upaństwowionego po II wojnie światowej. Wielkość zagrabionego majątku nie ma już z tym żadnego związku. Jednocześnie w Polsce praktycznie nie istnieje budownictwo socjalne, wg OECD 26 % dzieci polskich żyje w biedzie a gdyby nie emigracja bezrobocie byłoby ogromne.

I. Łamanie praw człowieka w zakresie seksualności i zdrowia reprodukcyjnego

MARTWA USTAWA ANTYABORCYJNA

Za sprawą kościoła od 20 lat Polska ma jedną z najbardziej restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych w Europie (po 34 latach całkowitej swobody w tej dziedzinie przy najwyższej dzietności w Europie). Obecnie kobiety w Polsce byłyby zachwycone gdyby ustawa była chociaż realizowana. W praktyce prawie zawsze odmawia się usunięcia ciąży w szpitalach państwowych nawet wtedy gdy spełnione są warunki wymagane przez ustawę. Statystyka oficjalna mówi sama za siebie (130-350 przypadków rocznie na kraj liczący 38 mln mieszkańców). Podziemie aborcyjne można określić na co najmniej 200.000 rocznie i ta liczba nie jest przesadzona ponieważ rząd brytyjski podał oficjalnie, że w 2007 roku 31.000 Polek usunęło ciążę tylko w Wlk. Brytanii.

W konsekwencji prawie nie wykonuje się badań prenatalnych, co skutkuje proporcjonalnie kilkakrotnie wyższą niż w innych krajach europejskich liczbą urodzeń dzieci upośledzonych umysłowo i/lub fizycznie. Uzyskanie wiarogodnej statystyki tego zjawiska jest praktycznie niemożliwe. Ponieważ ustawa działa głównie wobec kobiet ubogich, które nie mają pieniędzy ani na środki antykoncepcyjne ani na usunięcie ciąży, w Polsce dzieci rodzą się głównie w biedzie i z powodu biedy. Dodatkowo wprowadzono 3 lata temu „becikowe” co spowodowało znaczny wzrost urodzeń w środowiskach patologicznych.

Opinia publiczna jest alarmowana łamaniem ustawy antyaborcyjnej tylko wyjątkowo. To przypadek Alicji Tysiąc, która szukała sprawiedliwości w Strasburgu, ponieważ odmówiono jej usunięcia ciąży mimo ryzyka utraty wzroku. Zupełnie nienagłośniony a jeszcze bardziej tragiczny przypadek, obecnie badany przez Trybunał w Strasburgu, to dramat i śmierć 25-letniej Agaty w roku 2004, której odmówiono właściwego leczenia, bo była w ciąży, której usunięcia także odmówiono. Nie oszczędzono jej niczego w kilku przychodniach i szpitalach. Zmarła miesiąc po obumarciu płodu po wielu miesiącach męczarni i poniżenia.

Kolejny dowód to głośny przypadek 14-letniej dziewczynki w ciąży w roku 2008, której przysługiwało bezpłatne usunięcie ciąży z powodu jej wieku. Dziewczynka pozostawała - z polecenia prokuratora - 10 dni w izolacji, żeby uniemożliwić matce kontakt i wpływanie na jej decyzję. Usiłowano nawet pozbawić matkę władzy rodzicielskiej ponieważ domagała się usunięcia ciąży u córki. Dopiero nacisk organizacji feministycznych i oburzenie opinii publicznej spowodowało, że minister zdrowia znalazł szpital państwowy, gdzie wykonano aborcję. Partia RACJA interweniowała także potem m.in. w ministerstwie zdrowia domagając się ukarania lekarki ginekologa za niedochowanie tajemnicy lekarskiej. Spowodowała ona w szpitalu interwencję księdza i grupy dewotek katolickich, które osaczyły dziewczynkę. Urzędnik ministerialny odpowiedział na piśmie, że nie było naruszenia tajemnicy lekarskiej. Z tego jasno wynika, że ksiądz otrzymał wiadomość od Ducha Św.!

BRAK EDUKACJI SEKSUALNEJ

Edukacja seksualna występuje w polskich szkołach publicznych śladowo. Nasycenie edukacji ogólnej treściami religijnymi (niezależnie od samej katechizacji) powoduje, że tam gdzie ta edukacja występuje dochodzi do przekazywania młodzieży informacji kłamliwych. Np. w jednym z podręczników dotyczących tzw. wychowania w rodzinie zatwierdzonych przez ministerstwo edukacji, propaguje się w połowie objętości podręcznika tzw. naturalne metody zapobiegania ciąży a odradza się używanie prezerwatyw jako ochrony przed AIDS i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową z powodu przepuszczalności i szkodliwości latexu. Ponieważ Kościół zabrania używania wszelkich środków antykoncepcyjnych podręczniki są pełne informacji o ich szkodliwości. Nieliczne dobre podręczniki nie są obowiązkowe (wybór podręcznika zależy od nauczyciela, czyli od jego przekonań). Należy też dodać, że uczęszczanie na lekcje edukacji seksualnej zależy od woli rodziców. Tylko uczniowie pełnoletni powyżej 18 roku życia mogą sami o tym decydować. Nic dziwnego, że mamy wysoki procent ciąż nastolatek.

RÓWNOŚĆ PŁCI

Wszystkie religie mniej lub więcej dyskryminują kobiety, więc polski kościół katolicki również wypełnia tę regułę. Począwszy od podręczników szkolnych, które są nasycone treściami religijnymi i propagują tradycyjny model rodziny, poprzez prawo dotyczące przemocy w rodzinie, które za sprawą kościoła chroni sprawców przed eksmisją, a skończywszy na pełnomocniczce ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, która jest przeciwniczką 50% parytetu płci na listach wyborczych.

Nie można się dziwić skoro, ze strachu przed kościołem, nawet nasi europarlamentarzyści z Jerzym Buzkiem na czele (także Saryusz-Wolski czy Lewandowski) głosowali przeciw unijnej dyrektywie zakazującej dyskryminacji ze względu na religię, niepełnosprawność, wiek lub orientacje seksualną (glosowanie w Parlamencie Europejskim 2 kwietnia 2009).

POLSKIE SĄDOWNICTWO NA USŁUGACH KOŚCIOŁA

Do zupełnie skandalicznych sytuacji dochodzi w działaniach polskiego wymiaru sprawiedliwości gdy chodzi o kościelnych przestępców seksualnych. Powszechna jest bezkarność księży pedofilów, najczęściej dochodzi do umorzenia śledztwa. Księża unikają aresztu tymczasowego co pozwala im mataczyć i wpływać na zeznania świadków. Nie był niepokojony ksiądz-pedofil, prawdopodobny sprawca samobójstwa 13-letniego chłopca.

Gdy jednak dochodzi do skazania, w przeciwieństwie do pedofilów świeckich karanych niezwykle surowo, wyroki dotyczące księży z reguły nie przekraczają 2 lat więzienia. A to dlatego, że polskie prawo przewiduje odstąpienie od odbywania kary –także ze względu na stan zdrowia skazanego - o ile wyrok nie przekracza 2 lat więzienia. W rezultacie wszyscy skazani księża są bardzo chorzy a w internecie krąży dowcip-zagadka: Jaka jest najwyższa kara za pedofilię w Polsce ? Przeniesienie do innej parafii.

Należy też podkreślić, że przestępstwa związane z pedofilią w Polsce dość szybko się przedawniają. Jeszcze do niedawna przedawniały się one 10 lat od przestępstwa, co często zapewniało bezkarność. Tak było w przypadku katolickiego internatu dla chłopców w Szczecinie. Od 2008 roku przedawniają się one 5 lat od daty pełnoletności osoby pokrzywdzonej. a więc w jej 23 roku życia. Jest oczywiste, że tak młody człowiek, o zrujnowanej przez pedofila psychice, nie jest praktycznie w stanie podjąć wysiłku stawienia czoła machinie sądowniczej.

Trzeba również dodać, że zgodnie z prawem sąd może - nawet z urzędu - zasądzić odszkodowanie na rzecz pokrzywdzonego, ale nigdy nie słyszeliśmy, żeby się to zdarzyło. W dodatku nie wiadomo dlaczego – w przeciwieństwie do krajów zachodnich - w Polsce nie traktuje się księdza jako członka jednej z najbogatszych jeżeli nie najbogatszej instytucji w Polsce, ale jako osobę prywatną praktycznie bez dochodów.

Najbardziej jednak bulwersująca jest sprawa, które dotarła do opinii publicznej - zabójstwa księdza-pedofila przez niespełna 18-letniego chłopca w sierpniu 2008 roku. Zabójstwo zostało dokonane przez ok. 30 uderzeń nożem niewątpliwie w stanie szału. Prokuratura oskarżyła sprawcę o zabójstwo z niskich pobudek rabunkowych (włamania nie było), nie przyjęła żadnych wyjaśnień dotyczących podłoża seksualnego wydarzenia. Sędzia zarządził badanie oskarżonego przez seksuologa tylko dlatego, że dziennikarz tygodnika Fakty i Mity opisał historię wielu lat chorych kontaktów seksualnych tego chłopca i innych dzieci z księdzem. Prokuratura oskarżyła dziennikarza o publikowanie fałszywych informacji. Młodociany zabójca potwierdził przed sądem prawdziwość faktów opisanych przez dziennikarza. Będziemy śledzić te sprawę.

TERESA JAKUBOWSKA

racja.org.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-07-20, 14:02   

Cytat:
Kuria zburzyła kamienicę. Nie pytała nikogo o zgodę
Tak to się robi we Wrocławiu.
We Wrocławiu wrze. I trudno się im dziwić. Sprawę opisuje "Gazeta Wrocławska".

Na starym mieście stała sobie XIX-wieczna kamienica, kiedyś mieścił się w niej urząd należący do biskupa. Od kilku lat budynek jednak niszczał.

Radni miejscy wymyslili co z tym zrobić. Kamienica miała być wyremontowana z zachowaniem wytycznych konserwatora zabytków. Tak jednak się nie stanie.

Kuria bowiem przystąpiła do rozbiórki zabytku. Problem w tym, że nie miała niczyjej zgody. Księża poinformowali jedynie inspektora budowlanego. Ten jednak im odpowiedział, że do rozbiórki potrzeba zgody konserwatora zabytków.

Kuria przyjęła to do wiadomości i... nie przejmując się niczym, budynek rozebrała.

Dziś na jego miejscu widać jedynie fundamenty (ZOBACZ jak to wygląda http://www.gazetawroclaws...enice,id,t.html ). Szybko się uwinięli. Ale chyba nie z Bożą pomocą.

Teraz przed władzami miasta trudne zadanie: albo po fakcie wydać zgodę, albo nakazać "odtworzenie budynku".

Konserwator zabytków powinien się tylko modlić, żeby nikt nie postawił tam krzyża. To ostatnio modne.
pardon.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-07-21, 10:55   

Cytat:
Kolejnym udarem mózgu i śpiączką skończył się dla Franciszki Cieluch pobyt w prowadzonym przez siostry boromeuszki Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym przy ul. Rydygiera. Kiedy nieprzytomną kobietę zabrało stamtąd pogotowie, ktoś sfałszował jej kartę tak, by wynikało z niej, że chorą wypisano do domu w dobrym stanie.

Franciszka Cieluch miała 78 lat. 26 kwietnia z udarem mózgu trafiła do wrocławskiego szpitala kolejowego. Po pobycie tam i częściowej rehabilitacji wypisano ją do domu z zaleceniem stałej opieki lekarskiej. Rodzinie chorej - córce Teresie i mężowi - polecono kontakt z jednym z zakładów opiekuńczo-leczniczych świadczących pomoc pacjentom. Wybór rodziny padł na ZOL ss. Boromeuszek przy ul. Rydygiera, gdzie Franciszka Cieluch trafiła 10 maja. Za pobyt rodzina płaciła dziennie 100 zł. Za tę sumę chora miała znajdować się pod stałą opieką lekarską, być poddawana ćwiczeniom rehabilitacyjnym, przyjmować przepisane leki i specjalistyczne posiłki.

- Mama była diabetykiem, powinna przyjmować odpowiednią dietę. Tymczasem na śniadanie dostawała głównie sery i pasztet, których jej jeść nie wolno - opowiada Teresa Cieluch, odwiedzająca matkę podczas pobytu w ZOL codziennie. - Moje uwagi zbywano stwierdzeniami, że posiłki są dostarczane przez Caritas i siostry nie są w stanie traktować każdego indywidualnie. Szybko zauważyłam, że stan mamy się pogarsza. Gdy prosiłam o spotkanie z lekarzem, okazywało się, że zawsze ma do roboty akurat coś innego. Przez dziewięć dni nie widziałam go ani razu! Podobnie rzecz miała się z siostrami: przez cały dzień potrafiły zajrzeć na chwilkę, tylko po to, by stwierdzić, że skoro ja jestem, to one zajmą się czymś innym.


19 maja w nocy Teresa Cieluch otrzymała telefon z ZOL, że mama doznała kolejnego udaru i została przewieziona karetką do Szpitala Wojskowego na Weigla. Z karty zlecenia wyjazdu karetki pogotowia wynika, że kobietę zabrano do szpitala w stanie ciężkim, nieprzytomną, bez żadnego kontaktu z otoczeniem.

Ordynator oddziału neurologii w szpitalu wojskowym nie zgodził się na rozmowę o stanie zdrowia swojej pacjentki. Obowiązuje go tajemnica lekarska.

Dla córki pani Franciszki sprawa jest oczywista: - To pobyt na Rydygiera doprowadził mamę do takiego stanu.

Teresa Cieluch postanawia, że matka już do ZOL nie wróci. 20 maja jedzie, by złożyć wymówienie i odebrać dokumenty związane z chorobą matki. Zostają jej one wydane dopiero 25 maja. W domu ze zdziwieniem stwierdza, że jest wśród nich datowana na ten dzień karta informacyjna pacjenta, a w niej adnotacja: "Pacjentka wypisana do domu w stanie dobrym z zaleceniem przyjmowania leków i kontroli" i długą listą ćwiczeń, którym rzekomo była poddawana.

O sposób traktowania pacjentki zapytaliśmy dyrektor ZOL s. Annę Janczar. To jej podpis widnieje na karcie, z której wynika, że Franciszkę Cieluch wypisano do domu w stanie dobrym. Siostra początkowo nie przypomina sobie ani pacjentki, ani faktu, że podpisywała taki dokument. Obiecuje jednak sprawę wyjaśnić. Kiedy skontaktowała się z nami wczoraj, oskarżenia o złe traktowanie podopiecznej w całości odrzuciła.

A co z dokumentem, na którym widnieje jej podpis? - Adnotacja o wypisaniu pani Franciszki Cieluch do domu została jej córce wydana przez pomyłkę - tłumaczy siostra dyrektor. - Po prostu już 19 maja pani Teresa oświadczyła nam, że chce zabrać mamę do domu i tego dnia, z wyprzedzeniem, przygotowano kartę pacjentki. Kiedy w nocy zabrało ją pogotowie, karty nie usunięto z akt i przez przypadek trafiła ona do rodziny chorej - twierdzi.

"Gazeta": - Jakim więc cudem na dokumencie jest data 20 maja?

S. Anna: - Bo choć dokument wystawiano 19 maja, to skoro miała zostać wypisana do domu 20, to właśnie taką datę wpisano.

Teresa Cieluch: - To kłamstwo. Po raz pierwszy o tym, że zamierzam zabrać stamtąd mamę, oświadczyłam siostrom 20 maja, już po tym, jak zabrała ją stamtąd karetka. Bo to był główny powód mojej decyzji.

25 czerwca Franciszka Cieluch, nie odzyskawszy przytomności, zmarła w szpitalu przy Weigla. Rodzina chce, by sprawę jej śmierci wyjaśnił prokurator.
wroclaw.gazeta.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-07-27, 12:47   

Cytat:
Czciciele Latającego Potwora Spaghetti postanowili nie być gorsi od wyznawców krzyża i także wystawić swój symbol kultu przed Pałacem Prezydenckim. Wczoraj wieczorem kilkadziesiąt osób zebrało się przed budynkiem i zgodnie z własną religią ustawili miski ze spaghetti. Następnie wspólnie skonsumowali swoją kultową potrawę.

Niestety czciciele krzyża nie okazali się tolerancyjni w stosunku do innych kultów i zaatakowali pastafarian gazem pieprzowym. - Trochę się na chwilę rozbiegliśmy, pokrztusiliśmy itp. Oczy trochę zapiekły. Nic wielkiego, ale było to zdecydowanie niemiłe. - pisze jeden z uczestników akcji.

Pojawiła się także policja, która twierdziła jakoby "w miejscach publicznych nie można stawiać garnków na ziemi".

cia.bzzz.net
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Killu 


Pomógł: 28 razy
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1134
Wysłany: 2010-07-27, 22:06   

Jaja jak berety :mrgreen:
_________________
http://gifs.gnioty.pl/pic...c7b05d1f886.gif
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-08-06, 17:32   

Cytat:
Kościół gromadzi wrażliwe dane. Twoje
A Unia Europejska na to "niemożliwe".
Występujący z Kościoła apostaci ze zdumieniem przekonują się, że Kościół może nadal przetwarzać ich dane osobowe. Jak tłumaczy "Dziennikowi" rzeczniczka Generalnego Inspektora Danych Osobowych, Małgorzata Kałużyńska-Jasak

Osobie, która chciałaby wystąpić z kościoła, nie przysługuje prawo żądania usunięcia jej danych osobowych z ksiąg kościelnych. Ma tu zastosowanie Kodeks Prawa Kanonicznego, a nie ustawa.

Kościół nie gromadzi jednak tylko danych takich jak daty chrztu czy komunii, ale zbiera wszystko to co uda się wyciągnąć podczas wizyt duszpasterskich. Co oznacza, że w kościelnych zbiorach można znaleźć również informacje dotyczące stanu zdrowia czy majątku.

Nic więc dziwnego, że apostaci zabrali się za próbę uporządkowania tego stanu rzeczy. I wsparli się opinią unijnej komisarz Viviane Reding

Osoby, których dane są zbierane przez kościoły, zachowują wszystkie prawa zapisane w dyrektywie o ochronie danych. Unijne prawo jest w tym przypadku ponad prawem krajowym i jego własnymi umowami z kościołami. Jednym z tych praw jest prawo sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych.

Portal Wystąp.pl, prowadzi teraz sprawę Marcina Marczyka z Nowego Sącza, który zwrócił się do parafii z pisemną prośbą o zaprzestanie przetwarzania i sprostowanie jego danych. I zaskarżył do GIODO odmowę.

Rzecznik GIODO przyznaje, że w tym wypadku szanse powodzenia są większe, gdyż w przypadku aktualizacji danych ustawa ma pierwszeństwo przed prawem kanonicznym.

Ciekawe jest tylko jedno – dlaczego prawo kanoniczne stoi nad prawem państwowym w tak wrażliwej kwestii, skoro nawet regulacje unijne nakazują bezwzględnie respektować prawo do sprzeciwu?

Kościół będzie miał duży problem, jeżeli sprawa skończy się w Strasburgu. Polska też, bo nietrudno zgadnąć kto będzie musiał zapłacić odszkodowanie. Przecież nie Kościół, prawda?
pardon.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-09-10, 10:48   

Cytat:
ŚLEDZIANÓW. 20 kwietnia br. dyrektorka Szkoły Podstawowej w Śledzianowie (gm. Drohiczyn) zastosowała specyficzną metodę wychowawczą – za karę kazała uczniom klasy V klęczeć w czasie przerwy z rękami w górze przed gablotą z gazetką z religii.

Na poniżające traktowanie dzieci zareagowała nauczycielka matematyki, Maria Pajdosz. Sprawa trafiła do burmistrza, kuratorium oraz do prokuratury.

Niestety, śledczy nie dopatrzyli się znamion przestępstwa. 30 sierpnia zapadł wyrok umarzający postępowanie. Rodzice dzieci także nie widzą nic złego w wymierzonej karze. Jedyna zainteresowana osoba, pani Maria straciła natomiast pracę na rok przed emeryturą.
wolnemedia.net
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
shinra 
Omne nimium nocet


Pomógł: 44 razy
Wiek: 22
Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 2338
Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-09-10, 17:28   

Khe. No tak, jak mieli jedna nauczycielke z powolania to ja wyp****lili.
Brawo, nie ma co... :evil:
Za to bladzi, ktora nie potrafi zapanowac nad dzieciakami pewnie dali podwyzke i dwa tygodnie urlopu na regresing :-/ Proza zycia.
_________________
"Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-10-07, 14:23   

Cytat:
Homilia biskupa Antoniego Dydycza, wygłoszona 2 października we Włocławku uciekła mediom. A niesłusznie, bo wśród świątobliwego wodolejstwa ksiądz biskup przemycił ostrą replikę do wszystkich, którzy odważyli zamachnąć się na Komisję Majątkową.

Na szczęście, cały tekst homilii przytoczył "Nasz Dziennik". Dzięki czemu możemy dowiedzieć się, co ksiądz biskup myśli o aferze związanej z przekazywaniem majątku Kościołowi. Przede wszystkim, Dydycz informuje nas, że Kościołowi oddano za mało.

"A teraz słyszymy, że Kościół odzyskał niektóre swoje dobra, przez lata bezprawnie zabierane, na sumę blisko 24 miliardów. Czy to jest dużo? To bardzo niewiele, gdyż zabrano znacznie więcej. Niech to zostanie obliczone. "

Co prawda, kierujący wszystkie decyzje Komisji Majątkowej do prokuratury posłowie SLD mówią o kwocie 100 miliardów, ale przecież Kościół wie chyba lepiej ile dostał, prawda? Szczególnie, że to wcale nie jest wiele. Jak zauważył biskup:

"Gdybyśmy wyżej przytoczoną sumę podzielili na 36 milionów katolików, to okaże się, że wypada 611 złotych na osobę. My nie wiemy, ile otrzymują na jednego wyznawcę inne podmioty. O tym jakoś wrogowie Kościoła nie chcą mówić."

Zastanówmy się do kogo w tym momencie pije Dydycz i dlaczego do Żydów? Których chwilę wcześniej jednym tchem wymienił obok związków wyznaniowych i kościołów. Ale Kościół nie jest antysemicki, o nie.

Najbardziej ubawił nas jednak ksiądz biskup mówiąc coś, co przeczy faktom. Faktom, o których pisaliśmy parę tygodni temu, przypominając afery związane z Komisją Majątkową.

"Kościół nie odzyskuje dla siebie. Kościół nigdy w dziejach Polski niczego nie odsprzedał obcym ani niczego nie wywiózł za granicę. Kościół z wielką pieczołowitością strzeże różnych dóbr i wciąż je odnawia. I to wszystko pozostaje we właściwych parafiach czy wspólnotach zakonnych."

Chyba, że mówiąc o różnych dobrach, biskup miał na myśli przywileje, gwarantujące przepływ pieniędzy z budżetu państwa do kieszeni Kościoła. Wtedy zgoda, Kościół bardzo pieczołowicie ich strzeże. Podobnie jak Komisji Majątkowej, która oddała przecież tak niewiele.

pardon.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-10-21, 08:54   

Cytat:
W polskiej szkole zdjęto krzyże. Kościół grozi
Jego zdaniem to "bardzo niebezpieczna decyzja".

Krakowska kuria grozi prywatnej szkole "Salwator" wycofaniem prawa nauki religii po tym, jak ściągnięto tam krzyże.

Dla księży ten gest to oznaka braku tolerancji dla wierzących. Będą konsekwencje?

Szkoła musi spełnić warunki Kościoła, żeby mogła się w niej odbywać nauka religii. Nie ma mowy o szantażu, ale musimy zastanowić się nad katechezą w tej szkole - komentuje ks. Tadeusz Panuś, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży krakowskiej kurii.
To możliwe, bo Salwator jest prywatną szkoła, a ta musi uzgadniać z Kościołem nauczanie religii. Może więc ją wycofać z placówki.

Tymczasem zdecydowana większość rodziców popiera decyzję.

Jestem katolikiem, ale uważam, że miejsca publiczne powinny być wolne od symboli religijnych. To dobre rozwiązanie - mówi Grzegorz Kłos, ojciec ucznia szkoły.

Placówka, w której uczy się 170 dzieci jest jednak zdecydowana pozostać przy własnej decyzji. Remontuje salkę katechetyczną, gdzie oprócz krzyża znajdą się symbole innych religii wyznawanych przez uczniów.
sfora.pl
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
Boruta 
Bodhisatwa przemocy


Pomógł: 72 razy
Wiek: 36
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 4170
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-10-29, 05:49   

Cytat:
Niedoszły organizator Marszu Wolnych Konopi w Zakopanem został wydalony ze szkoły. - Jesteśmy placówką katolicką i rzeczą oczywistą jest, iż uczniowie, którzy głoszą hasła legalizacji narkotyków, nie powinni mieć wśród nas miejsca - tłumaczy dyrektor placówki Wojciech Strzelecki.

Siedemnastolatek próbował zorganizować marsz w weekend 16-17 października na Krupówkach, mimo iż władze Zakopanego nie wydały na niego zgody. Na miejscu spotkania pojawiło się kilku kolegów organizatora, zamiast tysiąca zapowiedzianych osób.

W piątek Damian Jaworski nie został już wpuszczony do szkoły. Oficjalnym powodem relegacji jest propagowanie przez niego poglądów niezgodnych z duchem szkoły. Decyzję dyrekcji poparły komitet rodzicielski oraz samorząd uczniowski.

Dyrektor Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego w Czarnym Dunajcu wydalenie ucznia tłumaczy tym, że szkoła jest katolicka i że "uczniowie, którzy głoszą hasła legalizacji narkotyków, nie powinni mieć wśród nas miejsca".

- Jestem oburzony decyzją dyrektora. Kilka dni temu, jeszcze przed oficjalną decyzją o moim wyrzuceniu, wysłałem pismo ze skargą do kuratorium oświaty. Ksiądz łamie moje konstytucyjne prawo do wolności poglądów. Żyjemy w państwie prawa. Jeżeli w mojej sprawie nie pomoże kuratorium, będę odwoływał się do sądu - uważa Jaworski. - Zresztą według mojej wiedzy w szkole panuje obecnie atmosfera zastraszenia. Dyrektor musiał mieć opinie samorządu uczniowskiego pozwalającego na moją relegację. Nieoficjalnie wiem, że zgodę taką wymusił - zaznacza.

cia.bzzz.net
_________________
Paweł Ziółkowski
----
www.akademiasarmatia.com
www.youtube.com/AkademiaSarmatia
 
 
yaol90 
fight for every day

Pomógł: 26 razy
Wiek: 21
Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 939
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-10-29, 15:18   

tak to już jest że nauczyciel/dyrektor ma władze... U mnie na uczelni niech ktoś tylko spróbuje podważyć słowo profesora(nawet gdy jest w błędzie) to takiej osobie życzę powodzenia w poprawianiu przedmiotu przez kolejne lata:P
Ale wątpię by ten chłopak coś zdziałał. Szczególnie że jest sam a nikt się zanim nie postawi bo to ryzyko a w tych czasach każdy się o swój tyłek troszczy...
_________________
Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
MMA