Wysłany: 2008-10-07, 18:35 Nowy pomysł co zrobić podczas napadu
Ostatnio tak se myślałem co można zrobić jeżeli zaczepi mnie grupa dresów(z widomego powodu) z którą nie mam szans se poradzić ani uciec i wpadł mi do głowy trochę dziwny pomysł.
Chodzi o to by udać atak padaczki lub astmy.
Co sądzicie o tym pomyśle? Czy jest skuteczny chodzi o to by dresy sobie poszły dalej,
myślę że nawet oni nie są na tyle głupi i wredni by bić kogoś chorego co przed chwilą dostał ataku???
glupi pomysl Ty bedziesz udawal atak a oni Ci wezma telefon i kase lepiej szybkie 3 strzaly zeby ich troche zaskoczyc i ucieczka, chociaz ja bym zaczol z partyzanta wszystkich napie******
Dzięki za ostrzeżenie by tak nie robić, myślałem że to dobry pomysł ponieważ sam widziałem jak trzech biło jednego i w pewnym momencie on upadł na zamie i wyglądało jakby dostał ataku astmy a sprawcy w mgnieniu oka s........i z miejsca zdarzenia.(zapewne sie bali że mogą mieć przypał)
heee... a gdyby ich policja zlapala( bo by sie okazalo ze koles naprawde mial ten atak ) i by sie ich zapytala czemu na pogotowie nie zadzwonili to by powiedzieli ze mieli malo na koncie
Amadi Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Lis 2007 Posty: 691
Wysłany: 2008-10-07, 19:09
bazel napisał/a:
Ostatnio tak se myślałem co można zrobić jeżeli zaczepi mnie grupa dresów(z widomego powodu) z którą nie mam szans se poradzić ani uciec i wpadł mi do głowy trochę dziwny pomysł.
Chodzi o to by udać atak padaczki lub astmy.
Co sądzicie o tym pomyśle? Czy jest skuteczny chodzi o to by dresy sobie poszły dalej,
myślę że nawet oni nie są na tyle głupi i wredni by bić kogoś chorego co przed chwilą dostał ataku???
Może lepiej od razu udaj nieżywego
Cytat:
heee... a gdyby ich policja zlapala( bo by sie okazalo ze koles naprawde mial ten atak ) i by sie ich zapytala czemu na pogotowie nie zadzwonili to by powiedzieli ze mieli malo na koncie
Pomógł: 13 razy Wiek: 20 Dołączył: 20 Gru 2007 Posty: 384 Skąd: Daleka Północ
Wysłany: 2008-10-07, 19:48
sluchajcie, nabijacie sie, ale to nie jest az taka glupota. mam kolege, ktory nie doslyszy i ma problemy ze wzrokiem. opowiadal mi, ze wiele razy zaczepiali go na ulicy, ale jak sie zorientowali, ze "cos z nim nie tak" to momentalnie odpuszczali, a on wychodzil bez szwanku.
_________________ Zawsze znajdzie się szerszy, co wielkość wielkich pieprzy...
Teo, każdy sposób, który spowoduje że wyjdziesz cało jest dobry, tyle że tu musisz się zdać na to co zrobi agresor. W przypadku ucieczki nie jesteś zależny od niczego poza swoją szybkością. Na uczciwość w dzisiejszych czasach lepiej nie liczyć, szczególnie na ulicy.
A podobno najlepszym sposobem na telefon jest po prostu pierd**** nim o chodnik i tyle. Bo wy tak czy inaczej stracicie ale oni przynajmniej nie zarobia :P
_________________ I am addicted. I've collected footsteps before dawn. Seen places i never knew existed. Run to the moon and back. Obeyed the voice in my head. Let music carry me when I couldn't. Raced against yesterday. Let the world be my witness. I am addicted.
moim zdaniem takie udawanie to bezsensowny pomysł, najlepiej ich zaskoczyć i pokazać szybko co się potrafi choćby na jednym z nich, zazwyczaj reszta da sobie spokój jeśli zobaczy kilka nietypowych i porządnych ciosów, czy też nawet uników...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach