Witam. W piątek, po "bieganiu" po śniegu w letnich butach, (trochę trenowałem obrotówki itp.), wracając do domu, żle stanąłem na nogę (schodząc ze schodów zeskoczyłem, i żle wylądowałem na prawą nogę). Odczułem okropny ból, omal nie zemdlałem, bo przez chwile był to tak okropny ból. Spojrzałem na nogę pod wieczór i zauważyłem opuchliznę. Mogę chodzić, nie złamałem nogi w kostcę, dzięki temu że miałem rozgrzane stawy. Mam pytanie. Czy lepiej odpuścić trening jak mam tą opuchliznę ? Czy mogę normalnie ćwiczyć? Bo leciutko boli, no ale boli i opuchnięta kostka jest.. Co robić ? Proszę o porady .
_________________ --<[(Muay Thai)]>-- "Rany się goją... Umiejętności pozostają"
Nie nadwyrężaj teraz kostki, daj się jej zregenerować i odpocząć. Idąc na trening możesz pogorszyć tylko sprawę o ile to już nie jest coś poważnego, zresztą sam niedługo się dowiesz czy tak jest po tym czy będzie przestawała Cię boleć czy nie ;p
_________________
Azzaz931 Pomógł: 6 razy Dołączył: 06 Gru 2011 Posty: 215
Wysłany: 2012-01-18, 18:55
Najlepiej odpuścić bo biegając w takim stanie będziesz ją nadwyrężał.Nie raz miałem taką kontyzję i wtedy tylko rozciąganie statyczne pompki na jednej nodze(druga na niej leży.) Brzuszku, nic innego, szybciej będziesz w pełni sprawny i nie ryzykujesz, że ci się pogorszy(jak byś teraz krzywo stanął to kostka może polecieć).
Idź do lekarza, bo to zapewne skręcenie, albo uszkodzenie torebki skokowej (czy coś takiego), miałem to samo, z tym, że ja na nią nie skoczyłem, ale podejrzewam, że masz to samo. Ja nosiłem opaskę usztywniającą (w aptece kupisz) i później było ok. nie ćwicz, ani nie biegaj, udaj się do lekarza.
_________________
Z87 Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Gru 2009 Posty: 224
podsumowując,kup sobie w aptece opaske uciskową,żel altacet lub alantan(chyba tak to bylo) i smaruj sie tym.na trening nie waż sie isć,wogole jak najmniej ruchu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach