Wysłany: 2008-08-19, 22:09 Zniszczą kolejny niezbędny dla naszego przetrwania obszar?
Cytat:
Kolejny obszar zagrożony przez wydobice ropy
Tym razem padło na Amazonię.
Rozpoczął się wyścig do kolejnych złóż ropy i gazu. Lada chwila w ostatnich dziewiczych lasach Ameryki Południowej wyrosną platformy wiertnicze i powstanie sieć dróg. Zagrożeni są rdzenni mieszkańcy tych ziem oraz wiele gatunków zwierząt - podaje "Rzeczpospolita" powołując się na "New Scientist".
Do wydzierżawienia jest 180 działek zajmujących obszar około 688 tys. km kw. na terenie Boliwii, Kolumbii, Peru i Brazylii. Większość z nich znajduje się w lasach amazońskich.
Firmie naftowej działkę w puszczy amazońskiej wynajmę - takiej treści ogłoszenie upubliczniły rządy Boliwii, Kolumbii, Peru i Brazylii.
Kraje te przyspieszyły ostatnio rozdział terenów ropo i gazonośnych leżących w dziewiczych lasach zachodniej Amazonii. Do pośpiechu skłonił je obecny kryzys naftowy oraz to, że stawką jest kilka miliardów baryłek ropy. Raport obnażający kulisy wyścigu po południowoamerykańskie płynne złoto opublikowało naukowe pismo "PLoS ONE".
Cztery państwa, w granicach których leżą złoża ropy w zachodniej Amazonii, podzieliły swoje zasoby na 180 działek zajmujących obszar ponaddwukrotnie większy niż Polska. Aż 35 firm naftowych stara się o dzierżawę tych terenów. W lasach tych żyje najwięcej na świecie gatunków płazów i insektów, a także zwierzęta zagrożone, takie jak jaguar czy ocelot. Jest tu również największa różnorodność drzew. Ziemie te należą do plemion indiańskich, spośród których wiele nie miało jeszcze kontaktu z cywilizacją.
W Ekwadorze i Peru działki roponośne zajmują już ponad dwie trzecie puszczy amazońskiej. W Boliwii i zachodniej Brazylii ich powierzchnia jest nieco mniejsza, ale państwa te czynią zabiegi, by szybko wzrosła. O tym, jak prędko postępuje ten proces, świadczy przypadek Peru, gdzie jeszcze w 2004 roku obszary przeznaczone pod wydobycie ropy stanowiły zaledwie 15 proc. lasów tropikalnych, dziś - aż 72 proc.
Wschodnia część Amazonii, zwłaszcza należąca do Brazylii, zdołała boleśnie odczuć ciężar wydobycia ropy. Tam puszcza już dawno przestała być dziewicza głównie z powodu wyrębu dużych połaci lasu pod platformy wiertnicze i sieć dróg.
Zachodnia Amazonia pozostaje nietknięta głównie dzięki temu, że nie ma tam dróg - uważa dr Matt Finer z organizacji Save America's Forests, główny autor raportu.
Finer dodaje, że organizacja chce natychmiastowego moratorium na budowę nowych dróg, jeszcze zanim zostaną podpisane jakiekolwiek kontrakty. Ropa pozostanie pod ziemią, jeśli co roku dostaniemy 350 mln dolarów - mówi prezydent Ekwadoru.
Naukowcy dowodzą, że pola naftowe mogłyby zostać udostępnione firmom pod warunkiem wdrożenia technik wydobywczych obywających się bez dróg dojazdowych. Jednak taki wymóg wydaje się obecnie raczej nierealny.
Wielkim problemem są też wycieki ropy, które zatruwają zbiorniki wodne wokół pól naftowych i ropociągów. Kłopoty te nie ominęły i zachodniej Amazonii, gdzie wydobycie ropy na niewielką skalę sięga lat 70. ubiegłego wieku. W przypadku peruwiańskiego rurociągu Camisea, wybudowanego w 2004 roku, w ciągu pierwszych 18 miesięcy jego funkcjonowania zanotowano aż pięć dużych wycieków.
Opinię publiczną bardzo poruszyło skażenie w styczniu 2008 roku ekwadorskiego parku narodowego Yasuni objętego patronatem UNESCO. Na jego terenie znajdują się największe złoża w tym kraju zawierające 900 mln baryłek ropy, co stanowi 20 proc. zasobów Ekwadoru.
Aby uchronić przyrodę przed dalszym zniszczeniem, prezydent tego kraju Rafael Correa wyszedł z interesującą inicjatywą. Otóż, nie wyda zgody na wydobywanie ropy w tym regionie, jeśli jego kraj otrzyma rekompensatę w wysokości 350 mln dolarów rocznie.
Kto miałby zapłacić? Społeczność międzynarodowa pragnąca ocalenia lasów amazońskich. Propozycję Ekwadoru, którego 45 proc. dochodów pochodzi z ropy i gazu ziemnego, poważnie rozważają rządy Niemiec, Hiszpanii i Włoch.
Temu planowi przyklaskują również organizacje ekologiczne z Save America's Forests na czele, które uważają go za jedyny sposób ocalenia Amazonii. Niepowodzenie tej inicjatywy byłoby spektakularną
Dzikusy w sumie mnie nie obchodzą, niech się lepiej ucywilizują. A co do lasów - to już specjalistą nie jestem, więc nie wiem, na ile istotny dla natury jest ten obszar. Nawet jak teraz tego nie wydobędą to ceny ropy rosną bardzo szybko, więc inwestycja będzie coraz bardziej opłacalna, aż w końcu będzie musiała być zrealizowana, bez względu na koszta.
Dokładnie. To już nie jest kwestia miłośników egzotycznych zwierzątek. Dawno przekroczylismy granice równowagi. W tej chwili od zachowania tych resztek przyrody zależy nasze przetrwanie.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-08-20, 21:51
Dokladnie. Ludzie narzekaja a to wielkie churagany, a to susze, a to powietrze. Tymczasem takie ostatnio powstale churagany typu oslawionej Catheriny sa jednym z wielu skutkow wycinania lasow tropikalnych.
Jakie beda dalsze skutki? Do przewidzenia jest tylko kilka z nich ale jak by nie patrzec skonczy sie na wymieraniu wielu istniejacych gatunkow - ludzi też!
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Najgorsze jest to, że nie ma żadnych wiarygodnych źrudeł na ten temat. Z jednej strony zmasowana propaganda ekoczubów, z drugiej brak wyraźnych działań państw. Ja na przykład sam nie wiem, w co wierzyć - czy to jest poważny problem czy typowe pierdolenie greenpeace'owców (przeciętny ekolog wygląda na loosera, więc jakoś im nie ufam).
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2008-08-21, 01:32
Tu nie chodzi o to kto ma racje. Fakt ze niektoy zieloni maja troche poprzestawiane w glowach (ale wszedzie sie tacy zdarzaja) ale wielu z nich to naprawde dobrze obcykani w tych dziedzinach wysokiej klasy specjalisci natomiast politycy... no coz ukrywac, robia co im pasuje na dana chwile.
Ja tam osobiscie zwykle szukam prawdy w roznych zrodlach i dobpiero oblukuje jak to mniej wiecej wyglada w realu.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Najgorsze jest to, że nie ma żadnych wiarygodnych źrudeł na ten temat. Z jednej strony zmasowana propaganda ekoczubów, z drugiej brak wyraźnych działań państw. Ja na przykład sam nie wiem, w co wierzyć - czy to jest poważny problem czy typowe pierdolenie greenpeace'owców (przeciętny ekolog wygląda na loosera, więc jakoś im nie ufam).
Są jak najbardziej wiarygodne źródła, tylko trzeba ich słuchać, a nie łykać propagandę koncernów w dupie mających co się dzieje poza ich wyscigiem szczurów. Prezesi korporacji zawsze moga liczyć na na klimatyzowane bunkry. Ci którzy im wierza sami sa "looserami" przegrywają juz nawet nie życie swoich dzieci, ale własne.
Liczysz na działania państw? Dla nich liczy sie tylko władza. Oni tez wierzą, że sobie poradza w swoich bunkrach. Do władzy pra kurwy i dzieki niej stają sie jeszcze wiekszymi. Powiedzenie, ze władza deprawuje nie wzięło sie z nikąd.
Co ciekawe nawet instytucje które miały udowodnić, że wszystko jest cacy, przejrzały na oczy. Vide ostatni raport Miedzynarodowego Panelu ds Zmian Klimatu, i tak zbyt łagodny, bo nie uwzględniajacy najnowszych ustaleń Lockwooda i Fronlicha, ale stanowiacy znaczny postep w stosunku do poprzednich. Panel poczatkowo miał być typowym mydleniem oczu i faktycznie jego pierwszy raport był utrzymany w hurraoptymistycznym tonie, ale z kazdym kolejnym przedstawiał coraz bardziej realistycznie sytuację. Obecny mówi o olbrzymim destrukcyjny,m wpływie człowieka na zmiany klimatyczne. Przy czym zawiera błąd, bo mówi o mozliwym 10% wpływie aktywności słońca. Tymczasem wspomniani przeze mnie Lockwood i Fronlich udowodnili ostatnio, ze ta aktywność spada od połowy lat 80-tych.
Dodam, ze świadomość zagrozeń powoli dociera np do amerykańskiego sadownictwa.
Koncern Dynergy Longleaf planował dużą (120 megawatów) elektrownię weglową nad brzegiem rzeki Chattahoochee w południowo-zachodniej Georgii. Choć koncern zdobył odpowiednie pozwolenia na emisję odpowiedzialnego za efekt cieplarniany dwutlenku węgla , zgodnie z amerykańskim prawem ochrony powietrza (The Clean Air Act) , to sędzia uznał , że to za mało , i nakazał spełnienie wymogów sugerowanych przez organizację ekologiczną Sierra Club.
To, ze ktos broni jakiegos skrawka lasu, to nie dlatego, ze jest "czubem". Czubami są ci, którzy chca ten kawałek zniszczyć. Bo każdy kawałek przybliza nas do ostatecznej katastrofy.
dobra nie owijajmy w bawełne człowiek to jedyny gatunek na ziemi który wyniszcza własne środowisko naturalne, przeludnienie na ziemi jest o jakieś 2 mld ludzi więc wszystkiego najlepszego. A wracając do tematu to duże koncerny idą na kase jak to napisał Boruta i zamias się troche pomęczyć i budować powoli ekologiczne źródła energii wolą iśc na łatwizne i wyniszczać środowisko naturalne.
_________________ Nie wytrącaj mnie z równowagi, choć w mej duszy panuje chaos.
Opublikowane: 9 Maj 2012
Brazylijski Kongres poparł właśnie nową katastrofalną w skutkach ustawę leśną, która toruje drogę do ogromnych zniszczeń w Amazonii. Teraz weto Prezydent Dilmy jest ostatnią deską ratunku dla "zielonych płuc świata".
Na szczęście czas jest po naszej stronie -- za kilka tygodni Dilma będzie gospodarzem światowego Szczytu Ziemi. Eksperci przyznają, że prezydent Brazylii nie może sobie teraz pozwolić na otwarcie Szczytu, sama będąc liderem, który zezwala na destrukcję lasów deszczowych we własnym kraju . Napięcie wewnątrz Brazylii rośnie - 79% Brazylijczyków sprzeciwia się nowemu prawu. Jeśli do nich dołączymy, możemy podnieść temperaturę globalnego sprzeciwu, i zmusić Dilmę do wycięcia w pień tego i podobnych pomysłów oraz walki o ochronę Amazonii.
Dilma może podjąć decyzję każdego dnia. Zażądajmy weta dla nowej ustawy. Skorzystaj z formularza po prawej stronie by podpisać petycję powtrzymującą zniszczenie Amazonii na wielką skalę, a jeśli już to zrobiłeś/aś -- powiadom znajomych o tej kampanii.
** Avaaz łączy siły z Greenpeace, WWF oraz organizacjami z Brazylii, by zwiększyć wpływ naszej kampanii.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach