hehe ale rozmowa sie rozwinela.
Fajny temat i zero porozumienia
I o to chodzi.
Dzięki Borucie mam kupę zabawy na tym forum
W sumie to zabawne jak Boruta z uporem maniaka sili się na porównanie Polski z państwem Talibów.
Jak na razie nie znalazłem w konstytucji III RP napisane że naczelnym organem ustawodawczym jest Episkopat Polski zaś źródłem prawa jest prawo kanoniczne. Być może Boruta poszuka w naszej kochanej konstytucji Takie zapisy, wszak wyższe wykształcenie ma
Pomógł: 1 raz Wiek: 22 Dołączył: 03 Sie 2009 Posty: 70
Wysłany: 2009-10-03, 20:59
bobasek wez ty czasem pomyśl co piszesz
Z uporem ciągniesz rozmowę (w jakość argumentacji już nie wnikam) zupełnie nie związaną z tematem-notabene sam nadałeś jej początek-i teraz próbujesz zrobić z niego głupca twierdząc, że robiłeś to dla zabawy? Kpisz sobie?
Co do konstytucji, jakbyś nie zauwazył to ona w naszym kraju nie stanowi niezlomnego prawa.
Papier przyjmie wiele, a że coś jest napisane tak a nie inaczej, nie oznacza takiego samego postępowania w praktyce. Prawda jest taka, iż kościół ma spory wpływ na naszą politykę i ani zapisy w konstytucji, ani twoje zaprzeczanie tego nie zmieni.
_________________ Kto pyta, jest głupcem pięć minut, kto nie pyta, pozostaje nim na całe życie.
Co do konstytucji, jakbyś nie zauwazył to ona w naszym kraju nie stanowi niezlomnego prawa.
Papier przyjmie wiele, a że coś jest napisane tak a nie inaczej, nie oznacza takiego samego postępowania w praktyce. Prawda jest taka, iż kościół ma spory wpływ na naszą politykę i ani zapisy w konstytucji, ani twoje zaprzeczanie tego nie zmieni.
Dobra pobawmy się w argumentacje.
bobasek napisał/a:
Jak nie masz nic z sensem do powiedzenia, to załóż Bloga.
Boruta
"Gość Niedzielny" i archidiecezja katowicka mają przeprosić Alicję Tysiąc i wypłacić jej 30 tys. zł zadośćuczynienia.
No proszę mamy państwo wyznaniowe a tutaj Archidiecezja i tygodnik "Gość Niedzielny" zostają ukarane przez Sąd tegoż państwa.
Czy ja pisałem się o państwie walczącym z katolicyzmem i zamykającym usta katolikom??? Nie.
De lagis Polska jest krajem neutralnym światopoglądowo.
De legis Afganistan pod rządami Talibów był państwem wyznaniowym.
Dyskutujmy zatem o faktach, dowodach. A nie wysnuwajmy durnowatych tez o katotalibanie.
moro1989 napisał/a:
bobasek wez ty czasem pomyśl co piszesz
Z uporem ciągniesz rozmowę (w jakość argumentacji już nie wnikam) zupełnie nie związaną z tematem-notabene sam nadałeś jej początek-i teraz próbujesz zrobić z niego głupca twierdząc, że robiłeś to dla zabawy? Kpisz sobie?
Ależ ja myślę.
Nazwanie przez Borutę Polski Katotalibanem na podstawie kilku wyroków świadczy tylko o ignorancji autora. W Polsce jest wydawanych wiele śmiesznych wyroków, które są wynikiem:
1) zamówienia politycznego, przez określone lobby,
2)głupich ustaw które są wynikiem demokracji (tak boruta Oligarchia partyjna to tylko efekt demokracji, jej skutek, to nie jest niewiązany ze Sobą ustrój).
Boruta napisał/a:
Mam nadzieję, że tylko udajesz.
Boruta dlaczego zmieniłeś też Swój post który pierwotnie brzmiał:
Boruta napisał/a:
Jesteś głupi, czy tylko takiego udajesz??
Wcale się nie obraziłem.
Po prostu określenie Polski jako Katalibanu uważam za idiotyczne i chybione porównanie.
Tyle w temacie
"Gość Niedzielny" i archidiecezja katowicka mają przeprosić Alicję Tysiąc i wypłacić jej 30 tys. zł zadośćuczynienia.
No proszę mamy państwo wyznaniowe a tutaj Archidiecezja i tygodnik "Gość Niedzielny" zostają ukarane przez Sąd tegoż państwa.
Sory, ale znam trochę tą sprawę jak i jednego z samych zainteresowanych, i naprawdę nie należy tykać g****, wogle nagłaśnianie tego nie powinno mieć miejsca bo robi się tylko sztuczny szum. Poza tym kretynski wynik sądu nie zmienia faktu, że kościół ma wpływy na politykę.
bobasek napisał/a:
Nazwanie przez Borutę Polski Katotalibanem na podstawie kilku wyroków świadczy tylko o ignorancji autora.
To jak nazywa to jego indywidualna sprawa.
Poza tym dla mnie jest to poprostu nazwa dla kącika na tego typu sprawy i w tym kontekście uważam ją za jak najbardziej trafną (choć jeśli chodzi o cały kraj to juz nie zupełnie).
Boruta zawsze gdy padaja stwierdzenia, że demokracja to 'władza ludu' i 'rządy większości' piszesz że to nie tak.
W prawdzie ktoś podchodzący do tego w podobny sposób juz mi to kiedys troche tlumaczyl i myślę, że miał rację, ale dobrze by było gdybyś jasno okreslił o co w tym chodzi.
Przydałoby się takie coś w ramach sprostowania (nie tylko dla mnie, bo na pewno jest więcej osób ciekawych, a nie pytających) i zapobiegnięcia kolejnym dyskusjom z niedomuwień.
_________________ Kto pyta, jest głupcem pięć minut, kto nie pyta, pozostaje nim na całe życie.
No proszę mamy państwo wyznaniowe a tutaj Archidiecezja i tygodnik "Gość Niedzielny" zostają ukarane przez Sąd tegoż państwa.
Zastanów się od czego sie cała sprawa z Alicją Tysiąc zaczęła. Od niezezwolenia jej na aborcję z powodów zdrowotnych co było efektem działań katolickich. Takie są fakty.
Cytat:
Dyskutujmy zatem o faktach, dowodach. A nie wysnuwajmy durnowatych tez o katotalibanie.
To, że zrozumienie o co chodzi Cię przerasta to jest niestety fakt. Idź się z Tuskiem kłócić, że text o drugiej Irlandii był zły, bo w Polsce Guinessa mało piją.
Cytat:
Boruta dlaczego zmieniłeś też Swój post który pierwotnie brzmiał:
Dlatego, ze w odróznieniu od Ciebie biorę odpowiedzialność za swoje słowa.
Boruta zawsze gdy padaja stwierdzenia, że demokracja to 'władza ludu' i 'rządy większości' piszesz że to nie tak.
W prawdzie ktoś podchodzący do tego w podobny sposób juz mi to kiedys troche tlumaczyl i myślę, że miał rację, ale dobrze by było gdybyś jasno okreslił o co w tym chodzi.
Przydałoby się takie coś w ramach sprostowania (nie tylko dla mnie, bo na pewno jest więcej osób ciekawych, a nie pytających) i zapobiegnięcia kolejnym dyskusjom z niedomuwień.
Prosze bardzo. Samo pojęcie władzy ludu nie jest tożsame z władzą większości ludu. Sposób realizacji tejże władzy bywa rózny i w polskiej tradycji znacznie ważniejszy był konsensus i to on jest istotą demokracji.
Natomiast to co dziś się nazywa demokracją ma tyle samego z demokracją co ta socjalistyczna. Mamy obecnie typową oligarchię, tzw. oligarhie partyjną, vel partiokrację.
Demokracja wymaga samodecydowania obywateli, a tego nie ma.
Inna sprawa to to, że obecne "większości" są papierowe vide: http://forum.fight-club.p...arii-vt2716.htm
Otóż Boruta dzieci są własnością rodziców. Dzieci podlegają władzy rodzicielskiej.
Ludzie najlepiej dbają o swoją własność.
Władza rodzicielska to nie prawo własności, nawiązywałeś w swoich postach do prawa polskiego myślałem że wiesz co piszesz ale brak wiedzy nadrabiasz wyobraźnią, coś słyszałeś tu coś słyszałeś tam i powstają z tego dziwne twory nijak związane z rzeczywistością.
_________________ Nie ma kompromisu w obronie Matki Ziemi !
---------------------------------
W zasadzie konsensus w Rzeczpospolitej był wymuszony przez zasadę liberum veto.
Jak zniesiono tę zasadę to sejm Rzeczpospolitej przegłosował legalność pierwszego rozbioru Rzeczpospolitej.
Boruta napisał/a:
Natomiast to co dziś się nazywa demokracją ma tyle samego z demokracją co ta socjalistyczna. Mamy obecnie typową oligarchię, tzw. oligarhie partyjną, vel partiokrację.
Z każdego narodu wyodrębnia się jakiś rodzaj szlachty.
Problem obecnie jest w tym że obecna szlachta sprzedała Polskę oraz Polaków państwu Niemieckiemu i idei socjalistycznej UE.
Tak samo jak przed rozbiorami szlachta Rzeczpospolitej, magnateria sprzedała Rzeczpospolitą innym krajom.
Należy zatem zbadać dlaczego szlachta Polska dopuściła się zdrady.
Boruta napisał/a:
Demokracja wymaga samodecydowania obywateli, a tego nie ma.
Problem jest wtym że większość ludzi nie ma wielkich zdolności myślenia abstrakcyjnego. Jak wyjaśnisz przeciętnemu Kowalskiemu skutki zwiększania się wydatków państwa w stosunku do PKB, które to skutki określa pięknie krzywa Rahna???
Ja próbowałem czynić to wielokrotnie. niestety Kowalski zagłosuje na Leppera który obieca mu że czy się robi czy się leży dwa tysiące się należy. To że te dwa tysiące państwo zabierze pracowitemu i przedsiębiorczemu obywatelowi a da obywatelowi leniwemu i niezaradnemu to inna bajka, państwo deprawuje w ten sposób obywateli karząc ludzi za przedsiębiorczość i pracowitość.
Boruta problem jest w czymś innym. Polacy są zdemoralizowani socjalizmem i jego ideami. W naszym państwie przydałby się taki Pinochet który by "chwycił lud za ryj i wprowadził liberalizm gospodarczy". Lud by się przekonał "że nie taki diabeł straszny jak go malują" i nawet mógłbym żyć w Twojej wyśnionej demokracji.
Co do biskupów mam jeden żal. Mianowicie kler w kazaniach całkowicie pomija wymowe przypowieści Jezusa o talentach. A jest ona prosta i antysocjalistyczna. Mianowicie Bóg zabierze talenty człowiekowi których tych talentów nie pomnożył (czyli leniowi, oraz człowiekowi bezmyślnemu) a da go człowiekowi który te talenty pomnożył wcześniej. W ten sposób Jezus potępia postawę lenistwa oraz braku przedsiębiorczości. Natomiast socjalista talenty by rozdawał na odwrót. I za to mam największy żal do kościoła katolickiego, który pieprzy o mitycznej trzeciej drodze w gospodarce.
Niestety brak tego typu nauczań oraz wizyty episkopatu w Brukseli świadczą o tym że kler sprzedał też Polskę wizji socjalistycznego mega państwa o nazwie UE.
W zasadzie konsensus w Rzeczpospolitej był wymuszony przez zasadę liberum veto.
Znowu bzdury wypisujesz. Liberum veto było dużo później i było złamaniem konsensusu.
Cytat:
Z każdego narodu wyodrębnia się jakiś rodzaj szlachty.
Problem obecnie jest w tym że obecna szlachta sprzedała Polskę oraz Polaków państwu Niemieckiemu i idei socjalistycznej UE.
Szlachta w Rzeczpospolitej to było społeczeństwo.
Cytat:
Tak samo jak przed rozbiorami szlachta Rzeczpospolitej, magnateria sprzedała Rzeczpospolitą innym krajom.
Magnateria i szlachta nie są pojeciami tożsamymi. Magnateria to de facto urzędnicy. I tak oni (nie szlachta) do spółki z królami i kosciołem wykończyli Rzeczpospolitą.
Cytat:
Należy zatem zbadać dlaczego szlachta Polska dopuściła się zdrady.
Cytat:
Problem jest wtym że większość ludzi nie ma wielkich zdolności myślenia abstrakcyjnego. Jak wyjaśnisz przeciętnemu Kowalskiemu skutki zwiększania się wydatków państwa w stosunku do PKB, które to skutki określa pięknie krzywa Rahna???
I znowu nie rozumiesz. To co mówisz, to problemy urzędników a nie ludzi.
Cytat:
Ja próbowałem czynić to wielokrotnie. niestety Kowalski zagłosuje na Leppera który obieca mu że czy się robi czy się leży dwa tysiące się należy.
I to jest oligarchia, a nie demokracja.
Cytat:
Boruta problem jest w czymś innym. Polacy są zdemoralizowani socjalizmem i jego ideami.
Polacy mieli paresetlat zamordystycznych rządów, tak swoich jak i obcych.
Cytat:
W naszym państwie przydałby się taki Pinochet
Był. Jaruzelski. I wystarczy.
Cytat:
Jezus potępia postawę lenistwa oraz braku przedsiębiorczości.
"Popatrzcie na ptaki niebieski, nie sieją, nie orają a Ojciec niebieski je żywi"
W podtarnowskiej gminie Szerzyn radni uchwałą ograniczyli handel w niedzielę. Sklepy mają tam być zamknięte do czasu, aż skończą się poranne msze święte - donosi dziś "Polska Gazeta Krakowska".
Samorządowcy tłumaczą, że prawo wprowadzono na prośbę mieszkańców, którzy skarżyli się, że sporo, zwłaszcza młodych osób, zamiast do kościoła, idzie na zakupy.
Dodatkowym kłopotem jest to, że tak skonstruowany zapis sprawia, że w różnych miejscowościach gminy sklepy mogą być otwierane o różnej porze. W samych Szerzynach właściciel może to zrobić już o 10.00, ale np. w Czermnej dopiero o 13.00...
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2009-10-26, 18:44
No tak. Zamykaja sklep, bo ktos wierzacy w zielone ludki zamiast do kosciola w niedziele popylac idzie po chleb. Te mochery juz naprawde za duzo moga.
A zdaje sie, ze mamy w konsytucji wolnosc wyznaniowa
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
No tak. Zamykaja sklep, bo ktos wierzacy w zielone ludki zamiast do kosciola w niedziele popylac idzie po chleb. Te mochery juz naprawde za duzo moga.
Ależ takie są skutki demokracji. Większość zadecyduje że sklep w niedziele, sobotę czy piątek (w zależności od wyznania) ma być zamknięty i masz się dostosować.
W normalnym kraju, na mieście zamieszkałym w większości przez katolików sklepy byłyby w niedziele pomimo że nie byłoby prawnego zakazu zamykanie sklepów w tenże dzień. Po prostu żaden katolik nie przyszedłby do sklepu w niedzielę, więc sprzedawcy mieliby wolne.
A jakby w niedzielę sklepy były otwarte pomimo że w mieście mieszkają katolicy to byłoby to korzystne dla proboszcza. Wszak dzięki dedukcji i znajomości ekonomi wiedziałby że w jego parafii mieszkają grzesznicy, którzy nie święcą dnia świętego.
Proste.
shinra napisał/a:
A zdaje sie, ze mamy w konsytucji wolnosc wyznaniowa
Polska nie jest krajem praworządnym. Jak Sąd Polski, złamał zakaz ekstradycji Polskiego obywatela zapisany jasno w Konstytucji, to nasz kraj wszedł formalnie na drogę niepraworządności.
Kraj praworządny to taki w którym Sądy przestrzegają przepisów prawa tego państwa.
Nawet najbardziej niesprawiedliwe i absurdalne przepisy powinny być przestrzegane aby państwo było praworządne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach