Tatuaż można tak poprawić nawet gdy ostro się rozciągnie pytałem znajomego jak z tym jest mówił, że można poprawić, że nawet różnicy nie zobaczysz. A i tak przy dziaraniu skóra jest rozciągana palcami żeby jak najwięcej wlać tuszu żeby nie wyglądało to głupio jak jest taki przypadek jak pisaliście
Castet Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2010 Posty: 152
Wysłany: 2010-10-12, 21:57
Cytat:
A poczemu takie wydluzone to jedno rami, jesli moge zapytac?
Tu akurat gwiazda została zmodyfikowana na potrzeby tatuażu
Cytat:
Poglądy się zmieniają, szczególnie gdy człowiek dorasta
Cóż...Jeżeli się zmienią,będę przynajmniej miał pamiątkę jak kiedyś postępowałem.
Cytat:
radziłbym ci się nad takim tatuażem dobrze zastanowić
Zastanawiałem się ponad dwa lata :D
Cytat:
Tatuaż można tak poprawić nawet gdy ostro się rozciągnie pytałem znajomego jak z tym jest mówił, że można poprawić, że nawet różnicy nie zobaczysz.
Dokładnie.
A w sumie to ja już go zrobiłem :) Wyślę fotę jak tylko ładnie się zagoi.[/code]
De gustibus non disputandum es.
Ja osobiście popieram idee tatuowania, ale tylko i wyłącznie czegoś co ma dla danego człowieka znaczenie. Trzeba miec wyczucie, troche smaku i wtedy zdecydowanie wyjdzie coś pięknego :) Sama mam pomysł, a właściwie to już gotowy projekt, ale wstrzymuje się ze zrobieniem z powodu braku nadmiaru kaski i obawy, że jakiś nieumiejętny tatuażysta zburzy moją wizję ; )
Co do umiejętności wątpię czy ktoś to zepsuje bo nie będzie umiał tak tego zrobić jak ty to sobie wyobrażałaś, gwarantuje Ci, że będzie jeszcze lepiej to wyglądać niż myślałaś Tylko idź do jakiegoś polecanego artysty przez innych popytaj znajomych czy coś nie widzą popatrz na stronkach czy ma jakieś nagrody, a nie będziesz żałować
Castet Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Maj 2010 Posty: 152
Wysłany: 2011-04-09, 21:35
Miałem wysłać,ale jakoś zapomniałem....proszę bardzo oto i moja farba pod skórą...tylko się nie śmiać z budowy,bom anorektyk ;D
Batman zwyciężył :D
Moje Bona Fide na plecach niestety poszło w zapomnienie. Mam pełno wyprysków i innego gówna na plecach, karku i barkach... Typ mówił, że narobiłbym sobie syfu i lepiej wybrać inne miejsce, a innego nie chciałem także nic tylko czekać aż to przejdzie...
Jeśli chodzi o małe tatuaże to owszem, ale dopiero po 21 roku życia. Wtedy człowiek jest już na 100% pewny co by chciał. Jeśli chodzi o duże lub na całe ciało to ja kategorycznie jestem przeciwko. Czy mam w planach? Na razie, ale nigdy nie mówię nigdy :)
hehe :) ja teraz na 18 zrobię:) na plecach tribal :) prawdopodobnie ciągnący się od karku aż na udo :) uwielbiam tatuaże:) być może pokaże go już we wtorek:)
Wiek: 22 Dołączyła: 30 Lis 2011 Posty: 430 Skąd: stąd
Wysłany: 2012-03-15, 23:19
ja sie boje hifa i tego calego syfu, ktory mozna zlapac. i na starosc nie dosc, ze miec zwiotczałą skorę, to jeszcze zwiotczałą skorę z plamami po tatuażach. ble. kasy to tyle kosztuje, lepiej sobie kupic ksiazki albo skoczyc na bandżi bez bandżi.
nie wiem, czy to taki fejm, czy cokolwiek. tatuaz nie jara mnie.
_________________ Zesraj sie, a nie daj sie.
~Paulo Coelho
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach