16 kwietnia zmarł w izraelskim więzieniu Be’er Sheva 30 letni Palestyńczyk Raed Mahmoud Abu Hammad z miasta Al Ezariyya położonego na wschód od Jerozolimy. Stowarzyszenie Palestyńskich Więźniów (Palestinian Prisoners Society – PPS) donosi, że zatrzymany był bity przez izraelskich śledczych w środkową część kręgosłupa i w tylną część szyi i zmarł w wyniku poniesionych obrażeń w swojej odosobnionej celi.
Badanie sądowe ujawniło, że Abu Hammad był zdrowy i nie cierpiał na żadną zdrowotną przypadłość. Był również atletą, trenerem karate (posiadał czarny pas) i był w dobrej kondycji fizycznej.
Badanie ujawniło także, że Abu Hammad był torturowany podczas przesłuchania i że był bity w środkową część kręgosłupa, co spowodowało uszkodzenie kanału kręgowego, obok brutalnego pobicia w tył szyi. Został znaleziony martwy w swojej jednoosobowej celi w izraelskim więzieniu Be’er Sheva.
Stowarzyszenie Palestyńskich Więźniów obarczyło Izrael odpowiedzialnością za śmierć Abu Hammada i zażądało natychmiastowego i niezależnego śledztwa w sprawie jego śmierci oraz wezwało do wniesienia oskarżenia przeciwko śledczym, którzy go torturowali.
16 letni Aysar Yasser alZaben został zastrzelony strzałem w plecy wieczorem 13 maja na ziemiach swojej rodziny w Mazra’a alSharqia, na wschód od Ramallah, najwyraźniej przez izraelskiego osadnika.
Ciało chłopca zostało znalezione na jego polu przez członków rodziny jedynie godziny po tym, jak został zastrzelony. Znaleziono go martwego leżącego twarzą do ziemi, z raną postrzałową w plecach po tym, jak zaginął wieczorem.
Według wstępnych informacji alZaben został zastrzelony przez izraelskiego osadnika, gdy kierował się na swoje ziemie pomiędzy 16:30 a 18:00. W tym czasie grupka młodzieży z wioski miała potyczkę z osadnikiem w pobliżu Trasy 60. Według zeznań niektórych z tych młodych Palestyńczyków, rzucali oni kamieniami w kierunku Trasy 60, w pobliżu blokady drogowej uniemożliwiającej Palestyńczykom dostęp do drogi. W pewnym momencie izraelski osadnik zatrzymał samochód i wysiadłszy zaczął strzelać z ostrej amunicji w ich kierunku, co spowodowało, że uciekli z powrotem do wioski. Umykając przed strzałami, nie byli świadomi tego, że alZaben, który nie był z nimi i nie uczestniczył w rzucaniu kamieniami, został trafiony.
Kiedy mijały godziny i alZaben nie wracał do domu, jego rodzina zaczęła go szukać. Ponieważ słyszeli wcześniej strzały, zaczęli dzwonić do izraelskiej armii, na policję i do Cywilnej Administracji myśląc, że mógł zostać zatrzymany i próbując go odnaleźć. W końcu wyruszyli na poszukiwania na swoje pola wiedząc, że pracował tam po południu. Według wujka chłopca, jego martwe ciało zostało znalezione zwrócone twarzą do ziemi z raną postrzałową na plecach.
Mazra’a alSharqia jest wioską rolną liczącą 5000 mieszkańców, położoną 15 kilometrów na północny wschód od Ramallah. Pomimo położenia wioski przy Trasie 60 przebiegającej przez Zachodni Brzeg z pólnocy na południe oraz faktu, że została ona częściowo zbudowana na ziemiach wioski Mazra’a, jej mieszkańcy nie mają dostępu do trasy, gdyż wszystkie drogi do niej prowadzące zostały przez Izrael zablokowane.
Po odłączeniu w ostatnich latach od Trasy 60, jedyną drogą z rejonu wiosek do Ramallah jest niebezpieczna stara wiejska droga, która ze względu na górzysty teren jest często zalewana w zimie, całkowicie odcinając obszar od reszty świata.
W ostatni wtorek grupa osadników z pobliskiej kolonii zgromadziła się na ziemiach wioski Mazra’a alSharqia i próbowała wkroczyć do wioski po tym, jak izraelski rząd ogłosił, że zburzy nielegalne domy w określonych żydowskich osadach na Zachodnim Brzegu. Mieszkańcy podejrzewając zamiar przeprowadzenia przez izraelskich osadników aktu zemsty w wiosce, stawili im czoła i zdołali zapobiec wtargnięciu.
Zostali następnie zaatakowani przez izraelskich żołnierzy, którzy wystrzelili tuziny serii z ostrej amunicji i w końcowym rezultacie napadli na wioskę.
Cytat:
Noam Chomsky miał poprowadzić wykład na uniwersytecie Bir Zeit w Jeruzalem, jednak nie został wpuszczony przez izraelskie służby na teren kraju. Strona izraelska odmówiła podania powodu, dla którego nie wpuściła profesora, powiedziano jedynie, że nota w tej sprawie z wyszczególnionymi powodami zostanie wysłana do amerykańskiej ambasady.
Chomsky został również zatrzymany około 13:30 w celu złożenia wyjaśnień, wypuszczono go 3 godziny później. Minister spraw wewnętrznych Izraela, Sabine Haddad powiedziała, że odmowa wjazdu na teren zachodniego brzegu Jordanu wiąże się z wieloma powodami. W telefonicznym wywiadzie Chomsky stwierdził, że śledczy powiedzieli podczas przesłuchania, iż pisał on rzeczy, które nie podobają się izraelskiemu rządowi. "Zasugerowałem, by znaleźli jakikolwiek rząd na świecie, któremu podoba się to, co mówię" - stwierdził Chomsky.
cia.bzzz.net
Cytat:
14 maja o godz. 22:45 czasu lokalnego ponad 1200 tonowy statek towarowy Rachel Corrie wypłynął z Irlandii na Morze Śródziemne, gdzie połączy się ze statkami z Turcji i Grecji aby następnie dotrzeć do portu w Strefie Gazy. Wszelkie informacje napływającego z Izraela wskazują na to, że władze tego kraju nie zezwolą statkom Freedom Flotylla na wejście do portu w Strefie Gazy z pomocą humanitarną i zaopatrzenie jej mieszkańców w niezbędne materiały pierwszej potrzeby, środki medyczne, materiały szkolne i sprzęt budowlany. Jak podają źródła izraelskie, władze Izraela wydały odpowiednie rozkazy nakazujące użycie wszelkich środków (łącznie z użyciem siły wojskowej) w celu powstrzymania misji humanitarnej.
Ruch Wolna Gaza, który zainicjował i zorganizował osiem poprzednich rejsów morskich do Gazy przyznaje, że władze Izraela stosowały taktykę gróźb i zastraszania już wcześniej. „Nie powstrzymali nas wcześniej, nie powstrzymają i teraz” – powiedział jeden z organizatorów.
Statek do Gazy – Szwecja. Szwedzki partner koalicyjny Freedom Flotylla razem z parlamentarzystą Mehmedem Kaplanem (Partia Zielonych) spotkali się 13 maja z Ministrem Spraw Zagranicznych Szwecji Karlem Blidtem aby porozmawiać o tym, jakie środki parlament szwedzki i Unia Europejska podejmą aby zapewnić bezpieczną podróż pokojowej i humanitarnej misji. Na początku minionego tygodnia podczas spotkania z członkami Europejskiej Kampanii na Rzecz Przerwania Oblężenia Strefy Gazy, premier Turcji Tayyib Erdogan wyraził swoje poparcie dla przełamania blokady Strefy Gazy – stanowiącego najwyższy priorytet tureckiej polityki zagranicznej.
Koalicjanci Freedom Flotylla, Statek do Gazy – Grecja oraz turecka organizacja humanitarna IHH podkreślają, że statki, pasażerowie oraz ładunek będą szczegółowo sprawdzane w każdym porcie i przy każdej odprawie aby udowodnić, że rejs Freedom Flotylla nie stanowi żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa Izrael.
Izraelskie groźby ataku na nieuzbrojonych cywilów udających się z pokojową misją humanitarną oraz uniemożliwienie odbudowy Gazy po ataku wojsk izraelskich w ramach operacji „Płynny ołów” stanowią nieodłączny element okrutnej i agresywnej polityki władz Izraela w stosunku do Strefy Gazy.
Blokada Strefy Gazy stanowi pogwałcenie międzynarodowego prawa humanitarnego oraz praw człowieka i została potępiona przez ONZ oraz inne organizacje międzynarodowe. Palestyńczycy zamieszkujący Strefę Gazy mają prawo do nieograniczonego dostępu do tysięcy produktów objętych przez władze Izraela blokadą ekonomiczną, włączając w to cement, materiały szkolne jak również do otwartego kontaktu ze światem zewnętrznym.
Freedom Flotylla wzywa wszystkich sygnatariuszy Czwartej Konwencji Genewskiej do wywarcia masowej presji na państwo Izrael i zmuszenia oficjeli Izraela do przestrzegania postanowień międzynarodowego prawa humanitarnego, zakończenia nielegalnej i śmiertelnej w skutkach blokady Strefy Gazy oraz do powstrzymania się od ataku na pokojowy konwój humanitarny.
Koalicję Freedom Flotylla tworzą: Ruch Wolna Gaza (Free Gaza Movement), Europejska Kampania na Rzecz Przerwania Oblężenia Strefy Gazy, Insani Yardim Vakfi (IHH), Statek do Gazy – Grecja, Statek do Gazy – Szwecja, Międzynarodowy Komitet na rzecz Zniesienia Blokady Strefy Gazy oraz setki grup i organizacji wspierających na całym świecie.
Cytat:
Mordechai Vanunu, inżynier, który 24 lata temu ujawnił izraelski program nuklearny, ponownie trafił do więzienia. Izraelski Sąd Najwyższy skazał go na trzy miesiące za złamanie zasad warunkowego zwolnienia, czyli kontaktowanie się z cudzoziemcami. Większość Izraelczyków uważa go za zdrajcę. Według Amnesty Insternational jest on “więźniem sumienia”.
Mordechai Vanunu uczestniczył w badaniach nad bronią jądrową, których szczegóły w 1986 roku ujawnił brytyjskiej gazecie Sunday Times. Izraelski wywiad zwabił go do Rzymu, a następnie uprowadził.
Inżynier spędził w więzieniu 18 lat. Na wolność wyszedł w 2004 roku, ale prokuratorzy nadal uważają, że stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Dlatego nie może wyjeżdżać z Izraela ani przebywać na terytoriach palestyńskich. Otrzymał także zakaz rozmawiania z cudzoziemcami. Za każdym razem gdy go złamie, trafia do więzienia.
Tym razem Izraelczyk spędzi za kratkami trzy miesiące za odmowę odbycia kary zastępczej w Zachodniej Jerozolimie. Vanunu obawiał się ataków ze strony Izraelczyków, którzy uważają go za zdrajcę. Zaproponował więc, że na rzecz społeczeństwa popracuje w okupowanej Wschodniej Jerozolimie. Sąd się na to jednak nie zgodził.
Amnesty International umieściła Vanunu na liście “więźniów sumienia”. Regularnie jest też nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Za każdym razem prosi jednak Komitet Noblowski, aby nie brał go pod uwagę, gdyż nie chce być łączony z Szymonem Peresem, którego uważa za ojca izraelskiej bomby atomowej.
Reżim Izraela rozbił właśnie międzynarodową Flotyllę Wolności! Flotylla, w tym statek anarchistów z Free Gaza, wiozła do okupowanej Gazy powszechne towary, uznane przez władze Izraela za “wspierające terroryzm”. Wojsko przechwyciło wszystkie z 8 statków, mordując aktywistów. Według dotychczasowych informacji zginąć miało 16 aktywistów, a kilkudziesięciu zostało rannych.
Flotylla została zaatakowana przez izraelskie okręty wojenne ok. 70 mil od izraelskiego wybrzeża na wodach międzynarodowych. Jest potwierdzenie ostrzelania tureckiego statku Mavi Marmara, na którego pokładzie znajdowały się setki aktywistów humanitarnych, w tym m.in. muzułmanów, Żydów oraz chrześcijan.
Turecki minister spraw zagranicznych w specjalnym oświadczeniu napisał, że "nie można zaakceptować ataku na cywilów zaangażowanych w pokojową akcję. Władze Izraela poniosą konsekwencje złamania prawa międzynarodowego".
Izraelskie media informują, że rząd wprowadził cenzurę, która nie pozwala na podawanie żadnych informacji o rannych i zabitych.
Izraelczycy dokonali w poniedziałek egzekucji propalestyńskich działaczy.
Dziś izraelscy komandosi zajęli kolejny statek płynący do Strefy Gazy. Tym razem obyło się bez przelewu krwi – ale też i akcja żołnierzy była dużo mniej spektakularna. Niewykluczone, iż izraelskie dowództwo uznało, że poniedziałkowym aktem piractwa dostatecznie zastraszyło marynarzy i propalestyńskich aktywistów.
Trzeba przyznać, iż robota izraelskiego wojska była fachowa. Brytyjski "Guardian" dotarł do raportów z sekcji zwłok zamordowanych w poniedziałek Turków. Jak się okazało, w ciałach dziewięciu osób znaleziono łącznie trzydzieści kul. Do niektórych ludzi Żydzi strzelali z bliskiej odległości lub od tyłu – albo blisko i od tyłu. Większość ofiar został postrzelone w głowy – co dowodzi, iż Izraelczycy celowali bardzo precyzyjnie.
Zdaniem brytyjskich dziennikarzy najbardziej szokujące są wyniki sekcji 19-letniego Fulkana Dogana (zresztą posiadającego prócz tureckiego obywatelstwo USA). Chłopak został trafiony pięć razy, za każdym razem z odległości mniejszej niż 45 centymetrów: w twarz, w tył głowy, w plecy i dwa razy w nogi. Wygląda, jakby został zmasakrowany leżąc na ziemi. Prócz niego jeszcze pięć osób zostało postrzelonych od tyłu – trudno więc uwierzyć, by komandosi zabijali w obronie własnej.
Napadając na statki płynące po wodach międzynarodowych i dokonując egzekucji kilkunastu osób Izrael osiągnął swój cel – odciął pomoc humanitarną dla Strefy Gazy. Jednakże w efekcie masakry Żydzi nastawili przeciwko sobie społeczeństwo Turcji - jedynego muzułmańskiego kraju sprzyjającego dotychczas ich państwu.
Ciekawe, kiedy Izrael straci ostatnich przyjaciół?
Propalestyńscy aktywiści, zatrzymani przez izraelskie wojsko podczas ataku na konwój w maju, oskarżają żołnierzy o przywłaszczenie kart kredytowych i telefonów. Izrael do dzisiaj nie oddał zajętych na statkach dóbr osobistych o wartości około miliona funtów (około 4.8 miliona złotych).
Zatrzymani aktywiści cały swój pobyt w Izraelu spędzili w areszcie, a następnie zostali deportowani. Znacznej części ich własności do tej pory nie zwrócono. Większość straciła swoje portfele, telefony komórkowe, laptopy i aparaty. Ku swemu zaskoczeniu, po powrocie do domu niektórzy z nich odkryli, że korzystano z ich kart kredytowych w internecie i w izraelskich sklepach, a z niektórych telefonów prowadzono rozmowy.
Kathy Sheetz, amerykańska uczestniczka feralnego rejsu do Gazy twierdzi, że od szóstego czerwca za pomocą jej karty w Izraelu wykonano transakcje na tysiąc dolarów. Ebrahim Musaji z Gloucester w Wielkiej Brytanii mówi, iż z jego karty zapłacono w internecie za akcesoria do IPoda warte 80 funtów.
28 czerwca b.r. polscy i izraelscy aktywiści spotkali się w ruinach starego Getta Warszawskiego. Aktywiści napisali sprayem na murze w języku hebrajskim „Wyzwolić wszystkie getta” oraz „Wolna Gaza i Palestyna” w języku angielskim. Napis został umieszczony na ścianie zrujnowanej kamienicy znajdującej się naprzeciwko pozostałości po murze granicznym, oddzielającym ulice Warszawy od getta zbudowanego dla ludności żydowskiej w 1940 roku. Na szczycie muru zawieszono palestyńskie flagi.
Była to pierwsza tego rodzaju akcja przeprowadzona na terenie byłego Getta Warszawskiego.
Jak mówi Yonatan Shapira, były kapitan izraelskich sił powietrznych, refusnik, odmawiający służby wojskowej, działacz na rzecz kampanii BDS (Bojkotu, Wycofania Inwestycji oraz Sankcji w stosunku do państwa Izrael)
„Większość mojej rodziny pochodzi z Polski, wielu jej członków zostało zamordowanych w obozach zagłady w trakcie Holocaustu. Kiedy spacerowałem miedzy ruinami Getta Warszawskiego nie mogłem przestać myśleć o mieszkańcach Strefy Gazy, o ponad 1,5 milionowej społeczności która nie tylko pozostaje zamknięta w największym więzieniu świata, ale również jest systematycznie bombardowana przez samoloty bezzałogowe i śmigłowce pilotowane przez ludzi, pod dowództwem których służyłem, zanim odmówiłem służby wojskowej w 2003 roku.
Myślę również o delegacjach młodych Izraelczyków, którzy przyjeżdżają do Polski, aby poznać historię naszego narodu, poddawanych nieustającemu procesowi militarystycznego i nacjonalistycznego prania mózgu. Może kiedy zobaczą to, co dziś napisaliśmy na murze, zdadzą sobie sprawę z tego, że opresja pozostaje opresją, okupacja — okupacją, a zbrodnie przeciwko ludzkości nadal są zbrodniami przeciwko ludzkości niezależnie od tego, czy zostały popełnione tutaj w Warszawie, czy w Strefie Gazy”.
Według Ewy Jasiewicz — działaczki Polskiej Kampanii Solidarności z Palestyną i jednej z koordynatorek Ruchu Wolna Gaza (Free Gaza Movement), która uczestniczyła w rejsie konwoju humanitarnego Flotylli Wolności do Strefy Gazy — „Yonatan mógł być pilotem izraelskiej eskadry Blackhawk, która zaatakowała statek Mavi Marmara 31 maja b.r. W wyniku brutalnego ataku zginęło 9 osób — mogłam być jedną z nich. W Polsce pełno jest murów i ruin Getta Warszawskiego, pozostałości po obozach zagłady oraz miejsc poświeconych tym, którzy zginęli broniąc nie tylko swojej społeczności, ale również walcząc przeciwko faszyzmowi.
Polacy muszą się obudzić i zdać sobie sprawę z tego, że okupacja i getta nie skończyły się w momencie zakończenia drugiej wojny światowej. Ta taktyka i strategia dominacji oraz sprawowania kontroli nad innymi ludźmi i przejmowania ich ziemi jest nieustannie wcielana w życie w Palestynie i konsekwentnie realizowana przez państwo Izrael. Naszym obowiązkiem jest wyzwolenie wszystkich gett i zakończenie każdej okupacji”.
Pomimo wielu apeli Polska kontynuuje współpracę wojskową z Izraelem, ignorując obowiązek przestrzegania prawa międzynarodowego i zaprzestania wspierania gettoizacji Zachodniego Brzegu oraz zapewnienia ochrony ludności cywilnej.
Polska Kampania Solidarności z Palestyną razem z międzynarodowym ruchem BDS (Bojkotu, Wycofania Inwestycji oraz Sankcji) wzywa do zakończenia izraelskiej bezkarności, łamania prawa międzynarodowego i praw człowieka przez władze Izraela.
Według Ewy Jasiewicz „Polska nie może pozostawać dłużej zieloną strefą dla normalizacji izraelskiej polityki apartheidu. To na nas wszystkich spoczywa odpowiedzialność za zakończenie gettoizacji i okupacji mieszkańców Palestyny”.
Yonatan Shapira: „Kiedy dorastałem, uczono mnie, że wszystkie potworności, jakich doświadczył naród żydowski, były wynikiem milczącej zgody świata i braku reakcji. Dlatego nie mogę dłużej milczeć. Naród żydowski potrzebował wyzwolenia z getta, a teraz Izraelczycy potrzebują wyzwolenia od zbrodni wojennych popełnianych przez rząd Izraela w ich imieniu, wyzwolenia od bycia okupantem. Każdy z nas może wziąć udział w tej globalnej walce na rzecz sprawiedliwości i wsparcia kampanii Bojkotu, Wycofania Inwestycji oraz Sankcji w stosunku do państwa Izrael, robiąc to nie tylko dla Palestyńczyków, ale również dla samych Izraelczyków”.
Jak informują dziś brytyjskie Indymedia, sąd w angielskim Brighton uniewinnił wczoraj 5 spośród 7 osób oskarżonych o dokonanie sabotażu w fabryce broni EDO w pobliżu tego miasta, produkującej elementy układów celowniczych dla izraelskich samolotów F16, wykorzystywanych w atakach na palestyńską ludność cywilną. Wyroki w sprawie dwójki pozostałych oskarżonych zapadną jutro.
Do akcji bezpośredniej w EDO doszło w grudniu 2008 roku, podczas trwania izraelskiej operacji „Płynny Ołów“ i zmasowanych ataków na palestyńskich cywilów w Strefie Gazy, między innymi z wykorzystaniem celowników produkowanych w Brighton. Siódemka aktywistów wdarła się nocą na teren zakładów EDO, uszkadzając maszyny wykorzystywane do produkcji broni i gotowe produkty o wartości wielu tysięcy funtów. Cała siódemka została następnie aresztowana i osadzona w więzieniach, gdzie prawie rok oczekiwała na procesy. Podczas wczorajszej rozprawy sąd podzielił jednak argumentację oskarżonych, którzy twierdzili że dokonując sabotażu w EDO działali w celu zapobieżenia zbrodniom wojennym, dokonywanym przez Izrael z użyciem produkowanego w fabryce wyposażenia i uniewinnił 5 spośród oskarżonych.
Od czasu uwięzienia „siódemki z Brighton“ w całej Wielkiej Brytanii trwała intensywna kampania na rzecz uwolnienia aktywistów, prowadzona przez środowiska antywojenne i anarchistyczne.
Izrael na terytoriach okupowanych wybudował pompy wodne, które służą tylko wojsku i żydowskim kolonistom. Palestyńczycy muszą po wodę udawać się do najbliższego miasta, gdzie mogą ją kupić ale za cenę dziesięciokrotnie wyższą, niż płacą za nią Żydzi w Tel Awiwie.
Rolnicy mieszkający na południe od Hebronu są najubożsi wśród Palestyńczyków. Mieszkają w namiotach a niektórzy nawet w jaskiniach. Gromadzenie wody deszczowej w dołach na ich polach uniemożliwiają żołnierze i koloniści.
Nie pozostaje im więc nic innego, niż nielegalnie podłączyć się do izraelskiego systemu wodociągowego, którego nitka przebiega kilka metrów od ich namiotów. Izraelskie media nazywają to „kradzieżą wody”. Jeden z izraelskich osadników z tego terenu skarżył się, że „Dzisiaj rano nie mieliśmy wody. Dzieciaki chcą się umyś przed pójściem do szkoły, a zawory są puste. Nawet picie kawy staje się rzadkością.”
Jedną z osób aresztowaną za „kradzież wody” jest Fadil Dżabir. Rzecznik policji powiedział, że „Powodem działania było konanie z pragnienia pięcioletniego syna Palestyńczyka. Powinien zachować się odpowiedzialnie i nie płodzić dziecka na tym terenie, zamiast uciekać się do antyizraelskiej propagandy.”
„Powodem działania było konanie z pragnienia pięcioletniego syna Palestyńczyka. Powinien zachować się odpowiedzialnie i nie płodzić dziecka na tym terenie, zamiast uciekać się do antyizraelskiej propagandy.”
Czytam 3 raz i po prostu nie mogę uwierzyć w głupotę ludzką...
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach